Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 14 na 15 sierpnia:

Donald Trump: Niedługo ogłoszę cieśninę Ormuz częścią terytorium USA

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w Nowym Jorku, że niedługo ogłosi cieśninę Ormuz częścią terytorium Stanów Zjednoczonych. – Gdy już skończymy pokonywać Iran, który pokonujemy bardzo mocno... Wkrótce ogłoszę cieśninę Ormuz terytorium Stanów Zjednoczonych – stwierdził. Przypomniał, że amerykańskie siły utrzymują blokadę irańskich portów.

Amerykański przywódca w ostatnim czasie wielokrotnie mówił, że Amerykanie mają „całkowitą kontrolę” nad cieśniną Ormuz i zapowiedział, że ją utrzymają. 

Strona irańska utrzymuje z kolei, że cieśnina pozostanie zamknięta, dopóki USA nie spełnią warunków Teheranu, w tym nie zakończą wojny i nie odmrożą irańskich aktywów zagranicznych.

Trump zapowiedział też w rozmowie z Fox News, że przeprowadzi mocny atak gospodarczy na Iran. Wcześniej minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent podkreślał, że Iran zostanie poddany izolacji gospodarczej, „jakiej świat nigdy wcześniej nie widział”. Nowe środki mają zostać wprowadzone „w przyszłym tygodniu”, niezależnie od trwającej blokady cieśniny Ormuz – przekazała agencja Reutera. 

Czytaj więcej

Iran stawia warunki USA. Sama umowa nie otworzy Cieśniny Ormuz

Lotniskowiec Abraham Lincoln zostanie zastąpiony przez inny okręt

Amerykański lotniskowiec USS Abraham Lincoln, który znajduje się na Bliskim Wschodzie, zostanie zastąpiony przez inny okręt – poinformował prezydent USA. W ostatnim czasie pojawiły się obawy dotyczące złych warunków na pokładzie tej jednostki. – Ten okręt właśnie płynie, albo (będzie płynąć) wkrótce i zostanie zastąpiony przez inny bardzo podobny okręt – powiedział Trump w rozmowie z dziennikarzami. Nie podał więcej szczegółów.

W czwartek „Wall Street Journal” napisał, że Stany Zjednoczone przygotowują się do wysłania na Bliski Wschód lotniskowca USS George Washington, który ma zastąpić jednostkę USS Abraham Lincoln w ramach wcześniej zaplanowanej rotacji. Według źródła w amerykańskich władzach rotacja została zaplanowana, jeszcze zanim pojawiły się obawy dotyczące warunków na pokładzie.

USS George Washington, który bazuje w Japonii, w ostatnich tygodniach prowadzi działania na Pacyfiku. Według informacji dostępnych w otwartych źródłach w tym tygodniu przepłynął przez cieśninę Malakka w asyście niszczycieli rakietowych.

W środę Demokraci w Kongresie zażądali wyjaśnień w sprawie warunków panujących na pokładzie USS Abraham Lincoln. Z lotniskowca docierają niepokojące wieści dotyczące wyżywienia oraz zdrowia psychicznego żołnierzy.

W liście skierowanym do ministra wojny Pete'a Hegsetha senator Richard Blumenthal podkreślił, że jednostka nie zawijała do portu „od ponad 200 dni, co stanowi rekord pod względem liczby dni spędzonych nieprzerwanie na morzu”. Zaznaczył, że „liczne doniesienia mówią o braku produktów pierwszej potrzeby, skażeniu wody, problemach z kanalizacją, pogorszeniu się stanu zdrowia psychicznego (załogi), problemach z bezpieczeństwem” na lotniskowcu.

Lincoln rozpoczął misję w listopadzie, a w styczniu został skierowany na Bliski Wschód w związku z przygotowaniami do amerykańskiej wojny przeciwko Iranowi. Lotniskowiec oraz stacjonujące na nim samoloty odegrały kluczową rolę w bombardowaniach Iranu. Okręt uczestniczy też w prowadzonej przez USA blokadzie irańskich portów.

Czytaj więcej

Od miesięcy nie widzieli lądu. Bunt na amerykańskiej misji, żołnierze chcą skakać za burtę

20 ofiar śmiertelnych silnego trzęsienia ziemi na wschodzie Indonezji

Co najmniej 20 osób zginęło w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7, które nawiedziło wschodnią Indonezję. Ostrzeżenie przed tsunami odwołano po trzech godzinach. Doszło do kilku wstrząsów wtórnych, w tym jednego o sile 6,1 – przekazała agencja AFP.

– Według otrzymanych przez nas informacji, 20 osób zginęło, sześć zostało rannych, a dwie są przysypane – powiedział w rozmowie telefonicznej z AFP Fathur Rahman, oficer ds. operacji poszukiwawczo-ratunkowych w mieście Maumere.

Wcześniej gubernator prowincji Małe Wyspy Sundajskie Wschodnie poinformował o pięciu ofiarach śmiertelnych. Krajowa agencja zarządzania kryzysowego potwierdziła dotąd jedną ofiarę oraz czworo rannych. Fale tsunami o wysokości poniżej metra uderzyły w kilka nadbrzeżnych miejscowości.

Mieszkańcy terenów dotkniętych żywiołem w panice opuszczali swoje domy. „Trzęsienie było ogromne, wstrząs tak silny. Odpoczywaliśmy z rodziną w domu. Było nas trzynaścioro w środku i wszyscy uciekliśmy, by się ratować” – powiedziała Nona, mieszkanka wioski Talibura.

