– W złą stronę to idzie. Dostęp do opieki medycznej to wrażliwy temat, który rozumie każdy Polak. Na razie dominuje dyskusja o UPA, odebranie orderu przez Nawrockiego prezydentowi Ukrainy jest głównym tematem. Prezydent dał nam trochę czasu – tak jeden z ministrów w rządzie Donalda Tuska opisuje sytuację wewnątrz koalicji rządzącej po ujawnieniu przez portal Zero informacji o aferze młodego lekarza Dawida Kacprzyka i saloniku VIP w Warszawskim Szpitalu Południowym. Sprawa „saloniku” jest rozwojowa.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Szpital Południowy to objaw. System ochrony zdrowia trawi ciężka choroba

Będzie rekonstrukcja rządu Donalda Tuska. Zmiany nie będą kosmetyczne

– Rekonstrukcja rządu jest kwestią czasu – mówi nam jeden z przedstawicieli rządu. O tym, że do zmian w rządzie ma dojść, mówiło się od kilku tygodni, mimo że rzecznik gabinetu Donalda Tuska Adam Szłapka oficjalnie zaprzecza. Zmiany nie będą kosmetyczne.

„Jolanta Sobierańska-Grenda okazała się porażką kadrową Donalda Tuska” – to słowa powtarzane nie przez opozycję, koalicjantów Donalda Tuska, ale członków Koalicji Obywatelskiej. Premier powierzył zarządzanie resortem zdrowia urzędniczce, która nie ma politycznej wagi, partyjnego umocowania, ani doświadczenia w zarządzaniu kryzysowym, co sprawa afery w Szpitalu Południowym pokazała dotkliwie. W KO panuje powszechne niezadowolenie z faktu, że ministra zdrowia milczy w sytuacji kryzysowej, ale publicznie mało kto ośmiela się w partii podnosić ten temat.

Czytaj więcej

Premier chciał zamknąć sprawę saloniku VIP w trzy dni. Donald Tusk wściekły na ministrę zdrowia

– Sobierańska-Grenda to osobista decyzja kadrowa premiera. Widzi, że politycznie jest ona beznadziejna, a w partii panuje frustracja, że nas nie broni – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” polityk KO, który zna kulisy pracy w Ministerstwie Zdrowia i w rządzie. Polityk dodaje, że pod dyktando opozycji i mediów Tusk nie będzie dymisjonował ministry, ale w czasie rekonstrukcji jej dni są policzone. – Potrzebny jest profesor lekarz z autorytetem, ale też polityczną siłą – mówi jeden z wicepremierów o przyszłym ministrze zdrowia, który ma zastąpić Jolantę Sobierańską-Grendę.

Są też politycy KO, którzy bronią szefowej resortu zdrowia. – Miała być apolityczna i miała być daleko od partii. Taką rolę powierzył jej Tusk, który właśnie takiej osoby chciał na czele problematycznego resortu. Szkopuł w tym, że nie ma politycznej siły i publicznie lepiej byłoby, żeby się jednak nie wypowiadała, bo jej brak doświadczenia tylko mógłby nas pogrążyć – mówi jeden z polityków KO. Jednak partia Tuska w sytuacji kryzysowej została bez wsparcia Ministerstwa Zdrowia. Polityczne dni Sobierańskiej-Grendy są policzone. A innych ministrów?

Czytaj więcej

Blisko połowa Polaków chce szybkiej rekonstrukcji rządu. Wyniki sondażu

Afera w Szpitalu Południowym. Co wiedział Rafał Trzaskowski, czego nie zrobił Marcin Kierwiński

Marcin Kierwiński jest nie tylko ministrem spraw wewnętrznych i administracji, posłem na Sejm, ale też sekretarzem generalnym oraz przewodniczącym struktur Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. W partii był silny. Donald Tusk był zadowolony z organizacji pracy Kierwińskiego. Kluczowe jest słowo „był”. W partii Kierwiński ma wielu wrogów. Nie wszyscy są zadowoleni z jego rządów silnej ręki. W KO mówi się, że w przypadku młodego lekarza Kierwiński ma winy i zasługi. Pytanie, co przeważy, gdy będziemy mieli pełne informacje na temat afery.

