Reklama

Egipt był wyspą spokoju. Ktoś chce Egipcjan wciągnąć w wojnę

Wojna irańska długo nie docierała do Egiptu, w przeciwieństwie do wielu innych państw arabskich. Czy teraz zostanie w nią wciągnięty? Robi wszystko, by się tak nie stało. Uderzyłoby to w turystykę.
Port w Damietcie

Port w Damietcie

Foto: DAMIETTA PORT AUTHORITY/Handout via REUTERS

W środę po południu wybuchł pożar na dwóch statkach w egipskim porcie Damietta nad Morzem Śródziemnym. O przyczynach Egipcjanie na początku milczeli. Ostatecznie przyznali, że to wynik ataku dronów. Powiedział to w czwartek sam prezydent Abd al-Fatah Sisi. 

Ale kto dokonał ataku? Tego Egipcjanie oficjalnie nie ogłaszają, mówią o prowadzonym śledztwie. Jeżeli stoi za tym Iran, bezpośrednio lub poprzez swoich sojuszników takich jak jemeńscy Huti czy libański Hezbollah, to konsekwencje byłyby bardzo poważne.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama