Polska może przekazać Ukrainie kolejne pociski do systemu Patriot. Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała w RMF FM, że decyzja w tej sprawie może zapaść w najbliższych dniach.

Polska rozważa przekazanie Ukrainie kolejnych pocisków Patriot

– Zobaczymy, to jest zawsze decyzja, która zapada na najwyższym szczeblu – odpowiedziała na pytanie o możliwość przekazania Ukrainie kolejnych pocisków.

Dopytywana, kiedy można spodziewać się rozstrzygnięcia, wskazała konkretny termin. – Myślę, że to jest kwestia najbliższych dni. We wtorek było posiedzenie Komitetu Bezpieczeństwa. Ja w nim nie brałam udziału, byłam w Łodzi, ale pewnie ten temat był też poruszony – powiedziała.

System Patriot

System Patriot

Foto: Infografika PAP

Ukraina potrzebuje pocisków Patriot. Polska musi myśleć o własnej obronie

Decyzja Warszawy ma szczególne znaczenie w związku z problemami Ukrainy z zapasami pocisków przechwytujących. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił w CNN, że w tym roku Ukraina ma 2,5 raza mniej pocisków przechwytujących niż w 2025 roku, podczas gdy Rosja zwiększyła liczbę wystrzeliwanych rakiet balistycznych.

Zełenski apelował o przekazanie Ukrainie części amerykańskich zapasów. Według niego 5 proc. amerykańskich zapasów pozwoliłoby Ukrainie przetrwać zimę, a 10 proc. wystarczyłoby do powstrzymania rosyjskich ataków rakietami balistycznymi.

– Tak, ale za każdym razem przede wszystkim chłodna głowa. Zawsze ta decyzja musi być podjęta w kontekście bezpieczeństwa Polaków i wszystkie racje muszą być zważone – podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.

Czytaj więcej

Zełenski prosi Trumpa o pociski Patriot. „Ukraińskie zapasy są prawie wyczerpane”

„Lepiej, żeby rakieta była zastrzelona nad Ukrainą”

Wiceszefowa MON wskazała jednocześnie na bezpośredni interes Polski w zwiększaniu zdolności ukraińskiej obrony powietrznej.

Przypomniała, że po ostatnim naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę Władysław Kosiniak-Kamysz opowiadał się za przekazaniem Ukrainie kolejnych pocisków.

– Po tym jak wleciała ostatnio po raz pierwszy w historii uzbrojona rosyjska rakieta na teren państwa NATO, czyli do nas, premier Kosiniak mówił jasno, mimo tej całej politycznej jadki, która była wcześniej, czy słusznie przekazywaliśmy pociski, dzisiaj jest skłonny do tego, żeby przekazać kolejne, bo woli, żeby taka rakieta była zastrzelona nad terenem Ukrainy, a nie wlatywała do nas – powiedziała.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Ukraińskie mrzonki o produkcji pocisków do Patriotów

Czy Polska dostanie uzupełnienie zapasów Patriotów?

Warszawa podczas poprzedniego przekazania pocisków uzgodniła z sojusznikami mechanizm zabezpieczenia własnych potrzeb. Wiceszef MON Cezary Tomczyk informował wówczas, że za przekazane Ukrainie „kilka” pocisków Polska miałaby otrzymać w przypadku zagrożenia dziesięciokrotnie więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby.

Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że właśnie gwarancje sojusznicze są istotnym elementem rozmów dotyczących kolejnej donacji.

– To jest zawsze rozmowa wewnątrz NATO i rozmowa ze Stanami Zjednoczonymi, bo tak jak przy tym poprzednim przekazaniu, dla nas bardzo ważne są też gwarancje naszych sojuszników, tak jak było przy poprzedniej donacji, my przekazujemy, ale mamy gwarancję naszych sojuszników i mamy gwarancję na to, że jeżeli my będziemy mieli problem, to szybko pojawią się w naszym kierunku donacje od naszych sojuszników – powiedziała.

Na pytanie, czy takie gwarancje obowiązują również teraz, odpowiedziała ostrożnie: – Nie chcę mówić o rzeczach, o których nie wiem, w tym momencie nie mam takiej wiedzy.