Według amerykańskiej służby geologicznej USGS epicentrum trzęsienia ziemi, do którego doszło w sobotę o godz. 5.58 czasu lokalnego (w piątek o godz. 23.58 w Polsce) na niewielkiej głębokości u wybrzeży wyspy Flores, znajdowało się 68 km na północny zachód od miasta Ende w prowincji Małe Wyspy Sundajskie Wschodnie.

Później nastąpiły dziesiątki silnych wstrząsów wtórnych. Zniszczonych zostało wiele budynków. Z powodu bezpośredniego zagrożenia ewakuowano około dwóch tysięcy mieszkańców. Szpitale przeniosły pacjentów na zewnątrz. Odnotowano duże osuwiska ziemi i przerwy w dostawach prądu.

Czytaj więcej

Kataklizm w Kolumbii. Rośnie liczba ofiar potężnego trzęsienia ziemi

Izrael: Netanjahu określił Wielką Brytanię mianem „republiki islamskiej”

Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał Wielką Brytanię „republiką islamską”, określając ją również mianem „pierwszej republiki islamskiej, która weszła w posiadanie broni jądrowej” – podał dziennik „The Guardian”.

W podcaście wyemitowanym przez Radio Armii Izraelskiej (Galei Tzahal) szef rządu przypomniał, że wnuk Winstona Churchilla otwarcie poparł Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. „Czy to samo mogłoby się zdarzyć dzisiaj?” – zastanawiał się, dodając: „Ktoś powiedział kiedyś, że pierwszą islamską republiką dysponującą bronią jądrową będzie Islamska Republika Wielkiej Brytanii. My dbamy o to, by nie powstała kolejna taka republika, w Iranie”.

Pakistan – oficjalnie Islamska Republika Pakistanu – dysponuje arsenałem nuklearnym od lat 90. XX wieku – przypomniał brytyjski dziennik.

W ostatnich miesiącach relacje między Wielką Brytanią a Izraelem uległy znacznemu pogorszeniu, zwłaszcza po objęciu urzędu premiera przez Andy’ego Burnhama. Tuż przed przejęciem władzy przeprosił on za początkową reakcję Partii Pracy na działania militarne Izraela w Strefie Gazy, przyznając, że ugrupowanie „nie zachowało się właściwie” i pod jego kierownictwem musi „działać lepiej”.

W lipcu zapowiedział, że podejmie „bardziej zdecydowane działania, by wywrzeć presję na rząd Izraela”, w tym poprzez nakładanie kolejnych sankcji na konkretne osoby i podmioty oraz ewentualny zakaz handlu towarami pochodzącymi z nielegalnych osiedli.

Czytaj więcej

Plakaty z Netanjahu w nazistowskim mundurze. Władze Otwocka zareagowały

Gawkowski: Jesteśmy na tropie grupy, która wykradła dane z firmy MyDr

– Jesteśmy na tropie grupy, która myślała, że wykradnie dane i państwo mocno nie wkroczy. Już jesteśmy na tym tropie – poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w Polsat News. Dodał, że służby monitorują darknet, czyli tzw. ciemną stronę internetu (ukrytą część sieci, wykorzystywaną np. do sprzedaży wykradzionych danych – PAP) i „mają priorytet, żeby szukać i sprawdzać”. Pytany, czy dane są teraz wystawione na sprzedaż, podkreślił, że „nie ma takiej oferty”.

– Kiedy w firmie prywatnej zdarza się sytuacja krytyczna, kiedy firma prywatna nie upilnuje swoich danych, to wkracza państwo. Państwo wkracza mocno i mówi: bierzemy się za posprzątanie tej sytuacji – przekazał polityk. Zdaniem Gawkowskiego, „państwo swoją robotę zrobiło w tej sprawie”.

Wicepremier przypomniał, że metodą na ochronę przed skutkami tego wycieku jest zastrzeżenie swojego numeru PESEL. Poinformował też, że w ciągu pierwszych 24 godzin (od wycieku) pół miliona Polaków zastrzegło numery PESEL. Dodał, że wszystkie dane, które wyciekły będą analizowane i znajdą się w bazie na stronie bezpiecznedane.gov.pl, gdy firma MyDr je udostępni. Jego zdaniem, może stać się to w najbliższych dniach.

Czytaj więcej

Cyberatak na MyDr. Wśród osób, których dane wyciekły, są politycy

– Wszystkie osoby, które w jakikolwiek sposób mają być chronione i ich interes prawny ma być chroniony w pierwszej kolejności, czyli na przykład funkcjonariusze, służby, politycy, osoby, które odpowiadają za bezpieczeństwo państwa (...) będą też o tym (wycieku – PAP) powiadomione – powiedział Gawkowski. Dodał, że pierwsza osoba, która „jest ważnym politykiem w Polsce”, została już o wycieku powiadomiona przez służby.

Dane wyciekły z firmy MyDr, dostawcy platformy informatycznej i systemu elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) dla placówek ochrony zdrowia. System jest przeznaczony zarówno dla indywidualnych praktyk lekarskich, jak i przychodni czy centrów medycznych. Jak wskazała firma na swojej stronie, za pomocą platformy realizowanych jest 3 mln wizyt miesięcznie, a lekarze wystawiają 2,7 mln recept każdego miesiąca. Informacje obejmują dane osobowe pacjentów podmiotów świadczących usługi medyczne będących klientami MyDr – w tym imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy poczty elektronicznej oraz dane dotyczące stanu zdrowia, jak treść notatek z wizyt lekarskich czy informacji o wystawionych receptach.

Dochodzenie w tej sprawie CBZC wszczęło w środę, zaś pierwsze czynności w sprawie zostały podjęte z urzędu w poniedziałek.