Sprawa dotyczy milionowej dotacji przekazanej fundacji o. Tadeusza Rydzyka za rządów PiS na budowę Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Budowa muzeum pochłonęła 149 milionów złotych z budżetu ministerstwa (to dwukrotnie więcej niż pierwotnie zakładano), kolejne 57 milionów złotych przeznaczono na realizację wystawy stałej, mimo że pierwotna umowa tego nie przewidywała.
Milionowa dotacja dla fundacji ojca Tadeusza Rydzyka i zarzuty NIK. Chodzi o 210 mln zł
Sprawa dotyczy gigantycznych środków publicznych przekazanych na toruńską placówkę. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego żąda zwrotu 210 mln z odsetkami na rzecz Skarbu Państwa.
We wrześniu 2025 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, zarzucając byłemu ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu przekroczenie uprawnień. Według kontrolerów NIK doszło do wydania środków niezgodnie z przeznaczeniem, co mogło wyrządzić Skarbowi Państwa szkodę na ponad 57 mln zł. Wskazano również na ryzyko, że współprowadzona i niemal w całości sfinansowana przez państwo instytucja może w krótkim czasie stać się prywatną własnością. NIK skierował zawiadomienie do prokuratury.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński: „Nie mam wątpliwości co do tego, że po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne. Radio Maryja jest dziś głęb...
Wcześniej o możliwości popełnienia przestępstwa powiadomiła śledczych również Izba Administracji Skarbowej w Warszawie oraz Ministerstwo Kultury, a w samej fundacji kontrolę przeprowadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Prokuratorskie śledztwo trwa.
W listopadzie ubiegłego roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kierowane przez minister Martę Cienkowską złożyło do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko fundacji Lux Veritatis. Żąda unieważnienia umowy i zwrotu pieniędzy.
Jak ustaliło Radio Zet, mimo upływu wielu miesięcy warszawski sąd nie wyznaczył nawet terminu pierwszej rozprawy. Jak tłumaczą cytowani przez redakcję prawnicy, wynika to przede wszystkim z ogromnego obciążenia stołecznego sądu oraz braków kadrowych. Z uwagi na skomplikowany charakter sprawy, proces w pierwszej instancji, a następnie ewentualna apelacja mogą potrwać kilka lat.
O. Tadeusz Rydzyk nie zgadza się z zarzutami. Liczy na zmianę władzy
Władze fundacji Lux Veritatis – w tym o. Tadeusz Rydzyk, Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk zachowują spokój. W sprawozdaniu finansowym fundacji za ubiegły rok nie uwzględniono nawet informacji o wielomilionowym roszczeniu. Zarząd stoi na stanowisku, że wydatki były legalne, a zastrzeżenia pokontrolne opierają się na błędnej interpretacji przepisów.
Jak wskazuje Radio Zet, jeśli po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych zmieni się układ sił politycznych, pozew może zostać wycofany przez nowego ministra kultury przed prawomocnym zakończeniem sprawy.