Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz o współpracy z Karolem Nawrockim: Tu nie chodzi o politykę, tylko o patriotyzm

Różnimy się z prezydentem w wielu sprawach, bo nie popieram przyjętej przez niego polityki liberum veto. Jednak w sprawach bezpieczeństwa współpraca układa się dobrze. Obecność amerykańskich żołnierzy w Europie powinna być kluczową kwestią podczas rozmów Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem – mówi wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Władysław Kosiniak-Kamysz i Karol Nawrocki

Władysław Kosiniak-Kamysz i Karol Nawrocki

Foto: PAP

Czego się pan spodziewa po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w USA?

Dobrze, że dochodzi do tej wizyty. Jesteśmy bardzo proamerykańscy, bo Stany Zjednoczone gwarantują nam bezpieczeństwo. Polska jest żelaznym sojusznikiem, jak mówią nasi amerykańscy partnerzy. Jesteśmy też dobrym reprezentantem Europy za oceanem, bo łączymy Unię Europejską z USA. Mamy do tego wszelkie predyspozycje, bo po pierwsze jesteśmy silnym państwem w UE, co pokazują wyniki gospodarcze, a do tego rola Polski i jej miejsce na mapie – to wszystko sprawia, że jesteśmy kluczowym partnerem nie tylko jako indywidualne państwo, ale właśnie jako reprezentant Wspólnoty. Druga kwestia to relacje militarne, wojskowe, współpraca przemysłów zbrojeniowych i kontrakty, które mamy zawarte na kluczowy sprzęt. To obrona powietrzna w programie „Wisła”, Patrioty, HIMARS-y, Abramsy, F-35 czy Apache. A trzecia kwestia to obecność amerykańskich żołnierzy w regionie. I myślę, że to będzie bardzo ważny temat. To powinna być wręcz kluczowa kwestia podczas rozmów prezydentów.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama