Tym razem chodzi o zakaz propagandy tzw. childfree, czyli dobrowolnej bezdzietności, świadomego nieposiadania dzieci. Odpowiednich treści nie będzie można w żaden sposób promować w mediach, rosyjskich filmach, reklamach.
Do nieposiadania dzieci nie będzie można też namawiać w działających na terenie Rosji sieciach społecznościowych. Ustawę zainicjowała większość deputowanych prezydenckiej partii Jedna Rosja. Już została poparta przez rząd.
Kreml zachęca Rosjanki do rodzenia dzieci
Autorzy zainicjowanej przez przewodniczącego Dumy Wiaczesława Wołodina ustawy tłumaczą, że „ideologia bezdzietności” godzi w rosyjskie „wartości tradycyjne”, które są oparte na „mocnej rodzinie”. Przekonują też, że podobne idee prowadzą do „degradacji instytucji społecznych”.
Ustawa przewiduje też wysokie kary pieniężne. Osoby fizyczne, propagujące świadomą bezdzietność np. w internecie, zapłacą nawet 400 tys. rubli (równowartość 18,5 tys. zł). Z kolei firmy, w których reklamach władze dopatrzą się podobnej „propagandy”, zostaną ukarane kwotą w wysokości 5 mln rubli (ok. 230 tys. zł).
To nie pierwsza tego typu ustawa „na rzecz obrony wartości tradycyjnych”, którą zainicjowała Duma w czasie trwającej od ponad dwóch lat wojny.
Czytaj więcej
Cudzoziemcy, którzy chcą przeprowadzić się do Rosji z krajów, których „polityka jest sprzeczna z tradycyjnymi rosyjskimi wartościami duchowymi i mo...
W listopadzie 2022 r. zakazano propagandy „nietradycyjnej orientacji seksualnej i zmiany płci”. Jedną z najbardziej znanych ofiar tej ustawy jest znana rosyjska blogerka i prezenterka telewizyjna Nastia Iwlejewa, która w grudniu ubiegłego roku w centrum Moskwy zorganizowała „nagą imprezę”. By uniknąć „konsekwencji”, musiała poprzeć Władimira Putina w marcowych wyborach prezydenckich i udała się na okupowane tereny Ukrainy (mimo że w lutym 2022 r. potępiała wojnę). Zrobiło tak wielu rosyjskich celebrytów, którzy uczestniczyli w tamtej imprezie.
Katastrofa demograficzna w Rosji
Władze rosyjskie walczą z katastrofą demograficzną, z którą kraj boryka się od wielu lat. Dane rosyjskiego urzędu statystycznego (Rosstat) nie są optymistyczne. W ubiegłym roku w Rosji urodziło się nieco ponad 1,2 mln dzieci. Dla porównania w 2014 r. – ponad 1,9 mln dzieci. Gorzej było tylko w latach 90., tuż po upadku Związku Radzieckiego.
Liczba ludności kraju (biorąc pod uwagę tysiące żołnierzy, którzy polegli na wojnie) drastycznie by się zmniejszyła, gdyby Kreml nie uwzględniał w statystykach milionów mieszkańców okupowanych terenów Ukrainy, w tym również Krymu.
Czytaj więcej
Z polskiej perspektywy ideologicznych bredni Aleksandra Dugina nie należy lekceważyć. Tradycjonalistyczna międzynarodówka, której zbudowanie postul...
W Rosji coraz głośniej się mówi o ograniczeniu aborcji. Obecnie kobieta może to zrobić „na żądanie” do 12. tygodnia ciąży (wszystko w ramach ubezpieczenia zdrowotnego). W 2022 r. w Rosji wykonano około 500 tys. aborcji. W grudniu w Dumie pojawiła się ustawa (nie została przegłosowana) dotycząca zakazu przerywania ciąży w prywatnych placówkach medycznych. Władze kilku rosyjskich regionów zrobiły to na własną rękę. W kilkunastu regionach wprowadzono wysokie kary pieniężne za „namawianie do aborcji”. Sięgają nawet 200 tys. rubli (równowartość ponad 9 tys. zł).
Prostytutki w rosyjskiej Dumie
Kolejna ustawa o „wartościach tradycyjnych” mocno kontrastuje z innymi wydarzeniami, które ostatnio miały miejsce w Dumie rosyjskiej i były szeroko opisywane w tamtejszych mediach. Deputowani rzucili się szukać ukrytych kamer w swoich gabinetach po tym, jak jeden z parlamentarzystów Denis Parfionow (z Komunistycznej Partii Rosji) został nagrany w towarzystwie prostytutki.
Czytaj więcej
„Mistrz i Małgorzata” według biografii i powieści Bułhakowa z Augustem Diehlem („Bękarty wojny” Tarantino) jako Wolandem jest hitem w Rosji i celem...
Rosyjskie media informowały, że część deputowanych Dumy już zleciła poszukiwanie podsłuchu i ukrytych kamer w swoich gabinetach odpowiednim firmom.