Czego się pan spodziewa po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w USA?
Dobrze, że dochodzi do tej wizyty. Jesteśmy bardzo proamerykańscy, bo Stany Zjednoczone gwarantują nam bezpieczeństwo. Polska jest żelaznym sojusznikiem, jak mówią nasi amerykańscy partnerzy. Jesteśmy też dobrym reprezentantem Europy za oceanem, bo łączymy Unię Europejską z USA. Mamy do tego wszelkie predyspozycje, bo po pierwsze jesteśmy silnym państwem w UE, co pokazują wyniki gospodarcze, a do tego rola Polski i jej miejsce na mapie – to wszystko sprawia, że jesteśmy kluczowym partnerem nie tylko jako indywidualne państwo, ale właśnie jako reprezentant Wspólnoty. Druga kwestia to relacje militarne, wojskowe, współpraca przemysłów zbrojeniowych i kontrakty, które mamy zawarte na kluczowy sprzęt. To obrona powietrzna w programie „Wisła”, Patrioty, HIMARS-y, Abramsy, F-35 czy Apache. A trzecia kwestia to obecność amerykańskich żołnierzy w regionie. I myślę, że to będzie bardzo ważny temat. To powinna być wręcz kluczowa kwestia podczas rozmów prezydentów.