Reklama

Bogusław Chrabota: Romanowski na pastwie mafii i kremlowskich służb

Marcin Romanowski, o ile jest w Naddniestrzu, musi być pod presją służb specjalnych Władimira Putina. To już nie jest tylko problem PiS, ale także państwa polskiego. Warto się zastanowić czy dla bezpieczeństwa narodowego właściwsze nie byłoby go mieć w kraju.
Bogusław Chrabota: Romanowski na pastwie mafii i kremlowskich służb

Foto: PAP/Paweł Supernak

Tyraspol? Naddniestrze jako miejsce ukrycia? Nie mamy pewności, że właśnie tam ukrywa się były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, ale są ku temu przesłanki. Właśnie stamtąd zostało nadane osobiście podpisane przez Romanowskiego pismo z wnioskiem o list żelazny do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Wystawienie takiego listu dałoby posłowi PiS możliwość odpowiadania przed polskim wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy, byłoby gwarancją, że po przyjeździe do kraju nie zostałby zatrzymany. Dla porządku warto przypomnieć, że w polskim prawodawstwie decyzja o wydaniu listu żelaznego nie jest autonomiczną decyzją rządu; wprowadzone z inicjatywy ekipy Zbigniewa Ziobry z 2021 r. zmiany w procedurze karnej uzależniają ją od braku sprzeciwu prokuratora; w przypadku Romanowskiego ma to szczególne znaczenie, bo przenosi ciężar decyzji z niezawisłego sądu na organy państwa, dla których sprawa odpowiedzialności byłego wiceministra ma znaczenie stricte polityczne.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama