Prezydent Karol Nawrocki w piątek 19 czerwca ogłosił decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Już 13 czerwca w „Rzeczpospolitej” pisaliśmy, że bez zmiany decyzji Zełenskiego o nazwie jednostki wojskowej odebranie mu odznaczenia to kwestia dni. Poprzedziło ją 8 czerwca posiedzenie kapituły orderu, której rekomendacji jednak nie ujawniono. 

– Strona ukraińska dostała od nas dużo czasu na zmianę podejścia. Nie było ewidentnie takiej woli. Ukraińcy kalkulowali i grali na czas  – usłyszeliśmy nieoficjalnie w Pałacu Prezydenckim. 

Miało to pozwolić prezydentowi Ukrainy na pokazanie obywatelom swojego kraju, że nie reaguje od razu na działania strony polskiej, lecz potrzebuje czasu do namysłu.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Czy Polska jest gotowa na ukraiński nacjonalizm

Reakcje strony ukraińskiej były stanowcze. Już dzień po decyzji Nawrockiego Zełenski opublikował w mediach społecznościowych informację o tym, że odsyła Order Orła Białego i to kurierem bez pośrednictwa ambasady. Potem podobny krok ogłosili m.in. trzej byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.

Czytaj więcej

Donald Tusk: To decyzja Wołodymyra Zełenskiego doprowadziła do kryzysu

Tusk ujawnia podejście Zełenskiego w sprawie UPA

W ostatnich tygodniach Polskę odwiedził Kyryło Budanow, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Ukrainy. Z nieoficjalnych i oficjalnych wypowiedzi można wywnioskować, że wizyta przebiegła w napiętej atmosferze i nie przyniosła nadziei na zmianę postaw obu stron. Miała ona raczej charakter sondowania nastrojów w Polsce. Przesłanie strony ukraińskiej ujawnił niespodziewanie sam premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Brukseli. Zgodnie z relacją Tuska, prezydent Ukrainy miał powiedzieć mu, że „nie miał w najmniejszym stopniu intencji”, żeby swoją decyzją „narazić na szwank relacje polsko-ukraińskie”. To samo słyszymy nieoficjalnie. – Strona ukraińska w trakcie rozmów przekazywała, że ich zdaniem decyzja o nadaniu imieniu UPA jednostce wojskowej nie jest wymierzona w Polskę – wynika z naszych informacji. 

Jak reaguje strona ukraińska poza gestami o odsyłaniu orderów? - Strategiczny błąd prezydenta Polski, na którym zyska tylko Moskwa – tak oficjalnie odpowiedział szef MSZ Andrij Sybiha, który również zwrócił polskie odznaczenie: Krzyż Komandorski z Gwiazdą. 

Kilka dni temu na łamach WP Zbigniew Parafianowicz napisał, że ze strony polskiej – ale nie bezpośrednio oficjalnymi kanałami – padały różne propozycje załagodzenia kryzysu. Miał je podejmować m.in. Aleksander Kwaśniewski. Ale nie spotkało się to – jak informuje WP – z reakcją strony ukraińskiej.

Pałac Prezydencki w oficjalnym komunikacie ministra Marcina Przydacza informował, że rozmowy dyplomatyczne trwały dość długo. „Prezydent Wołodymyr Zełenski miał pełnię możliwości wycofania się ze swojej złej decyzji. W ostatnich tygodniach prowadzony był aktywny dialog z Kijowem. O taki dialog i czas wnosiła strona ukraińska. Spotkało się to z naszą otwartością” – napisał na X Przydacz. Wszystko wskazuje na to, że Ukraina nie szukała drogi wyjścia z sytuacji, bo uznała – być może ze względu na potrzeby wewnętrzne – że nie jest jej to potrzebne w obecnej sytuacji, też geopolitycznej, przekładając tym samym politykę krajową nad relacje z Polską.

Był jeszcze jeden powód takiego, a nie innego podejścia Pałacu i pozostawienie wielu tygodni Zełenskiemu na decyzję (od 29 maja do 19 czerwca) – miało to pokazać na arenie międzynarodowej, że Polska nie działa pochopnie i pod wpływem emocji. Postawa ta wywołała krytykę prawicy m.in. ze strony Sławomira Mentzena. „Nie rozumiem tego. Jeżeli się zapowiedziało, że odbierze się jakiś order, to należy go odebrać” – mówił Mentzen 16 czerwca. Jednocześnie w badaniu United Surveys dla WP 51,2 proc. respondentów poparło kierunek prezydenta Nawrockiego w sprawie Orderu, podczas gdy przeciwnego zdania było 35,5 proc. Sondaż został przeprowadzony w dniach 12–14 czerwca 2026 czyli jeszcze przed jej ogłoszeniem. Z badania wynika też, że 87 proc. wyborców Konfederacji popiera Nawrockiego w tej sprawie. 

 

Nawrocki o tym, że „próg bólu” został przekroczony 

Sam prezydent Nawrocki odniósł się do sprawy w sobotę, podczas spotkania z mieszkańcami w miejscowości Grabówka na Śląsku. – Wiemy czym jest wojna, walka o niepodległość, postsowieckie – dziś rosyjskie – zagrożenie. Ale jesteśmy dumnym narodem polskim i mamy swój próg bólu w sprawach, które dotyczą nas i naszych sojuszników i ten próg bólu został przekroczony, dlatego odebrałem prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego – mówił.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki o odebraniu orderu Zełenskiemu. „Próg bólu został przekroczony”

W piątkowym oświadczeniu przy okazji komunikacji decyzji o odebraniu Orderu zapowiedział, że decyzja nie oznacza zmiany kierunku polityki wobec Ukrainy. – W tym miejscu chcę podkreślić: decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy – powiedział Nawrocki.

W najbliższym tygodniu w Gdańsku ma odbyć się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy organizowana przez rząd. Zełenski miał podobno potwierdzić w niej udział, ale było przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji przez Nawrockiego. W praktyce, decyzję musi jeszcze zatwierdzić poprzez kontrasygnatę premier Donald Tusk. „Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej” – pisał na X w piątek Tusk o całej sprawie. Wcześniejsze informacje, w tym „Gazety Wyborczej” sugerowały, że Tusk kontrasygnatę podpisze, jeśli Nawrocki podejmie taką decyzję. Zwłaszcza, że Zełenski już Order odesłał kurierem. I to na koszt adresata.