Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W czasie wizyty państwowej w Paryżu w minionym tygodniu prezydent Brazylii Ignacio Lula da Silva postawił sprawę na ostrzu noża. – Drogi Macronie, okaż trochę serca – apelował. Jednak francuski prezydent zapowiedział, że jego kraj chce umowę „jeszcze trochę polepszyć”.
Negocjowane od przeszło dwóch dekad porozumienie między Unią Europejską a Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem zostało podpisane 6 grudnia. Od tego czasu zapisy polityczne europejska centrala stara się przełożyć na język prawny. Szuka też takiej formuły, dzięki której porozumienie nie będzie wymagało jednomyślności krajów „27”, ale zostanie przyjęte kwalifikowaną większością głosów (znaczenie poszczególnych państw jest dostosowane do ich wielkości). Chodzi o to, aby jeden kraj (Francja) nie mógł utopić umowy. Po zatwierdzeniu przez Radę UE dokument będzie jeszcze musiał zostać ratyfikowany zwykłą większością głosów przez Parlament Europejski, z czym nie powinno być jednak problemu.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: