AP wyjaśnia, że Trzaskowski to „liberał i sojusznik premiera Donalda Tuska, który zna języki obce i prezentuje prounijne poglądy”. „Jego poparcie było najsilniejsze w miastach, gdzie wielu osobom podobają się jego świeckie poglądy i poparcie dla praw przedstawicieli środowisk LGBTQ+” - pisze amerykańska agencja informacyjna.

AP o Karolu Nawrockim: Został niedawno przyjęty w Białym Domu przez Donalda Trumpa

Z kolei Nawrocki – jak czytamy – to „konserwatywny historyk bez wcześniejszego politycznego doświadczenia, który został poparty przez nacjonalistyczną, konserwatywną partię Prawo i Sprawiedliwość”. AP wyjaśnia, że Nawrocki stoi na czele IPN i „pozycjonuje się jako obrońca konserwatywnych wartości i narodowej suwerenności”. Agencja Associated Press zwraca uwagę, że Nawrocki został przyjęty niedawno w Białym Domu przez Donalda Trumpa, co zostało odebrane jako poparcie prezydenta USA dla tego kandydata. AP pisze też, że w kampanii wyborczej Nawrocki prezentował „antyukraińską retorykę”.

Czytaj więcej

Reuters o wyborach w Polsce: Wynik daje wiatr w żagle Karolowi Nawrockiemu

W depeszy czytamy, że wynik I tury wyborów jest gorszy od tego, jakiego spodziewano się w przypadku Trzaskowskiego a jednocześnie wskazuje na silne poparcie dla prawicowych kandydatów.

AP o wyniku Karola Nawrockiego: Lepszy, niż się spodziewano, pomimo oskarżeń dotyczących mieszkania

„Nawrocki poradzi sobie lepiej, niż się spodziewano, pomimo ostatnich oskarżeń o to, że pozyskał on mieszkanie od starszego mężczyzny w nieuczciwy sposób – czemu on (Nawrocki) zaprzecza” - pisze AP. Agencja zaznacza, że „po wybuchu skandalu” Nawrocki „oddał mieszkanie na cele charytatywne”.

AP pisze też, że Konfederacja „świętowała wynik” Sławomira Mentzena na poziomie 14,8 proc. głosów, a „ekstremalnie skrajnie prawicowy kandydat Grzegorz Braun” według exit poll zdobył 6,3 proc. głosów.

Amerykańska agencja wyjaśnia, że prezydent ma w Polsce znaczącą rolę w polityce zagranicznej i polityce bezpieczeństwa oraz może wetować ustawy. „Konserwatywny, ustępujący prezydent Andrzej Duda, kilkukrotnie wykorzystywał to uprawnienie (...), by utrudniać realizację agendy Donalda Tuska”. „Zwycięstwo Trzaskowskiego miałoby zakończyć ten impas” - odnotowuje AP. Agencja cytuje też polskiego premiera, który po ogłoszeniu wyników badania exit poll napisał na X, że „gra o wszystko właśnie się zaczęła”.