Pod koniec maja rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Według jej założeń z pomocy w regulowaniu należności do ZUS miałoby skorzystać blisko 20 tys. najmniej zarabiających twórców.
Pomysł wzbudził kontrowersje głównie dlatego, że wsparcie dotyczyło tylko jednej grupy zawodowej. Ministra kultury Marta Cienkowska, broniąc ustawy, podkreślała, że dotyczy ona jedynie najuboższych artystów, którzy „realnie potrzebują pomocy państwa, aby nie wypadały z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych”. – Grupa naszych twórców jest bardzo zróżnicowana, więc nie możemy mówić o tym, że są w jakikolwiek sposób uprzywilejowani - tłumaczyła.
Jak Polacy pochodzą do rządowych planów? W sondażu, przeprowadzonym przez Instytut Badań Pollster zaraz po opublikowaniu projektu, na pytanie: „Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?”, aż 74 proc. osób odpowiedziało przecząco. Za pomocą państwa i dopłatami dla najmniej zarabiających artystów opowiedziało się jedynie 11 proc., a 15 proc. nie miało zdania w tej sprawie.
Czytaj więcej
Chciałbym, by kultura w Polsce była w relacji do naszych możliwości szczodrze finansowana. Jednak regulacje dotyczące wsparcia artystów powinny zos...
Ministerstwo kultury zapytało Polaków o emerytury dla artystów
Ministerstwo kultury postanowiło jednak przeprowadzić własne badanie. Według ustaleń Wirtualnej Polski na początku lipca zrealizowano je na panelu Ariadna za 8 tys. zł. Badanie przeprowadzono 10–13 lipca metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie 1090 osób. Ministerstwo nie publikowało wyników, zrobiło to dopiero na wniosek WP.
Na pytanie o to, czy praca artystyczna powinna podlegać takim samym prawom, jak każda inna praca, 73 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było 8 proc. respondentów. Tylko 22 proc. badanych zgodziło się z tezą, że państwo powinno dopłacać do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne najmniej zarabiających artystów, aby zapewnić im podstawową ochronę zdrowotną i emerytalną, a 58 proc. uważało przeciwnie.
Ankietowani byli też pytani, czy brak dopłat dla artystów jest sprawiedliwy społecznie. 38 proc. badanych odpowiedziało, że jest sprawiedliwy, 35 proc. nie miało zdania, a 27 proc. uznało brak dopłat za niesprawiedliwy.
Czytaj więcej
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego domaga się od fundacji Lux Veritatis zwrotu 210 milionów złotych. Pozew wpłynął do sądu już w ubiegły...
Jedyny korzystny dla ministerstwa wynik padł w pytaniu o to, czy należy wyrównać dostęp artystów i twórców do zabezpieczenia społecznego do poziomu dostępnego dla innych grup zawodowych. Twierdząco odpowiedziało 56 proc. ankietowanych, przecząco – 18 proc. W pytaniu jednak nie sprecyzowano o jakie inne grupy zawodowe chodzi.
60 tys. zł za spoty promujące dopłaty dla artystów. „To jeszcze nie koniec”
Mimo negatywnej oceny założeń ustawy, ministerstwo kultury nie chce wycofać się z jej procedowania i stara się przekonać opinię publiczną do swojego pomysłu. W sierpniu zamówiło w Polskim Radiu produkcję spotów w ramach kampanii „Świat bez artystów”, prowadzonej wokół projektu. Jak dowiedziała się WP, produkcja i emisja spotów w regionalnych rozgłośniach kosztowała ponad 60 tys. zł. Według nieoficjalnych źródeł WP, powrotowi do prac nad ustawą we wrześniu będzie towarzyszyła dalsza medialna promocja.