Były ostre spory i zarzuty o uleganie lobbystom. W końcu Ministerstwo Sportu i Turystyki skapitulowało i wprowadziło do procedowanej ustawy o najmie krótkoterminowym rozwiązania, na których zależało koalicjantom i Rada Ministrów przyjęła w środę projekt ustawy.
Najważniejsze zmiany, które znalazły się w przyjętym przez rząd projekcie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych dotyczą prawa wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz samorządów do uregulowania najmu krótkoterminowego. Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły przyjąć uchwały zakazujące wynajmowania mieszkań na doby w zarządzanych przez nie nieruchomościach lub ich częściach. W przypadku spółdzielni za taką uchwałą będzie musiała zagłosować większość uczestniczących w walnym zgromadzeniu. Natomiast w przypadku wspólnot uchwała będzie wymagała poparcia głosów właścicieli większości udziałów. Po przyjęciu uchwały zakazującej prowadzący wynajem na doby będzie miał 6 miesięcy na zakończenie tej działalności.
Dodatkowo wspólnoty, spółdzielnie, ale także osoby zamieszkujące nieruchomość, w której prowadzony jest najem na doby lub nieruchomość sąsiednią będą mogły wystąpić do gminy o przeprowadzenie kontroli w mieszkaniu pod kątem przestrzegania przepisów, w tym regulujących bezpieczeństwo i porządek publiczny. Efektem tych kontroli może być wykreślenie lokalu z Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON), którego uruchomienie projekt przewiduje, jeśli w ciągu sześciu miesięcy dojdzie do trzech naruszeń bezpieczeństwa i porządku.
Wykreślenie równa się zakazowi wynajmowania lokalu na doby. Zgodnie z projektem nie można prowadzić najmu krótkoterminowego bez wpisu do ewidencji i uzyskania numeru identyfikacyjnego. Za złamanie zakazu grozi do 50 tys. zł kary. Taką karą będą też zagrożone platformy pośredniczące w najmie, jeśli zamieszczą ofertę lokalu, który nie figuruje w bazie mieszkań, domów i pokoi wynajmowanych na doby.
O ponowny wpis do rejestru można się będzie starać po roku od wykreślenia.
Czytaj więcej
W projekcie nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy znajdą się przepisy uprawniające gminy, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywa...
Zakaz wynajmu mieszkań na doby
– Projektowane przepisy o wydawaniu zakazu przez spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty nie są doskonałe. Na pewno można by je napisać lepiej, dobrze jednak, że podejmuje się próbę uporządkowania sytuacji. Uważam, że lepszym rozwiązaniem niż zakaz byłby wymóg uzyskania zgody od spółdzielni czy wspólnoty. Dawałoby to kupującym mieszkania w danej nieruchomości z zamiarem przeznaczenia ich na najem krótkoterminowy pewność, że będą mieli taką możliwość. Rozwiązanie przyjęte przez ministerstwo wiąże się z niepotrzebnym ryzykiem dla takich inwestorów, bowiem w każdej chwili wspólnota może taki zakaz uchwalić. Z drugiej strony, wyrażona uchwałą zgoda w uzasadnionych przypadkach także mogłaby być zmieniona uchwałą, a finalnie spokój mieszkańców budynku musi podlegać ochronie – mówi dr hab. Aleksandra Sikorska-Lewandowska, prof. UMK.
Do projektu wróciły strefy wolne od prowadzenia najmu krótkoterminowego. To narzędzie dla gmin. Przepisy pozwalające na ich wprowadzenie, jak i na przyjmowanie uchwał zakazujących przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mają wejść w życie od 1 stycznia 2028 r.
– MSiT daje samorządom bardzo elastyczne narzędzie regulacji najmu krótkoterminowego. Zaczynając od tego, że skorzystanie z niego jest fakultatywne, po możliwość zastosowania szerokich wyłączeń. Czasowych, które pozwolą dopuścić wynajmowanie mieszkań na doby, na przykład w miesiącach wysokiego sezonu turystycznego. Jeśli np. w Krakowie już od września właściciele mieszkań nie mogliby na określonym obszarze gminy wynajmować ich na doby, to sytuacja studentów poszukujących zakwaterowania znacznie by się poprawiła. Natomiast wyłączenia przedmiotowe pozwolą np. wprowadzić zakaz dla obiektów zabytkowych. Zastanawiające są dla mnie wyłączenia podmiotowe. Oznaczają one, że radni w uchwale o zakazie nie obejmą nim wszystkich właścicieli mieszkań czy domów na danym obszarze, ale tylko niektórych. Trudno mi sobie to wyobrazić w praktyce. Takie rozwiązania mogą być obarczone ryzykiem zarzutu dyskryminacji, chyba że uda się ustalić jasne kryteria – mówi prof. Sikorska-Lewandowska.
