W rozmowie z radiem Wnet Duda zapewnił, że jest jak najdalszy od sugerowania prezydentowi-elektowi składu grona jego najbliższych współpracowników w Pałacu Prezydenckim.
Andrzej Duda: Nikt nie powinien narzucać prezydentowi współpracowników
- Po 10 latach mam głębokie przeświadczenie, że każdy prezydent musi dobrać ekipę sam - mówił Duda.
Czytaj więcej
Zagraniczne media alarmują, że polski prezydent-elekt sprzeciwia się unijnej polityce klimatycznej. Co czeka nas podczas kadencji Karola Nawrockieg...
Podkreślił, że nikt nie powinien narzucać głowie państwa współpracowników, zwłaszcza najbliższych, Bo to „za poważna sprawa". Prezydent podkreślił, że zespół Pałacu Prezydenckiego musi mówić jednym głosem i kiedy prezydenccy ministrowie wychodzą do mediów, powinni mówić to, co powiedziałby prezydent.
Duda stwierdził także, że nie miałby nic przeciwko temu, by jego następca do swojego zespołu wybrał któregoś z jego współpracowników, którzy mają duże doświadczenie w pracy w urzędzie prezydenta, ale musi to być decyzja wyłącznie Nawrockiego.
Prezydent Duda ostrzega premiera przed „kryterium ulicznym”
Duda oświadczył, że nie obawia się przełożenia ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich, ponieważ ufa PKW i jej przewodniczącemu [Sylwestrowi Marciniakowi - red.].
- Tak jak PKW ogłosiła, 11 czerwca ma wręczyć zaświadczenie o wyborze. Liczę na to, że nie będzie z tym problemów, podobnie jak z dalszą procedurą - mówił.
Andrzej Duda stwierdził, że premier Tusk „musi wiedzieć”, że wyborcy Karola Nawrockiego „mogliby się ”zdenerwować, gdyby próbował 'przekręcić' te wybory".
- Myślę, że powinien się liczyć z tym, że 10 milionów ludzi może mu wyjść na ulicę, a tego może nie przetrwać - powiedział Duda.
Czytaj więcej
Możecie być pewni, że jako głowa państwa nie odpuszczę żadnej z ważnych dla Polski i Polaków spraw. Będę Państwa godnie reprezentować na arenie mię...
Andrzej Duda o "sitwie liberalno-lewicowej" i odblokowaniu KPO
Kończące 10-letnie rządy Duda mówił m.in. o pieniądzach z KPO, zablokowanych dla Polski za rządów Zjednoczonej Prawicy z powou łamania praworządności.
Stwierdził, że osobiście przedstawił Ursuli von der Leyebn projekt zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, których wymagała Komisja Europejska, na które szefowa KE „wstępnie się zgodziła”. Potem jednak zgoda została wycofana i "w efekcie środki z KPO nie zostały uruchomione".
- I teraz powiem najlepsze - żeby [pieniądze z KPO - red.] mogły zostać uruchomione i żeby wszystko było cacy, wystarczyło że zmienił się rząd w Polsce, wystarczyło że Donald Tusk stworzył koalicję, która w Polsce przejęła władzę, odsunęła Zjednoczoną prawicę tym sposobem od władzy i nagle wszystko się okazało, że wszystko jest w porządku - mówił Andrzej Duda.
– Wystarczy że sitwa liberalno-lewicowa uzyskała swojego człowieka ze swojego obozu, który tutaj jest premierem i który jest gwarantem w związku z tym ich interesów w RP i to już jest wystarczający dowód na to, żeby dać sobie spokój z jakimkolwiek interweniowaniem – powiedział.