Sojusz PiS i Pawła Szopy. Pół miliarda złotych za zlecenia bez przetargów dla twórcy Red is Bad

Twórca marki odzieżowej Red is Bad Paweł Szopa w ciągu trzech lat otrzymał od rządu Zjednoczonej Prawicy przelewy na pół miliarda złotych - ustalił Onet. Zarabiał na pandemii i na wojnie na Ukrainie. Przyznaje, że zarobił "dużo, ale uczciwie". CBA nie odpowiada na pytania.

Publikacja: 03.06.2024 11:00

Paweł Szopa

Paweł Szopa

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Paweł Szopa, twórca marki Red is Bad produkującej odzież patriotyczną, dostawał z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych zlecenia bez przetargów. Jak pisze Onet, dzięki ekipie Mateusza Morawieckiego Szopa kupił sobie m.in. bmw za milion i siedem mieszkań w Warszawie za gotówkę, a także zastanawiał się nad kupnem lamborghini za 4 mln złotych.

Lukratywne zlecenia dla Szopy dotyczyły m.in. dostaw sprzętu ochronnego podczas pandemii, agregatów prądotwórczych dla Ukrainy czy materiałów do zabezpieczania ukraińskich zabytków. Zamówienia te trafiały do Pawła Szopy, obecnie 31-letniego, mimo że nie miał doświadczenia w obrocie takimi towarami.

Czytaj więcej

Red is Bad: Jak patriotyczna odzież podbiła serca i kieszenie Polaków

Jak pisze Onet, z właścicielem marki Red is Bad, do fanów której zalicza się m.in. prezydencka para, władze państwa zawarły "swoisty sojusz, służący wyprowadzaniu publicznych pieniędzy na nieopisaną dotychczas skalę".

Twórca Red is Bad Paweł Szopa pod lupą CBA

Zleceniami z RARS, kierowanej wówczas przez Michała Kuczmierowskiego, bliskiego współpracownika Mateusza Morawieckiego,  dla firm Pawła Szopy CBA zainteresowało się już w połowie ubiegłego roku. Sprawe badała rzeszowska delegatura CBA, w grudniu w ramach śledztwa przeszukane zostały biura Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i firm Szopy.

W 2023 roku CBA w ramach akcji „Walet” rozpoczęło nagrywanie rozmów Szopy i jego współpracowników z niektórymi urzędnikami Agencji. Na podstawie tych rozmów CBA ustaliło, że RARS powstał system, który umożliwił wyprowadzenie ogromnych sum przez firmy Szopy.

"Charakterystycznym elementem procederu jest to, że zamówienia RARS są kierowane do z góry wybranej wąskiej grupy osób, w tym przedsiębiorcy Pawła Szopy, który uzyskuje za zbywane do Agencji towary, ceny znacznie wyższe od rzeczywistej wartości rynkowej" - cytuje Onet fragment raportu CBA.

Gigantyczne zyski firm Pawła Szopy

Ze zleceń z rządowej Agencji rezerw Strategicznych firmy założone przez Pawła Szopę wzbogaciły się m.in. na zakupie maseczek FFP3. W ofercie Szopy wartość zamówienia opiewała na 10 mln zł, a faktyczna wartość zamówienia była ponaddziesięciokrotnie wyższa".

Czytaj więcej

KPRM kupuje 41 tys. flag. Wiele pytań wokół przeprowadzonego zamówienia

Podobnie wyglądały zakupy agregatów prądotwórczych dla zaatakowanej przez Rosję Ukrainy. W ramach  Unia Europejska przekazała Polsce setki milionów złotych na  zakup bezcennego dla Ukrainy sprzętu. Premier Morawiecki rozdysponowanie tych pieniędzy zlecił szefowi RARS, Michałowi Kuczmierowskiemu. Ten z kolei zdecydował o przeznaczeniu 576 mln zł na zakup agregatów, a na ich dostawcę wyznaczył bez przetargu nowo powstałą komandytowo-akcyjną spółkę Seltet, której założycielem był Paweł Szopa, a wspólniczką - jego matka.

Firmie, która nie miała żadnego doświadczenia w obrocie agregatami, RARS zapłacił ponad 350 mln zł. Czysty zysk firmy z tego tytułu wyniósł 282 milionów zł. Za agregaty kupione w Chinach Selte zapłaciła bowiem jedynie 69 mln zł.

Onet cytuje kolejne fragmenty z raportu CBA: "Paweł Szopa osiąga ogromne zyski, które transferuje na swoje rachunki osobiste np. tytułem zaliczek na poczet dywidend i wynagrodzeń. Między innymi takich transferów w łącznej kwocie 3.895.660,70 zł dokonał w dniach 31.08.2022 r. i 07.09.2022 r., to jest bezpośrednio po otrzymaniu kwoty 5.000.000 zł z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ponadto pomiędzy 13 kwietnia 2023 r., a 23 maja 2023 r., Paweł Szopa przelał z rachunku spółki Seltet na swoje prywatne konto w ING Banku Śląskim S.A. kwotę 144.321.364,44 zł, tytułem »wypłata zaliczki«, oprócz tego dokonywał również podobnych transakcji z rachunku firmy Aceron Paweł Szopa".

