Przewodniczący Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej Jaime Harrison i menadżerka kampanii Bidena Julie Chavez Rodriguez odbyli rozmowę telefoniczną z kilkudziesięcioma najbardziej wpływowymi członkami partii. Zignorowali podczas niej słaby występ Bidena w debacie z Donaldem Trumpem i lawinę krytyki, która po nim nastąpiła.

Jak informuje agencja, wielu członków komisji biorących udział w rozmowie telefonicznej opisało, że czuli się, jakby ktoś nimi manipulował i próbował „wyprać im mózgi”. Proszono ich m.in. o ignorowanie tragicznej sytuacji partii. Twierdzą, że apel mógł pogorszyć powszechne poczucie paniki wśród urzędników, darczyńców i innych zainteresowanych stron.

Czytaj więcej

Debata Joe Biden-Donald Trump: Trump minął się z prawdą 30 razy, Biden dziewięć

Zamiast tego, jak twierdzili członkowie partii, Harrison przedstawił „różową ocenę dalszej ścieżki Bidena”. Funkcja czatu została wyłączona i nie można było zadawać żadnych pytań.

– Spodziewałem się bardziej merytorycznej rozmowy, a nie: «Hej, chodźmy tam i po prostu bądźmy cheerleaderkami», bez poruszania bardzo poważnego problemu, który ukazał się w amerykańskiej telewizji i zobaczyły go miliony ludzi – powiedział Joe Salazar, członek Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej z Kolorado. – Było wiele rzeczy, które można było omówić, aby rozwiązać ten problem. Ale tego nie było. W zamian próbowano nas „wyprać mózgi” – dodał.

Członkowie partii uważają, że 81-letni Biden powinien ustąpić

Wielu darczyńców, strategów partyjnych i szeregowych członków komitetu oficjalnie twierdzi, że 81-letni Biden powinien ustąpić, aby umożliwić partii wybór młodszego kandydata na prezydenta podczas Narodowej Konwencji Demokratów w sierpniu. Jednak na razie najbliżsi współpracownicy Bidena upierają się, że ma on dobrą pozycję i może konkurować z Donaldem Trumpem. Nie dają żadnych sygnałów, że będą namawiać go do zakończenia kampanii.

Osoby, które zdaniem agencji AP najlepiej nadają się na jego miejsce – wiceprezydent Kamala Harris, gubernator Kalifornii Gavin Newsom i gubernator stanu Michigan Gretchen Whitmer — po debacie ponownie potwierdziły swoje poparcie dla Bidena.

Wielu członków partii z niecierpliwością oczekuje na sondaże poparcia po debacie w celu ustalenia dalszych kroków. Sondaże CNN i 538/Ipsos przeprowadzone wkrótce po debacie wykazały, że większość obserwatorów uważa, że ​Trump wypadł lepiej niż Biden. Jednak oceny przychylności obu kandydatów pozostały w dużej mierze niezmienione, podobnie jak po skazaniu Trumpa za nielegalny udział w programie „tajnych pieniędzy”, mającym na celu wywarcie wpływu na wybory w 2016 roku.

Osoby, które zdaniem agencji AP najlepiej nadają się na jego miejsce – wiceprezydent Kamala Harris, gubernator Kalifornii Gavin Newsom i gubernator stanu Michigan Gretchen Whitmer — po debacie ponownie potwierdziły swoje poparcie dla Bidena

Harrison zbagatelizował znaczenie telekonferencji, która, jego zdaniem, stanowiła część regularnie odbywających się dyskusji „w celu omówienia stanu kampanii” i nadchodzącej konwencji krajowej z wieloma członkami partii z całego kraju.

Jak opisuje Associated Press, podczas czwartkowej debaty wiele osób miało poważne obawy co do wytrzymałości fizycznej i psychicznej prezydenta Bidena. „Wygłosił wystąpienie przerywane powtarzającymi się potknięciami, niewygodnymi pauzami i cichym stylem przemawiania, co było często trudne do zrozumienia” – twierdzi agencja.

„Debata prezydencka nie miała wymiernego wpływu na wybory”

Tuż po sobotnim telefonie DNC sztab Bidena opublikował notatkę od starszej doradczyni Jen O'Malley Dillon, która podkreśliła, że ​​debata nie miała wymiernego wpływu na wybory. „Dane pokazują, że w odniesieniu do każdego istotnego wskaźnika nie zmieniło to w żaden sposób sposobu postrzegania Amerykanów. Nasi zwolennicy są bardziej podekscytowani niż kiedykolwiek, a Donald Trump jedynie przypomniał wyborcom, dlaczego zwolniono go cztery lata temu i nie udało mu się rozszerzyć jego atrakcyjności poza zwolennikami Make America Great Again” – napisała O'Malley Dillon.

– Jeśli w nadchodzących tygodniach rzeczywiście zobaczymy zmiany w sondażach, nie będzie to pierwszy przypadek, gdy przesadne narracje medialne powodują przejściowy spadek poparcia – dodała.

Czytaj więcej

New York Times wzywa Joe Bidena do rezygnacji. „To cień dawnego prezydenta”

Hannah Muldavin, rzeczniczka Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, powiedziała, że ​ dyskusja miała charakter regularnie zaplanowanych kwartalnych telekonferencji z udziałem członków partii. – Tematy obejmowały energiczne wystąpienie Bidena w Karolinie Północnej dzień po debacie oraz gwałtowny wzrost dotacji, który przyniósł ponad 27 milionów dolarów w dwa dni – powiedziała Muldavin.

Dodała, że ​​Harrison w swoich uwagach nie zignorował debaty. Krótko odniósł się do komentarzy Bidena z jego przemówienia w Karolinie Północnej. Powiedział też, że prezydent nie debatuje tak dobrze, jak kiedyś, ale wie, jak wstać, gdy zostanie przewrócony.