Załoga amerykańskiego lotniskowca „USS Abraham Lincoln” bierze udział w misji powiązanej z działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie. Jak poinformował dziennik „The Guardian”, ponad pięć tysięcy marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej przebywa na morzu od dziewięciu miesięcy. Żołnierze spędzili już 250 dni z rzędu bez przybicia do lądu, co stanowi rekord we współczesnej historii amerykańskiej marynarki wojennej.

Rekordowy rejs. Kryzys na pokładzie amerykańskiego lotniskowca

Okręt wypłynął z bazy w San Diego pod koniec listopada z pierwotnym przeznaczeniem do rejonu Pacyfiku. Został jednak skierowany na Bliski Wschód po wybuchu konfliktu USA i Izraela z Iranem. Planowany na maj koniec misji był kilkukrotnie przekładany, a załoga od momentu wypłynięcia spędziła na lądzie zaledwie dwa dni.

Czytaj więcej

Trump otwiera nowy front walki z cyberprzestępcami. Prywatne firmy dostaną zgodę na operacje za granicą

Informacje ujawnione przez „The Guardian” wskazują na głęboki kryzys bytowy na okręcie. Poważne zarzuty wobec dowództwa sformułował amerykański kongresmen Mike Levin. We wpisie w serwisie X opisał on codzienność załogi, wskazując na nieczynne od tygodni pralnie, spleśniałe prysznice, uszkodzone toalety oraz częste braki ciepłej wody. Według jego relacji na okręcie brakuje podstawowych środków higienicznych, takich jak mydło czy pasta do zębów, a racje żywnościowe zostały drastycznie ograniczone.

Złe warunki sanitarne oraz niepewność co do terminu powrotu do domu doprowadziły do eskalacji problemów psychicznych wśród wojskowych.

Czytaj więcej

ICE chce elektrycznych rękawic dla agentów. Mogą generować 380 V

Próby skakania za burtę i protesty rodzin

Powołując się na ustalenia „Navy Times” oraz „Stars and Stripes”, brytyjski dziennik podaje, że na pokładzie doszło do wielu prób skoków za burtę. Podczas emocjonalnego spotkania rodzin żołnierzy z dowództwem US Navy w San Diego bliscy wojskowych zarzucili władzom złamanie zaufania. Jedna z obecnych osób ujawniła treść wiadomości od męża, który pisał o utracie chęci do życia.

Przedstawiciele Kongresu, w tym były komandos Jason Crow, ostrzegają, że presja psychiczna narasta z każdym tygodniem trwania misji. Wskazują również, że żołnierze obawiają się surowych konsekwencji dyscyplinarnych w przypadku zgłoszenia wypalenia lub załamania psychicznego.

Czytaj więcej

USA brakuje amunicji przez wojnę z Iranem. Eksperci ostrzegają przed Rosją i Chinami

Odpowiedź Pentagonu i stanowisko US Navy

Do sprawy odniosło się kierownictwo resortu obrony oraz marynarki wojennej. Sekretarz obrony Pete Hegseth określił pierwsze doniesienia o fatalnych warunkach mianem nieprawdziwych informacji, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony polityków Partii Demokratycznej.

Z kolei w oficjalnym oświadczeniu przekazanym redakcji „The Guardian” przedstawiciel US Navy przyznał, że długie misje stanowią ogromne obciążenie dla żołnierzy i ich rodzin. Zapewnił jednocześnie, że według danych dowództwa nie odnotowano wzrostu zgłoszeń dotyczących myśli lub prób samobójczych. Poinformował także, że na pokładzie dostępni są kapelani oraz doradcy ds. odporności psychicznej, a okręt ma zapewniony stały dostęp do wody, klimatyzacji i żywności, mimo zakłóceń w łańcuchach dostaw wywołanych walkami.