A jeśli PiS straci władzę? „Wariant awaryjny” Pawła Szopy

Realizacja zleceń z RARS nie była jedynym zajęciem Pawła Szopy na rzecz rządu Zjednoczonej Prawicy.

Z nagrań rozmów wynika, że właściciel i twórca marki Red is Bad miał także nieformalnie pomagać kandydatom PiS w  kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023. Jego działania polegały na wykorzystaniu tzw. farmy trolli, które miały za zadanie promowanie kandydatów PiS i  robienie czarnego PR wokół ich kontrkandydatów.

W trakcie tych działań Szopa przygotowywał wariant awaryjny, na wypadek przegrania przez PiS wyborów 15 października. Biznesmen kolejno zamykał swoje firmy, część z nich wyrejestrował, udziały w innych zbył. Według ustaleń CBA szykował się w tym czasie do opuszczenia Polski, m.in. wypłacając ze swoich kont od pół miliona do miliona złotych w gotówce.

Z jednej z nagranych rozmów Szopy, z prawniczką Agnieszką A., wynika, że zamierzał przeprowadzić się na stałe do Hiszpanii.

Paweł Szopa: To nie zlecenia z RARS zrobiły mnie majętnym człowiekiem

Onet ustalił, że w ciągu trzech lat na konta Szopy z samej RASR trafiły przelewy na pół miliarda złotych. Sam biznesmen w rozmowie z Onetem przyznaje, że ne zleceniach z Agencji "zarobił bardzo przyzwoite pieniądze", ale to nie te zlecenia uczyniły go majętnym człowiekiem, a prowadzona od wczesnej młodości działalność biznesowa.

Szopa zaprzecza też, by otrzymał wymienione w artykule kwoty, twierdząc, że były one w rzeczywistości „drastycznie niższe”.

Zapewnia też, że pieniądze te zarobił uczciwie. Szczegółów umów nie zdradza ze względu na poufność. W rozmowie stwierdził jednak, że "publikacja może stanowić impuls do działań, które mogą okazać się tragiczne w swych skutkach", narażając jego, jego rodzinę lub małoletnie dziecko na niebezpieczeństwo.

Były szef RARS nie odpowiada na pytania

Michał Kuczmierowicz, szef RARS za rządów Morawieckiego, na pytania Onetu o zlecenia dla Szopy odpowiada, że  RARS pod jego rządami była "profesjonalną instytucją, która sprawnie działała w kryzysach, a jedną z jej kompetencji były zakupy w sytuacjach nadzwyczajnych". Wszelkie zakupy zaś miały być objętę tarczą antykorupcyjną CBA.

Nazwiska Szopy Kuczmierowicz nie wymienia ani razu, nie odpowiadając na dotyczące go pytania. Grozi też Onetowi podjęciem kroków prawnych, jeśli w publikacji nie zostaną uwzględnione jego wyjaśnienia.

Na pytania nie odpowiada też CBA. Czy sprawa trafi pod dywan?

Pytane o finał operacji „Walet” CBA, chodź śledztwo prowadziło przez kilka miesięcy, także nie odpowiada na pytania portalu. Nie wiadomo nic o wnioskach ze śledztwa, nie wiadomo tez, czy toczy się ono dalej.

Osoba, która przekazała Onetowi raport z operacji uważa, że są powody do niepokoju, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan.

Paweł Szopa, twórca marki Red is Bad produkującej odzież patriotyczną, dostawał z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych zlecenia bez przetargów. Jak pisze Onet, dzięki ekipie Mateusza Morawieckiego Szopa kupił sobie m.in. bmw za milion i siedem mieszkań w Warszawie za gotówkę, a także zastanawiał się nad kupnem lamborghini za 4 mln złotych.

Lukratywne zlecenia dla Szopy dotyczyły m.in. dostaw sprzętu ochronnego podczas pandemii, agregatów prądotwórczych dla Ukrainy czy materiałów do zabezpieczania ukraińskich zabytków. Zamówienia te trafiały do Pawła Szopy, obecnie 31-letniego, mimo że nie miał doświadczenia w obrocie takimi towarami.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Andrzej Duda: Skoro Putin chce, by Rosjanie masowo ginęli, to należy to spełnić
Polityka
Sondaż: Kto faworytem w drugiej turze wyborów prezydenckich. Złe informacje dla Morawieckiego
Polityka
Sondaż: Kto jest największym przegranym wyborów do Parlamentu Europejskiego?
Polityka
Jacek Nizinkiewicz: Giertych pozywa media. Czy taka będzie praktyka posłów KO?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Maciej Wąsik musi zrzec się mandatu posła? Kancelaria Sejmu wyjaśnia
Polityka
Dobromir Sośnierz: Konfederację z AfD dużo więcej łączy, choć sporo nas też dzieli