Przewodnicząca komisji, Magdalena Sroka zapewniła, że komisja będzie pracować dalej, a „jeśli Ernest Bejda nie stawi się przed komisją, będzie doprowadzany”.

Komisja ds. Pegasusa podjęła decyzję o ukaraniu Ernesta Bejdy karą finansową

- Musimy wyznaczyć kolejne terminy (przesłuchania). Pan (Piotr) Pogonowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, również unika stawienia się przed komisją. My wyznaczamy kolejne terminy, ale ostatecznym krokiem będzie wniosek o doprowadzenie – dodała. 

- Z pewnością kolejne terminy będą również wiązały się ze skierowaniem wniosku do sądu o ukaranie świadków, którzy się nie stawiają - mówiła Sroka.

Czytaj więcej

Sondaż „Rzeczpospolitej”: Większość chce, żeby Zbigniew Ziobro stanął przed komisją

Przewodnicząca komisji poinformowała, że Bejda wyjaśnił swoje niestawiennictwo przed komisją wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. 10 września Trybunał orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Uzasadniając wyrok sędzia Stanisław Piotrowicz (były poseł PiS) zwracał uwagę, że Sejm powołał komisje śledczą, obradując „w niewłaściwym składzie”, ponieważ w obradach nie uczestniczyli Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik (ich mandaty zostały wygaszone przez marszałka Sejmu, Szymona Hołownię, po skazaniu ich na więzienie prawomocnym wyrokiem w sprawie karnej).

Obecnie rządząca większość nie uznaje tego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ze względu na zastrzeżenia do niezależności Trybunału, w którym zasiadają m.in. byli posłowie PiS – wspomniany Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz.

Jak działa oprogramowanie Pegasus

Jak działa oprogramowanie Pegasus

Foto: PAP

Bejda miał zeznawać przed komisją ds. Pegasusa o godzinie 10.

W czasie wtorkowego posiedzenia komisji poseł Tomasz Trela zgłosił wniosek o ukaranie Bejdy za niestawiennictwo karą w wymiarze 3 tysięcy złotych. „Za” zagłosowało osiem osób – wszyscy członkowie komisji uczestniczący w posiedzeniu.

Czym zajmuje się komisja śledcza ds. Pegasusa?

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przez członków Rady Ministrów, służby specjalne, policję, organy kontroli skarbowej oraz celno-skarbowej, organy powołane do ścigania przestępstw i prokuraturę w okresie od dnia 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r.

Oprogramowanie Pegasus zakupiono ze środków pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości od izraelskiej firmy NSO. Oprogramowanie to, pozwalające na przejęcie pełnej kontroli nad zainfekowanym nim telefonem miało być wykorzystywane m.in. do inwigilowania Krzysztofa Brejzy, obecnie europosła KO, w czasie, gdy był on szefem sztabu wyborczego KO. Za pomocą Pegasusa inwigilowana miała być też prokurator Ewa Wrzosek, lider AGROUnii, a obecnie wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, Roman Giertych (adwokat, dziś poseł KO) czy były wiceminister obrony, były dowódca wojsk lądowych, gen. Waldemar Skrzypczak.