Przed środowym posiedzeniem rządu premier odniósł się do sprawy dwóch pożarów, do których doszło w ostatnich dniach: w zakładzie Grupy WB produkującym systemy bezzałogowe w Skarżysku-Kamiennej oraz w hali produkcyjno-magazynowej firmy JFG Composites w Lublinie - zakładzie produkującym elementy do budowy obiektów latających.
- Jeśli chodzi o pożary w dwóch zakładach – w Lublinie i w Skarżysku-Kamiennej – to w przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu. W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia – zaznaczył szef rządu.
Podkreślił, że najbliższe tygodnie i miesiące będą krytyczne nie tylko w odniesieniu do całej wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale również będą bardzo dużym wyzwaniem dla wszystkich państw w tej części Europy ze względu na rosyjskie plany dotyczące zwiększania napięcia i destabilizacji.
Czytaj więcej
Na terenie zakładu produkującego elementy dronów w Skarżysku-Kamiennej doszło do pożaru. Sprawę bada policja oraz służby specjalne, nieoficjalne do...
Pożar w zakładzie Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej
Jak podała policja, ogień pojawił się po północy w budynku przy ul. Obuwniczej Cytowana przez Radio Kielce nadkom. Anna Sławińska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej, powiedziała, że na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci.
Według ustaleń, do pożaru doszło w pomieszczeniu działu montażu.
Świętokrzyska Policja w mediach społecznościowych informowała, że otrzymała zgłoszenie o włamaniu. „Około północy operator firmy ochroniarskiej powiadomił służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej na terenie jednej z prywatnych firm. Zgłoszenie dotyczyło obiektu znajdującego się w pobliżu magazynu, w którym składowane były elementy elektroniczne” – brzmi komunikat. „Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że wewnątrz budynku doszło do pożaru. Po jego ugaszeniu policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli szczegółowe czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia” – czytamy.
Czytaj więcej
Oprócz podpalenia fabryki dronów Grupy WB w Skarżysku i produkującego kompozyty do samolotów zakładu JFG Composites w Lublinie, w niedzielę spektak...
Służby specjalne badają możliwość dywersji
W rozmowie z Polsat News rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że w tego typu przypadkach jak pożar w Skarżysku-Kamiennej to policjanci zabezpieczają dowody i starają się ustalić, czy doszło do podpalenia, czy przyczyną pożaru było „zupełnie co innego”. – Na tym etapie, ze względu na specyfikę zakładu, ze względu na to, że mogłoby dochodzić do różnego rodzaju aktów dywersji, włączają się w wyjaśnienie tej sprawy funkcjonariusze służb specjalnych – poinformował. – To oni już teraz analizują i weryfikują informacje, analizują też zabezpieczone dowody, zabezpieczone materiały – dodał. – Sprawę traktujemy bardzo poważnie i priorytetowo – zadeklarował.
– Jeśli jest uzasadnione podejrzenie, że doszło do aktu dywersji, służby będą dążyć do tego, żeby to dokładnie wyjaśnić i zatrzymać sprawcę – mówił w Polsat News Dobrzyński. Rzecznik ostrzegł też przed dezinformacją, nie chciał także komentować doniesień o człowieku, który miał dokonać podpalenia. Stwierdził przy tym, że źródłem tych rewelacji jest stacja „słynąca z tego, że bije pianę”.