Jak wynika z ustaleń Onetu, duchowny sam nadzorował formalności związane z transakcją, a ostatnie decyzje podejmował jeszcze w dniu, w którym kończył kierowanie diecezją.

Grzegorz Kaszak od niemal trzech lat był biskupem emerytem. Mimo że miał 62 lata, zgodnie z prawem kanonicznym przysługiwał mu taki status po tym, jak 24 października 2023 r. papież Franciszek przyjął jego rezygnację z urzędu biskupa sosnowieckiego.

Media wcześniej informowały o skandalu na plebanii w Dąbrowie Górniczej, gdzie miało dojść do orgii z udziałem męskiej prostytutki. Kaszak odchodził więc ze stanowiska w atmosferze poważnego kryzysu w diecezji.

Czytaj więcej

Ujawniono tajne raporty dla papieża. Tak tłumaczono pogrom kielecki

Jako emerytowany hierarcha mógł jednak liczyć na wysokie świadczenia. Według Onetu chodziło o około 10 tys. zł miesięcznie, wyżywienie oraz pomoc służącego lub służącej. Duchownemu przysługiwało także mieszkanie.

Sprawa dotyczy kamienicy przy ul. Mariackiej 6 w Sosnowcu, położonej w centrum miasta, w pobliżu Sądu Okręgowego i Parku Dietla. Nieruchomość nie należała bezpośrednio do diecezji sosnowieckiej, lecz do Caritasu Diecezji Sosnowieckiej.

Według ustaleń Onetu Kaszak wykorzystał ostatnie dni urzędowania do sfinalizowania spraw związanych z mieszkaniem. 21 października polecił przelać 180 tys. zł z konta diecezji na konto Caritasu Diecezji Sosnowieckiej. W uzasadnieniu wpisano: „remont mieszkania w kamienicy przy ul. Mariackiej 6 w Sosnowcu”.

Decyzja biskupa Kaszaka bez konsultacji z radą ekonomiczną

24 października, gdy Kaszak już wiedział, że w południe zostanie ogłoszona decyzja o jego następcy, przesłał księdzu Przemysławowi Szotowi, ówczesnemu dyrektorowi Caritasu, zgodę na ustanowienie nieodpłatnej służebności użytkowania lokalu o powierzchni 74,5 m kw.

Trzy dni później, gdy diecezją kierował już arcybiskup Galbas, Kaszak i ksiądz Szot spotkali się u notariusza. Podpisano akt notarialny, który dawał byłemu biskupowi prawo do bezpłatnego i dożywotniego korzystania z mieszkania.

Według informacji Onetu Kaszak nie konsultował tej sprawy ani z diecezjalną Radą ds. Ekonomicznych, ani ze swoim następcą. Decyzja miała należeć wyłącznie do niego.

Czytaj więcej

Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak odwołany. Rezygnację przyjął papież

Kontrowersje budził także fakt, że lokal należał do Caritasu. Organizacja została powołana do działalności charytatywnej i pomocy najbardziej potrzebującym, a nie do zapewniania mieszkań emerytowanym biskupom. Tymczasem wartość rynkowa lokalu, z którego korzystał Kaszak, mogła przekraczać 420 tys. zł.

„W trakcie prac Komisji »Wyjaśnienie i Naprawa« odnalezione zostały dokumenty dotyczące lokalu mieszkalnego należącego do Caritas. Ich treść wskazywała na możliwość wystąpienia nieprawidłowości. Komisja prowadzi obecnie w tej sprawie czynności wyjaśniające. Czekamy na raport zawierający wnioski oraz rekomendacje dotyczące ewentualnych dalszych działań” — przekazała Onetowi dyrektorka Caritasu, siostra Katarzyna Wiesława Ostaszewska.

Komisję „Wyjaśnienie i Naprawa” powołał w 2024 r. biskup Artur Ważny. Jej zadaniem było zbadanie skandali, do których w ostatnich latach dochodziło w diecezji sosnowieckiej.

Sprawa mieszkania biskupa Kaszaka trafiła do Watykanu

Po odejściu Kaszaka diecezją sosnowiecką zarządzał arcybiskup Adrian Galbas, którego papież Franciszek mianował administratorem apostolskim sede vacante. Według ustaleń Onetu hierarcha szybko dowiedział się o sprawie mieszkania, ale nie przeprowadził postępowania.

Z dokumentami zapoznał się natomiast nowy biskup sosnowiecki Artur Ważny. Rzeczniczka diecezji przyznała, że niepokojące informacje przekazały komisje „Wyjaśnienie i Naprawa” oraz „Rozeznanie i Rozwój”, powołane do zbadania sytuacji w diecezji i wskazania obszarów wymagających uporządkowania.

— O sprawie została również poinformowana Stolica Apostolska — przekazała.

Czytaj więcej

Bp Artur Ważny: Nie mam w diecezji sosnowieckiej nic do ukrycia. Im szybciej wyjaśnimy skandale, tym lepiej

Watykan ma sprawdzić, czy emerytowany biskup nie naruszył prawa kościelnego. Dykasteria ds. Biskupów do czasu publikacji tekstu Onetu nie odpowiedziała jednak na pytania, czy formalne postępowanie wyjaśniające zostało już wszczęte.

— Naszym celem jest pełne i rzetelne wyjaśnienie sprawy, w duchu odpowiedzialności za dobro diecezji, jej instytucji oraz wiernych — zapewniła rzeczniczka diecezji sosnowieckiej.