Reklama

Ukrainiec i Ukraina na ławie oskarżonych ws. Nord Stream. Mogą pojawić się polskie wątki

Sprawa wysadzenia rurociągów Nord Stream i Nord Stream 2 już raz doprowadziła do kryzysu w stosunkach Niemiec i Polski. W procesie oskarżonych o sabotaż Ukraińców mogą się pojawić kolejne wątki dotyczące naszego kraju. Niektórzy podejrzewają Polskę o współudział w „zbrodni wojennej”.
Przed niemieckim sądem staje 14 października m.in. Serhij K. (na zdjęciu eskortowany przez niemiecki

Przed niemieckim sądem staje 14 października m.in. Serhij K. (na zdjęciu eskortowany przez niemieckich policjantów)

Foto: REUTERS

Reklama

Przed Hanzeatyckim Wyższym Sądem Krajowym w Hamburgu staje 14 października Serhij K., uważany za dowódcę siedmioosobowej grupy Ukraińców, która podłożyła ładunki na dnie Bałtyku. Wybuch nastąpił 26 września 2022 r., siedem miesięcy po rozpoczęciu przez Rosję wojny na pełną skalę przeciw Ukrainie. Większość podejrzanych to cywilni nurkowie (wśród nich jedna kobieta), Serhij K. był oficerem. 

Proces następuje po wielkim śledztwie Federalnego Biura Kryminalnego (BKA) i policji federalnej. Wysadzenie rurociągu, dzięki któremu Rosja dostarczała Niemcom tani gaz, nazywane jest w Niemczech antykonstytucyjnym sabotażem. W akcie oskarżenia, który hamburski sąd przyjął miesiąc temu, Serhijowi K. przypisuje się współwinę za „zbrodnię wojenną”. Ma ona polegać na „stosowaniu zakazanych metod prowadzenia wojny poprzez ataki na obiekty cywilne, spowodowanie eksplozji, zniszczenie obiektów budowlanych”.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama