- Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje UE, jako kraj bezpieczny. Taki kraj, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny. Jest tylko jeden kraj w UE, przeciwko któremu toczy się postępowanie związane z łamaniem praworządności. To są Węgry. Z mojego punktu widzenia ucieczka pana Ziobry na Węgry i azyl polityczny to jest przyznanie się do winy, ucieczka przed polskim sądem, pod skrzydła rządu, który łamie standardy praworządności – dodał. Tusk zwrócenie się przez Ziobrę o azyl do rządu Węgier porównał do wyjazdu na Białoruś sędziego Tomasza Szmydta (którego określił mianem „protegowanego Ziobry”). Szmydt uzyskał azyl na Białorusi po tym jak wyjechał do tego kraju, by uniknąć zatrzymania w związku z podejrzeniem współpracy z białoruskim wywiadem.
Tusk w dalszej części konferencji mówił, że nie rozmawiał z premierem Węgier o azylu dla Ziobry. - Jestem w stałym kontakcie z liderami opozycji węgierskiej. Ciesze się, że potwierdzili to, co mówili już publicznie, że po wyborach, kiedy dojdzie już do zmiany władzy, dojdzie też do zmiany statusu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech – dodał.
Czy Polska wyśle żołnierzy na Grenlandię?
Tusk był również pytany czy Polska – tak jak Francja, Niemiec czy Szwecja – wyśle żołnierzy na Grenlandię w związku z zakusami Donalda Trumpa na wyspę będącą autonomicznym terytorium zależnym Danii.
- Nie, nie planujemy wysłania polskich żołnierzy do Grenlandii – odpowiedział krótko. Dopytywany czy realne jest przejęcie siłowe Grenlandii przez USA i co mogłyby zrobić kraje UE, aby temu zapobiec, szef rządu odpowiedział, że ewentualna interwencja militarna USA na Grenlandii byłaby „katastrofą”. - Konflikt, próba zaboru terytorium państwa, które jest członkiem NATO przez drugie państwo, które jest członkiem NATO to byłby koniec takiego świata, który znamy i który przez dziesięciolecia gwarantował bezpieczeństwo. (...) ten ład światowy oparty na solidarności natowskiej, która powstrzymywała na świecie złe siły związane czy to z komunizmem, czy z terroryzmem – wyjaśnił. - Ja nie chcę antycypować - dodał.
- Nie można, niestety, wykluczać żadnego scenariusza biorąc pod uwagę dotychczasowe działania administracji prezydenta Trumpa to każdy scenariusz jest możliwy – dodał. Podkreślił, że „nieobliczalność, zaskakiwanie, szczególnie sojuszników” to metoda, do której Trump jest przywiązany. - Na takie sytuacje nie ma planów. Ja będę robił wszystko, aby Europa jako całość pozostała solidarna – zaznaczył.