Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polegają zmiany wprowadzane przez rozporządzenie PPWR .
- O co chodzi w nowym sporze między producentami a sieciami handlowymi o opakowania marek własnych.
- Czy niebezpieczne „wieczne chemikalia” (PFAS) znikną z opakowań do żywności dzięki nowym regulacjom.
- Dlaczego biznes alarmuje o braku gotowości i jakich kluczowych wytycznych wciąż brakuje.
Od 12 sierpnia obowiązuje głośne i konsultowane wiele lat rozporządzenie PPWR, czyli Packaging and Packaging Waste Regulation, jeden z filarów gospodarki obiegu zamkniętego w Europie. Wprowadza wiele zmian w projektowaniu, wytwarzaniu, wprowadzaniu do obiegu i recyklingu opakowań. Na dziś jednak biznes na spotkaniach branżowych ostrzega, że nie jest gotowy do jego wdrożenia, przepisów nadal brakuje, a producenci skarżą się, że część sieci handlowych próbuje przerzucić na nich odpowiedzialność za opakowania do marek własnych, wytwarzanych na potrzeby sieci handlowych. A to byłby niebezpieczny precedens, ponieważ trudno byłoby później oddać te obowiązki właścicielom marki.
Czytaj więcej
Miliony Europejczyków, w tym Polacy sięgający codziennie po ulubioną kawę z ekspresu kapsułkowego muszą przygotować się na zmiany. Od 12 sierpnia w...
Jakie obowiązki wprowadza PPWR?
Nadrzędnym celem PPWR jest, by ograniczyć ilość odpadów opakowaniowych, zwiększyć poziom recyklingu i ponownego wykorzystania opakowań. Reuse, refill, recycle, to teraz ważne hasła gospodarki obiegu zamkniętego. Skończy się budzące kontrowersje "wożenie powietrza" stosowanie pustych przestrzeni konstrukcyjnych, jak podwójne ścianki czy fałszywe denka, co pozwala na pakowanie np. malutkich kremów w za duże pudełka, by łatwiej zyskać uwagę klientów na półkach sklepów. Dotyczy to także e-sklepów, które nie będą mogły wysyłać wielkich pudeł z małymi zakupami, pusta przestrzeń ma docelowo wynosić maksymalnie 50 proc. objętości opakowania wysyłkowego. Ogromne zmiany czekają projektowanie opakowań, bo waga i objętość opakowań ma być ograniczona do absolutnego minimum. Opakowania papierowe muszą spełniać kryteria nadawania się do recyklingu – co ważne – na dużą skalę, to wymusza rezygnację z opakowań wielomateriałowych, które są trudne do recyklingu.
Jednak PPWR to nie tylko ból głowy dla producentów, ale też sporo słusznych regulacji chroniących zdrowie konsumentów. Od razu ma wejść w życie zakaz stosowania PFAS, czyli tzw. wiecznych chemikaliów (związków per- i polifluoroalkilowych) w opakowaniach żywności, których ślady głośne badanie wykryło nawet we krwi... komisarzy unijnych. Związki PFAS są nadal stosowane w wielu rodzajach opakowań do żywności – od pojemników na dania na wynos, przez papier piekarski, po pudełka na pizzę. Są to jednak niebezpieczne substancje chemiczne, które nie ulegają naturalnemu rozkładowi i mogą zanieczyszczać wodę, powietrze, glebę oraz żywność, a naukowcy wiążą nagromadzenie PFAS w organizmach ludzi z różnymi postaciami nowotworów, chorobami nerek, zaburzeniami odporności, powikłaniami ciąży oraz problemami rozwojowymi u niemowląt.
Czytaj więcej
Komisarze Margrethe Vestager i Frans Timmermans mieli we krwi co najmniej siedem toksycznych „wiecznych" chemikaliów. W badaniu wzięło udział 16 os...
Biznes nie czuje się gotowy, a sieci handlowe przerzucają odpowiedzialność za opakowania
Biznes alarmuje jednak, że choć unijne rozporządzenie wchodzi w życie bezpośrednio, to wiele niezbędnych aktów wykonawczych oraz szczegółowych wytycznych wciąż nie zostało opublikowanych. A przepisy mogą nawet... wymusić współpracę z konkurencją.
Jak słyszymy u największych producentów żywności, PPWR wprowadził w Polsce nową płaszczyznę sporu z... sieciami handlowymi, a chodzi o ich marki własne. – To jest spór o wytwórcę opakowania, kto jest właścicielem opakowania. Niektóre sieci handlowe w kwestii marek własnych chcą, by właścicielem opakowania był ich wytwórca, czyli firma spożywcza, bo handel twierdzi, że nie ma wpływu na ostateczne opakowanie. Ale to właśnie oni mają dominujący wpływ, to sieci handlowe decydują, jak te opakowania mają wyglądać i jaki towar zamawiają – słyszymy od członka zarządu jednej z wielkich polskich firm. Wyjaśnia, że to kwestia odpowiedzialności i prowadzenia dokumentacji, sieci mogłyby w przyszłości żądać np. dodatkowych badań produktów, które powinny jako właściciele przeprowadzać same. – Jak raz to weźmiemy, to potem przyjmiemy odpowiedzialność za dalszy rozwój PPWR, sieci handlowe chcą to wszystko scedować na dostawców – wyjaśnia ekspert w nieoficjalnej rozmowie.
