Jak policzyło CNN takich twierdzeń w przypadku Trumpa było 30, natomiast w przypadku Bidena było ich 9.
Trump o sfałszowanych wyborach i pomocy dla Ukrainy
Powtarzane przez Trumpa fałszywe twierdzenia obejmowały między innymi to, że niektóre stany rządzone przez Demokratów zezwalają na egzekucje dzieci po urodzeniu, że każdy prawnik i w ogóle wszyscy chcieli obalenia Roe v. Wade, że podczas jego prezydentury nie było żadnych ataków terrorystycznych, a także że Iran nie finansował grup terrorystycznych podczas jego prezydentury.
Do tego dochodziły takie zdania jak to, że USA udzieliły Ukrainie większej pomocy niż Europa lub to, że Biden planuje czterokrotnie zwiększyć podatki obywateli.
Czytaj więcej
- Po tej debacie atmosfera w Partii Demokratycznej jest jak najgorsza - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" dr hab. Tomasz Pudłowski, amerykanista.
CNN znalazło także nieścisłości w wypowiedziach Trumpa o tym, że Amerykanie nie ponoszą kosztów wprowadzonych przez niego ceł na produkty z Chin i innych krajów.
Trump twierdził również, że Europa nie przyjmuje amerykańskich samochodów oraz — już wcześniej wielokrotne powtarzane - że na wyniki wyborów w 2020 roku wpłynęło oszustwo.
Biden mylił się co, do własnych polityk
W przypadku Bidena takich twierdzeń było mniej, ale on również mijał się w trakcie debaty z prawdą.
Jak wskazuje stacja, demokrata podał m.in. nieprawdziwe dane dotyczące swoich dwóch kluczowych polityk w zakresie ochrony zdrowia - Social Security i Medicare. Stwierdził też, że za jego kadencji nie zginął żaden żołnierz amerykański, co - jak zauważa CNN - nie jest prawdą.
Czytaj więcej
Reuters rozmawiał z grupą niezdecydowanych wyborców z USA, którzy oglądali debatę między Joe Bidenem a Donaldem Trumpem zorganizowaną przez CNN.
Przywoływał także wprowadzające w błąd dane na temat stawek podatkowych dla miliarderów i bezpodstawnie twierdził, że Trump chce wyeliminować program federalny Social Security, odnoszący się do emerytur, rent rodzinnych i ubezpieczeń osób niepełnosprawnych.
Z prawdą minął się też stwierdzając, że stopa bezrobocia wynosiła 15 proc., gdy objął urząd.