Reklama

Dyktatura potrzebna Europie. Tunezja po wyborach prezydenckich

Kais Saied pozbył się rywali i wygrał ponownie wybory prezydenckie w Tunezji. Wcześniej zasłużył sobie na uznanie UE, ograniczając o połowę liczbę nielegalnych migrantów pokonujących Morze Śródziemne.
Kais Saied

Kais Saied

Foto: REUTERS/Tingshu Wang

Co się stało z Tunezją, niedawnym prymusem demokratyzacji i nadzieją Zachodu na inny świat arabski? Bunt, który doprowadził do obalenia 14 lat temu dyktatury Zin al-Abidina Ben Alego, zaraził inne kraje, rozpoczynając serię rewolucji arabskich.

Dziewięć lat temu cztery tunezyjskie organizacje zasłużone dla usunięcia Ben Alego dostały Pokojową Nagrodę Nobla za „budowę pluralistycznej demokracji”. 

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama