W poniedziałek o wycofanie się Bidena z wyścigu prezydenckiego zaapelował kongresmen Adam Smith. Jednak Biden w liście do członków Partii Demokratycznej w Kongresie stanowczo odrzucił takie apele.
Debata Joe Biden — Donald Trump wzbudziła obawy w Partii Demokratycznej
Obawy o to, czy prezydent Joe Biden jest w stanie skutecznie rywalizować w wyborach z Trumpem pojawiły się w Partii Demokratycznej po debacie zorganizowanej przez CNN. W czasie debaty z rywalem z Partii Republikańskiej prezydent USA mówił cichym, wyraźnie zachrypniętym głosem, nie patrzył na swojego rywala, niektóre jego wypowiedzi były niewyraźne, a w niektórych wyraźnie gubił wątek. 2/3 zarejestrowanych wyborców oglądających debatę uznało za jej zwycięzcę Donalda Trumpa. Po debacie o wycofanie się 81-letniego Bidena z wyborów prezydenckich zaczęły apelować nawet niektóre liberalne, sprzyjające Partii Demokratycznej media.
Biden tłumaczył swój występ tym, że był zmęczony po dwóch wcześniejszych podróżach do Europy i „niemal zasypiał na scenie”. Przedstawiciele Białego Domu ujawnili też, że przed debatą prezydent przeszedł przeziębienie.
Poparcie dla polityków z Partii Demokratycznej
Donald Trump: Joe Biden ma delegatów, nie mogą nic zrobić, poza skorzystaniem z 25. poprawki
Trump pytany przez Sean Hannity z Fox News o start Bidena w wyborach stwierdził, że urzędujący prezydent USA nie wycofa się z prezydenckiego wyścigu "ze względu na swoje ego".
Czytaj więcej
Przytłaczające zwycięstwo Starmera dla jego centrolewicowej Partii Pracy nad konserwatywnymi torysami w czwartkowych wyborach parlamentarnych świad...
Trump zwrócił też uwagę, że Biden ma zapewnioną nominację na kandydata Partii Demokratycznej na prezydenta dzięki wygraniu zorganizowanych wcześniej prawyborów.
- Ma dużą siłę, ponieważ ma (głosy) delegatów (uzyskane w prawyborach — red.). Jeśli ma delegatów wówczas, o ile nie powie: „wycofuję się”, nie mogą zrobić niczego, by go usunąć, poza skorzystaniem z 25. poprawki (do konstytucji USA) - powiedział były prezydent.
Ma ego, nie chce się wycofać. Nie chce tego zrobić
Poprawka, na którą powołuje się Trump, mówi o opróżnieniu urzędu prezydenta USA w wyniku jego śmierci, usunięcia z urzędu lub uznania go za niezdolnego do sprawowania urzędu. W takim przypadku obowiązki prezydenta przejmuje wiceprezydent USA (obecnie jest nim Kamala Harris). Jak dotąd nikt w Partii Demokratycznej nie wskazywał, że członkowie administracji Joe Bidena mogliby skorzystać z takiej możliwości.
- Ma ego, nie chce się wycofać. Nie chce tego zrobić - mówił o Bidenie Trump.
Wypowiedź Trumpa stoi w sprzeczności ze słowami słyszanymi na nagraniu, które opublikował w ubiegłą środę serwis Daily Beast. Na nagraniu tym Trump, w czasie rozmowy na polu golfowym, przekonywał, że "wygonił Bidena" z wyścigu prezydenckiego i cieszył się, że jego rywalką będzie Kamala Harris, o której wyrażał się bardzo niepochlebnie.