Minister rolnictwa Czesław Siekierski: Malin mrożonych z Ukrainy wjechało tyle, że nie musimy produkować

Proponujemy kwoty w zakresie wrażliwych towarów: czy to cukier, czy to drób, owoce miękkie, mrożonki - mówił w rozmowie z TVN24 minister rolnictwa, Czesław Siekierski, w kontekście negocjacji z Ukrainą ws. żywności wwożonej do Polski.

Publikacja: 16.02.2024 07:57

Czesław Siekierski

Czesław Siekierski

Foto: PAP/Radek Pietruszka

- Jako minister rolnictwa jasno stwierdziłem, że rolnicy protestują w słusznej sprawie, ich argumenty, postulaty mają rację. Można dyskutować co do formy protestu, choć protesty rolnicze mają zawsze swój jednoznaczny, ostry wyraz, także gdy obserwujemy jak protestują rolnicy w krajach Europy zachodniej. Te protesty są zdecydowane, ostre, jest na porządku dziennym wysypywanie czy wyrzucanie różnych produktów rolnych — mówił Siekierski o protestach rolniczych, m.in. czwartkowym proteście we Wrocławiu.

Czesław Siekierski mówi, że możliwe jest ograniczenie wwozu cukru, malin, jaj i drobiu z Ukrainy

- Staram się zrozumieć uwarunkowania, ja znam te uwarunkowania, rolnicy są zdeterminowani, ich sytuacja jest trudna — dodał.

Ministra pytano następnie co robi rząd wobec zapowiedzianego na 20 lutego strajku generalnego rolników i marszu na Warszawę, który ma mieć miejsce 27 lutego.

- My prowadzimy dialog, rozmowy, na różnych frontach. Jesteśmy w stałym kontakcie z rolnikami, bardzo poważnie traktujemy postulaty, to, co rolnicy chcą przekazać i z czego wynika ich niezadowolenie - odparł.

Czytaj więcej

Rolnicy chcą zamknięcia granicy. Minister: Może mafia tam jest, ale Ukraina walczy

- Rozmawiamy z KE, te rozmowy są bardzo zdecydowane — zapewnił też.

A co z postulatem rolników, by całkowicie zamknąć granicę dla ukraińskich produktów na 2-3 miesiące?

Protesty rolników w Europie

Protesty rolników w Europie

PAP

- W pewnych obszarach jest zamknięcie, jeśli chodzi o zboża. Możliwe będzie, jeśli chodzi o sprawy cukru. Ale to nie chodzi tylko o napływ na nasz rynek, na rynek Polski, produkty rolne z Ukrainy wchodzą też na ten obszar, na który myśmy eksportowali, wypychają nas z tych rynków... - odparł.

- Prowadzimy rozmowy z Ukrainą na poziomie bilateralnym, ustalamy dopuszczalne kwoty, które nie zaszkodziłyby rynkowi polskiemu - dodał.

Z Ukrainą rozmowy są sympatyczne, ale ich zdanie na koniec jest takie, że „my jesteśmy w szczególnej sytuacji, w związku z czym powinniście inaczej podchodzić do zagadnienia”

Czesław Siekierski, minister rolnictwa

- Proponujemy kwoty w zakresie wrażliwych towarów: czy to cukier, czy to drób, owoce miękkie, mrożonki. Odnosimy się do czasu sprzed wojny, analizujemy sytuację w takim ujęciu, by to nie zaszkodziło polskiemu rolnikowi — wyjaśnił.

- Malin mrożonych w minionym okresie tyle wjechało, że nie musimy nic produkować w roku przyszłym. A więc to jest problem. Na pewno jeśli chodzi o maliny, będziemy postulować (by ich nie wpuszczać) - dodał Siekierski.

Minister mówił też, że ograniczenia jeśli chodzi o wwóz do Polski mogą objąć też drób i jaja.

Czesław Siekierski: Ursula von der Leyen bardzo ogranicza

- Pamiętajmy, że handel odbywa się w obie strony. Polska jest też eksporterem produktów, np. mlecznych, na rynek europejski — zaznaczył też choć przyznał też, że z Ukrainy do Polski napływa znacznie więcej żywności niż płynie z Polski na Ukrainę.

A kiedy można spodziewać się ograniczeń jeśli chodzi o wwóz żywności z Ukrainy do Polski?

- Myślę, że powinniśmy do końca marca mieć ustalone (limity). Z Ukrainą rozmowy są sympatyczne, ale ich zdanie na koniec jest takie, że „my jesteśmy w szczególnej sytuacji, w związku z czym powinniście inaczej podchodzić do zagadnienia” - relacjonował. 

Siekierski mówił też, że Ursula von der Leyen „bardzo ogranicza jakiekolwiek ustępstwa w zakresie zwiększenia ograniczeń jeśli chodzi o liberalizację handlu”.

- Jako minister rolnictwa jasno stwierdziłem, że rolnicy protestują w słusznej sprawie, ich argumenty, postulaty mają rację. Można dyskutować co do formy protestu, choć protesty rolnicze mają zawsze swój jednoznaczny, ostry wyraz, także gdy obserwujemy jak protestują rolnicy w krajach Europy zachodniej. Te protesty są zdecydowane, ostre, jest na porządku dziennym wysypywanie czy wyrzucanie różnych produktów rolnych — mówił Siekierski o protestach rolniczych, m.in. czwartkowym proteście we Wrocławiu.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Donald Tusk chory, ma zapalenie płuc. I wskazuje datę rekonstrukcji rządu
Polityka
Rau wypomina ministrom rządu Tuska, że "chcą objąć dochodowe mandaty" w PE
Polityka
Kucharczyk: Wyborcy mogą czuć się rozczarowani listami KO do PE
Polityka
Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie. Szef MSZ: Znaki na niebie i ziemi zwiastują nadzwyczajne wydarzenia
Polityka
Wybory do PE. Borys Budka tłumaczy, dlaczego startuje