Korespondencja z Nowego Jorku

„Trump, niszczyciel w Białym Domu, zapowiada dalszy przewrót”, „Wystąpienie Trumpa to przemowa o wojnie kulturowej”, „Trump odgrzewa swoje największe hity i sygnalizuje, że pełną parą będzie realizować politykę podziałów” – to tylko niektóre komentarze w mediach dotyczące wtorkowego wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa w Kongresie, w którym z dumą podsumował on burzliwych sześć tygodni swojej drugiej kadencji w Białym Domu oraz zapowiedział jeszcze większe zmiany. – Chciał pokazać, że idzie pełną parą, realizuje wszystkie obietnice, które złożył – mówi Dana Bash, komentatorka CNN.

Czytaj więcej

Donald Trump w orędziu o stanie państwa mówił m.in. o Ukrainie. „Otrzymałem list od Zełenskiego”

„Wall Street Journal” o wystąpieniu Donalda Trumpa: Wykorzystał w pełni rewolucyjny powrót do władzy

„Trump w pełni wykorzystał swój rewolucyjny powrót do władzy, przedstawiając bezkompromisową ocenę swoich decyzji o zaostrzeniu przepisów dotyczących nielegalnej imigracji, redukcji zatrudnienia w administracji federalnej i konfrontacji z sojusznikami USA” – czytamy w komentarzu „Wall Street Journal”. Natomiast portal Associated Press na bieżąco rejestrował sformułowania Trumpa, które były „na wyrost”. Wśród nich znalazły się np. mocno przesadzone liczby osób powyżej setnego roku życia, rzekomo wciąż pobierających emeryturę. „Obsesja Trumpa na temat zmarłych, którzy nadal pobierają rentę, dała o sobie znać” – pisze AP.

(Donald Trump) Nie powiedział nic szalonego, demokraci wypali słabo, bo zachowali się jak potulne dzieci. Ułatwili nam zadanie

Polityk Partii Republikańskiej w rozmowie z Politico

– To było typowe wystąpienie Trumpa – skupione na nim, wyzywające – ocenił komentator CNN John King. Jego kolega redakcyjny Jake Tapper dodał, że „nigdy nie widział, żeby prezydent w taki sposób atakował opozycję”.

80 proc. wystąpienia Donalda Trumpa nie dotyczyło gospodarki i kosztów utrzymania

Demokraci dali wyraz swojemu niezadowoleniu na temat nowej administracji pokazując lizaki z napisami: „To nie jest normalne”, „Kłamstwa”, „Musk kradnie”, „Chrońmy weteranów”. Grupa demokratycznych parlamentarzystów zbojkotowała wystąpienie prezydenta i w ogóle nie pojawiła się na Kapitolu, a część z tych, którzy przyszli, sukcesywnie opuszczała salę w trakcie wystąpienia Trumpa. Al Green, demokratyczny kongresman z Teksasu, został wyprowadzony z sali za zakłócanie porządku. „Demokraci nie cierpią jego sukcesu oraz ruchu konserwatywnego. (…) Chodzi im tylko i wyłącznie o odzyskanie władzy, za wszelką cenę. Walczą z każdym dokonaniem prezydenta Trumpa” – piszą internauci na czacie udostępnionym przez FoxNews.

Natomiast Bash, komentatorka z CNN zauważa, że Trump skupił się w 80 procentach na kwestiach innych niż gospodarka i koszty utrzymania. – Amerykanie głosowali na niego, bo obiecał niższe ceny. Z tego będzie rozliczany – powiedziała podkreślając, że prezydent przyznał, iż Amerykanów czekają trudne momenty.

Politico podaje, że zwolennicy obecnej administracji w Białym Domu z ulgą wysłuchali wystąpienia Trumpa, bo trzymał się treści przygotowanego przemówienia. – Nie powiedział nic szalonego, demokraci wypadli słabo, bo zachowali się jak potulne dzieci. Ułatwili nam zadanie – powiedział anonimowy republikanin, cytowany przez Politico. – Myślę, że przesłanie z dzisiejszego wieczoru jest takie, że republikanie są podekscytowani oszczędnościami, jakich administracja Trumpa dokonuje. A demokraci nie wiedzą co robić – mówi inny republikanin.