Afera wyrosła pod nosem Kierwińskiego, a Kacprzyk był promowany przez niego w strukturach partii i młodzieżówce. Do czasu. W 2019 r. młody lekarz kandydował w wyborach parlamentarnych z list KO, w 2023 r. został zablokowany na listach. Zablokowano mu też ścieżkę awansu, gdy chciał wejść do Rady Miasta Warszawy. Kacprzyk w KO był przycinany, ale nie został całkowicie zmarginalizowany, a odsunięty został wtedy, gdy wybuchła afera.

Rząd Donalda Tuska

Rząd Donalda Tuska

Foto: Infografika PAP

Kto za nią zapłaci? W KO czekają na rozwój wydarzeń. Karol Nawrocki kupił czas Donaldowi Tuskowi decyzją o odebraniu odznaczenia prezydentowi Ukrainy. Jednak z naszych informacji wynika, że to nie koniec afery i poznamy więcej wiadomości na temat uczestników „saloniku VIP”.

Czy Kierwiński poniesie konsekwencje? – Tusk, jak będzie musiał go ściąć, to zetnie, ale teraz nie ma takiej potrzeby. Możliwe, że przestanie rządzić warszawskimi strukturami KO. Dla  „Kierwy” to będzie i tak bolesny cios – mówi „Rzeczpospolitej” polityk KO. A Rafał Trzaskowski? Czy przestanie być prezydentem stolicy i wiceszefem KO?

– Prokuratura zajmuje się sprawą. Czy Trzaskowski wiedział i nic nie zrobił, a teraz poniesie konsekwencje? On ma już i tak dosyć polskiej polityki. Dokończy kadencję w Warszawie i zajmie się polityką międzynarodową. Jest już na wylocie, jedną nogą poza polską polityką. Nikt mu krzywdy robić nie będzie, chyba że wyszłoby coś kompromitującego – mówi o prezydencie Warszawy polityk KO.

Z naszych informacji wynika, że jeśli sytuacja Trzaskowskiego byłaby jednoznacznie zła, a KO przegra wybory w Krakowie, PiS będzie chciało referendum nad odwołaniem prezydenta Warszawy. – Lepszej okazji możemy nie mieć, nawet jeśli w stolicy jesteśmy słabi – mówi „Rzeczpospolitej” parlamentarzystka PiS.

Czytaj więcej

Prokuratura zbada, czy Trzaskowski wiedział o sytuacji w Szpitalu Południowym

Afera w Szpitalu Południowym dzieli koalicję 15 października

– Patologii ze Szpitala Południowego by nie było, gdyby nie to, że Warszawa od 20 lat działa jak układ zamknięty grupy trzymającej władzę – to nie słowa przedstawiciela opozycji, ale Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która stoi na czele koalicyjnej partii Polska 2050.

Czytaj więcej

Anna Maria Żukowska o aferze w Szpitalu Południowym: KO w Warszawie całkowicie jest rozbestwiona

– KO w Warszawie jest całkowicie rozbestwiona – to również nie atak na partię Tuska przedstawiciela PiS lub Konfederacji, ale wypowiedź Anny Marii Żukowskiej dla „Rz”. Skąd takie radykalne oceny z ust koalicjantów KO?

Lewica liczy, że kryzys wizerunkowy partii Tuska sprawi, że część wyborców, która odpłynęła do KO, wróci do partii Włodzimierza Czarzastego. Polska 2050 pamięta, jak KO grillowało partię Pełczyńskiej-Nałęcz przy okazji nieprawidłowości przy wydawaniu funduszy z KPO. Dla PSL słabsza KO daje lepszą pozycję negocjacyjną w rządzie, ale również przy ewentualnym układaniu wspólnych list. – Donald już nie jest tak silny, ale spadki poparcia dla KO będą dotkliwe. Musimy ułożyć się na nowo. To jest ten moment – mówi „Rz” jeden z wicepremierów.