Południowkoreański urząd zajmujący się analizą treści medialnych orzekł, że teledysk z Korei Północnej, który w Korei Południowej stał się hitem TikToka, stanowi naruszenie Ustawy o Bezpieczeństwie Narodowym.
„Piosenka idealizuje Kim Dzong Una, chwali go i gloryfikuje” - głosi oświadczenie wydane przez południowokoreańską Komisję ds. Standardów w Komunikacji.
Południowokoreański wywiad poprosił o zakazanie piosenki o Kim Dzong Unie
Na mocy Ustawy o Bezpieczeństwie Narodowym w Korei Południowej blokowany jest dostęp do stron internetowych i mediów północnokoreańskich. Karalne jest w Korei Południowej również chwalenie reżimu Kim Dzong Una.
Korea Południowa zamierza zablokować 29 wersji piosenki „Przyjazny ojciec” krążących w sieci — nie wiadomo jednak jak ma zostać to zrealizowane w praktyce. Decyzja została podjęta na prośbę południowokoreańskiego wywiadu.
„Nagranie jest typowym materiałem będącym elementem wojny psychologicznej przeciw Korei Południowej (...) jest głównie skupiona na jednostronnym idealizowaniu i gloryfikowaniu Kima” - czytamy w oświadczeniu Komisji ds. Standardów w Komunikacji.
Czytaj więcej
Chiny coraz bardziej irytuje ścisła współpraca wojskowa Moskwy i Pjongjangu. Utrudnia ona Pekinowi dyplomatyczną konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi.
Koreańczycy z Południa: Zostawcie teledysk o Kim Dzong Unie, pozwólcie cieszyć się żartem
Zakaz wzbudził zainteresowanie Koreańczyków z Południa, z których wielu postanowiło wysłuchać piosenki już po pojawieniu się zapowiedzi jego wprowadzenia. Niektórzy internauci z Korei Południowej przekonują, że władze w Seulu powinni pozostawić teledysk w internecie „tak aby więcej osób mogło śmiać się z tego żartu”.
„Śpiewajmy o Kim Dzong Unie, naszym wielkim przywódcy/Chwalmy się Kim Dzong Unem, naszym przyjaznym ojcem” - głoszą słowa piosenki. W przeszłości określenia „ojciec” używano w Korei Północnej do określania założyciela państwa, dziadka Kim Dzong Una, Kim Ir Sena.
Niektórzy internauci z Korei Południowej twierdzą, że piosenka towarzyszy im na siłowni, w czasie ćwiczeń lub w trakcie wykonywania prac domowych. Innym podoba się jej „nostalgiczny styl”, który przypomina im starsze przeboje muzyki pop.
Złamanie postanowień Ustawy o Bezpieczeństwie Narodowym może skutkować nawet siedmioma latami więzienia, ale ostatnio rzadko stosowano jej przepisy. Pojawiły się też apele wzywające do nowelizacji prawa, w związku z wątpliwościami co do tego, czy nie ogranicza ono wolności słowa.