Czytaj więcej
Ministerstwo Finansów potwierdza, że właściciel wynajmowanego na doby mieszkania nie musi zakładać firmy i może rozliczać przychody prywatnie, korz...
Regulacja najmu krótkoterminowego ważna dla mieszkańców, rynku nieruchomości i turystyki
W Polsce w 2025 r. za pośrednictwem platform typu Airbnb czy Booking zarezerwowano 44,4 mln noclegów, z których skorzystali głównie Polacy.
– Polski rynek najmu krótkoterminowego różni się od części rynków południa Europy przede wszystkim tym, kto z niego korzysta. U nas większość noclegów generują turyści krajowi. W tej grupie istotną rolę odgrywają rodziny, dla których mieszkanie lub apartament jest często alternatywą dla kilku pokoi hotelowych. Dlatego zmiany w dostępności takiej oferty będą miały bezpośrednie znaczenie również dla krajowej turystyki – mówi Ewa Palus, główna analityk Tabelaofert.pl
Ograniczenie liczby mieszkań dostępnych w najmie krótkoterminowym oznaczałoby, zdaniem ekspertki, mniejszy wybór noclegów, a przy utrzymującym się popycie mogłoby zwiększyć presję na ceny, co nie cieszy, a niepokoi branżę najmu krótkoterminowego.
– Propozycje zgłoszone przez MSiT są dla nas zaskakujące, przede wszystkim z tego powodu, że do niedawna rząd uważał takie rozwiązania za niekonstytucyjne. Trudno zrozumieć, jak coś, co było wczoraj sprzeczne z konstytucją, dziś jest z nią zgodne (red. prawo wspólnot i spółdzielni do wydawania zakazów wynajmu mieszkań na doby). Można lepszy efekt, czyli ograniczenie uciążliwości gości, co jest jednak marginesem tej usługi, osiągnąć innymi sposobami. Niestety ministerstwo nie słucha naszych propozycji – mówi Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego.
Chodzi o wprowadzenie obowiązku meldunkowego w usługach hotelarskich i państwowego systemu rejestrowania się gości, na wzór rozwiązania chorwackiego. Skończyłoby to z anonimowością rezerwujących, której brak ośmiela dziś do zachowań zakłócających spokój sąsiadom. Dodatkowo PSWK postulowało wprowadzenie materialnej odpowiedzialności osoby rezerwującej za szkody wyrządzone przez któregokolwiek z gości. Te dwa rozwiązania naprawdę rozwiązałyby, zdaniem PSWK, problem zamiast ingerowania w prawo własności i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
Czytaj więcej
Wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w pełni transparentnie i zgodnie z procedurami, a każdy etap jest d...
Miało nie być szarej strefy
– Co do tej ostatniej, to procedowane przepisy miały za cel ograniczyć szarą strefę, a tego nie robią przez rozbieżne podejście do najmu na doby resortu sportu i turystyki oraz finansów i gospodarki. Ze stanowiska tego ostatniego zaprezentowanego w „Rzeczpospolitej” dowiedzieliśmy się, że podatnik, prowadząc najem krótkoterminowy, czyli usługę hotelarską, będzie mógł sobie wybrać, że zadeklaruje osiąganie przychodów z zupełnie innej usługi, czyli z najmu. Czyli nadal podatek VAT będzie płacony w Irlandii zamiast w Polsce, a Skarb Państwa będzie tracił miliard złotych rocznie, co jak widać nie przeszkadza ministrowi finansów. A my i hotelarze nadal będziemy mieli nieuczciwą konkurencję niepłacącą danin publiczno-prawnych – ocenia prezes Żurawski.
Przypomnijmy, że uruchomienie CWTON wymusza na Polsce unijne rozporządzenie 2024/1028 w sprawie gromadzenia i udostępniania danych dotyczących usług krótkoterminowego najmu lokali mieszkalnych. Zgodnie z nim rejestr powinien działać od 20 maja. Jednym z powodów zwłoki w przyjęciu przepisów był brak porozumienia, co do tego, co poza CWTON powinno się w projekcie znaleźć. Dlatego w pewnym momencie MSiT postanowiło usunąć z projektu wszystko, co nie dotyczy rejestru, by szybko przyjąć przepisy o rejestrze, a pozostałe procedować w drugim, nowym projekcie. Na to nie zgodzili się koalicjanci z Polski 2050 i Lewicy. Nie spodobało się to też samorządom. Gdy okazało się, że odpowiedzialny za projekt wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś był w przeszłości właścicielem mieszkań, które wynajmująca od niego firma przeznaczyła na najem krótkoterminowy, premier Donald Tusk polecił koordynatorowi służb specjalnych przyjrzeć się procesowi legislacyjnemu.