Czytaj więcej:
Rozporządzenie PPWR jest od 12 sierpnia br. bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach Unii. Jego celem jest zmniejszenie ilości śmieci w UE, w...
Pro
Jak wskazuje w analizie Konfederacja Lewiatan, PPWR obejmuje praktycznie wszystkie opakowania wprowadzane na rynek Unii Europejskiej. Nowe przepisy będą miały wpływ na producentów żywności, kosmetyków, chemii gospodarczej, napojów, handel, logistykę oraz wiele innych sektorów gospodarki. Dlatego tak istotne jest, aby przedsiębiorcy otrzymali kompletne i jednolite zasady stosowania nowych regulacji odpowiednio wcześnie.
– Największe obawy przedsiębiorców budzi sytuacja, w której część nowych obowiązków wchodzi w życie, zanim zostaną opublikowane dokumenty i wytyczne niezbędne do ich prawidłowego stosowania. Problem dotyczy m.in. wymogów dotyczących ograniczania substancji potencjalnie niebezpiecznych oraz PFAS w opakowaniach. Wciąż brakuje bowiem zharmonizowanych metod badawczych, kryteriów oceny zgodności oraz jasnych zasad egzekwowania tych przepisów – pisze Piotr Mazurek, zastępca dyrektora departamentu energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan. Branża spożywcza apeluje nawet o vacatio legis, choć – prace nad PPWR były toczone co najmniej od 2022 r.
Czytaj więcej:
Bez polskiej ustawy unijny zakaz posługiwania się szkodliwymi substancjami w opakowaniach na żywność pozostanie bezzębny. Przygotowany przez resort...
Pro
Brak rozwiązań i przepisów wykonawczych
Biznes już w czerwcu alarmował, że brakuje wypracowanych rozwiązań, które mogą wspierać sprawne stosowanie PPWR w Polsce. Uczestnicy debaty pt. "Wdrażanie PPWR w Polsce", organizowanej przez Stowarzyszenie ESG, w której wzięło udział ponad 60 firm, apelowali, by utworzyć oficjalny punkt kontaktowy ds. PPWR przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska, publikować oficjalne interpretacje oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące stosowania rozporządzenia. Rekomendowali też przygotowanie praktycznych wytycznych dotyczących dokumentacji technicznej oraz odpowiedzialności uczestników łańcucha dostaw oraz – wprowadzenie dwuletniego okresu przejściowego na dostosowanie się do nowych regulacji.
Najważniejszymi wnioskami tego spotkania ekspertów było to, że polski biznes nie jest jeszcze w pełni przygotowany do wdrożenia, a najczęściej powtarzającym się problemem był brak jednolitych interpretacji dotyczących recyklowalności opakowań, zawartości materiałów pochodzących z recyklingu (PCR), raportowania i odpowiedzialności uczestników łańcucha dostaw. Uczestnicy wskazywali, że trudno im pozyskiwać dokumentację techniczną od dostawców. PFAS budzi niepokój odbiorców, którzy już w czerwcu oczekiwali deklaracji potwierdzających brak zawartości PFAS w opakowaniach, a badania opakowań są kosztowne, więc wymagania dotyczące PFAS powinny być wdrażane w oparciu o analizę ryzyka.
Co dalej ze zmianami? UE chce zmniejszać rosnącą górę odpadów z opakowań
Przepisy PPWR zaktualizowały regulacje sięgające lat 90. XX wieku i mają ograniczyć gwałtowny wzrost ilości odpadów opakowaniowych – o ponad 20 proc. w ostatniej dekadzie, opakowania stanowią już około 40 proc. zużycia tworzyw sztucznych w Europie – informuje Komisja Europejska. To powoduje zależność gospodarczą od eksporterów ropy, wojna w Iranie pokazała tego negatywne skutki. Obecnie Europejczycy wytwarzają 180 kg odpadów opakowaniowych na osobę rocznie, a jedynie 42 proc. tworzyw sztucznych użytych w opakowaniach poddawane jest recyklingowi.
Jak przypomina agencja Reuters, w 2028 r. zacznie obowiązywać nowy, ogólnounijny system oznakowania służący sortowaniu odpadów, ale główne środki zostaną wprowadzone dopiero w 2030 r. UE dąży do zmniejszenia ilości odpadów o 5 proc. do 2030 r. i o 15 proc. do 2040 r. w porównaniu z poziomami z 2018 r. Wprowadza też coraz surowszą kontrolę eksportu odpadów, by nie przerzucać problemów – na sąsiadów lub kraje pozaunijne.