Zostanie ustanowione święto upamiętniające wybory z 15 października?

Mnożą się pomysły na ustanowienie specjalnego święta na pamiątkę wygranej przez opozycję elekcji do parlamentu. Najnowszy wsparła posłanka Polski 2050.

Publikacja: 29.01.2024 03:00

Pojawił się pomysł, by wygrane wybory 15. października uczynić Dniem Społeczeństwa Obywatelskiego

Pojawił się pomysł, by wygrane wybory 15. października uczynić Dniem Społeczeństwa Obywatelskiego

Foto: AFP

– Warto upamiętnić rekordową frekwencję, wyższą nawet niż podczas wyborów w 1989 roku. Ważnym argumentem jest to, że frekwencja była wysoka po obu stronach sceny politycznej. To było prawdziwe święto demokracji – mówi „Rzeczpospolitej” posłanka Polski 2050-Trzeciej Drogi Barbara Oliwiecka. Zabiega o ustanowienie nowego święta – Dnia Społeczeństwa Obywatelskiego, które miałoby być obchodzone 15 października, w kolejne rocznice ostatnich wyborów parlamentarnych.

Zdaniem posłanki tego dnia mogłyby się odbywać działania na rzecz edukacji obywatelskiej, a inicjatorką nowego święta nie jest jednak ona sama, lecz Dagmara Majewska-Misiek, działaczka Ostrowskiego Spaceru Protestacyjnego „Łańcuch Światła”, który powstał za rządów PiS w obronie niezależności sądów.

Czytaj więcej

Samokrytyka nową metodą karania posłów? Komisja Etyki rozważa nowe sankcje

„Przez wiele lat, obywatelki i obywatele protestowali na ulicach miast przeciwko łamaniu praworządności, stawali po stronie osób słabszych i wykluczanych przez władzę, walczyli o prawa człowieka, organizowali wydarzenia promujące postawę obywatelską. 15 października, poszli wreszcie tłumnie do urn wyborczych, aby powiedzieć głośne »Nie« rządom bezprawia. Niektórzy stali na zimnie w długich kolejkach, do późnych godzin nocnych, żeby oddać swój głos” – pisze Dagmara Majewska-Misiek w internetowej petycji do marszałka Szymona Hołowni.

Uzasadnia, że święto powinno zostać ustanowione, bo „aktywnym obywatelom to się po prostu należy”.

Czas na ruch ministerki

Pod petycją podpisało się już pół tysiąca osób, pomysł został właśnie przeniesiony na wyższy poziom polityczny za sprawą posłanki Barbary Oliwieckiej. Działaczy z Ostrowa Wielkopolskiego zna, bo pochodzi z sąsiedniego Kalisza, a w sprawie nowego święta wysłała interpelację do swojej partyjnej koleżanki, minister ds. społeczeństwa obywatelskiego Agnieszki Buczyńskiej. Pisze, że „ta inicjatywa zasługuje na wsparcie i rozwinięcie”, bo 15 października był dniem „obywatelskiego zrywu”, a „w końcu obywatele i obywatelki poczuli, że ich głos ma znaczenie, jest sprawczy”. „Na tym właśnie polega budowanie społeczeństwa obywatelskiego” – dodaje posłanka.

Co na to minister Buczyńska? Oficjalnie nie ustosunkowała się jeszcze do interpelacji swojej koleżanki z Polski 2050. Nieoficjalnie wiadomo, że zna już ten temat dzięki rozmowom nieformalnym. I inicjatorzy nie powinni się spodziewać jej sprzeciwu.

Spodziewać się można za to sprzeciwu klubu PiS. – Politykom od Szymona Hołowni chyba woda sodowa uderzyła do głowy. Myślą, że zanim dostali się do Sejmu, Polska była jakimś krajem bez społeczeństwa obywatelskiego – komentuje Sebastian Kaleta, były wiceminister sprawiedliwości z Suwerennej Polski. – To oddaje ich stan myślenia, że ich zwycięstwo jest manną z nieba dla wszystkich – dodaje.

Jak uczcić zryw

To nie pierwszy raz, gdy inicjatywa uczczenia wyborów 15 października budzi poważne wątpliwości prawej strony sceny politycznej. Niedługo po przegranej PiS lewicowa publicystka Eliza Michalik zaproponowała przeniesienie Święta Niepodległości, argumentując, że 11 listopada kojarzy się już „wyłącznie faszystowsko, przemocowo i z płonącą Warszawą”, zaś 15 października to data, którą moglibyśmy „świętować na wesoło”. „Michalik nadaje z orbity! Jej pomysł poraża” – skomentował to sympatyzujący z PiS portal wPolityce.pl.

Czytaj więcej

Tajne majątki ministrów rządu Donalda Tuska. Najtrudniej poznać majątki tych najbogatszych

Tym razem sytuacja jest jednak nieco inna, bo nowe święto nie miałoby być dniem wolnym od pracy. Dołączyłoby do kilkudziesięciu innych dni, które Sejm ustanowił ustawą lub uchwałą, nie określając ich jako święta państwowe lub narodowe. To np. Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej (2 maja), Narodowy Dzień Życia (24 marca) czy Dzień Wolności i Praw Obywatelskich (4 czerwca).

Poza tym Barbara Oliwiecka przekonuje, że intencją inicjatorów święta „nie jest pastwienie się nad przegraną Prawa i Sprawiedliwości”. – Wręcz przeciwnie, to byłoby święto również elektoratu tej partii, bo w wyniku wyborów uzyskała największy klub parlamentarny. Finalnie o tym, kto stworzył rząd, zdecydowała zdolność współpracy. I to dla społeczeństwa obywatelskiego też jest bardzo ważne – dodaje.

Polityka
Wybory samorządowe 2024. Łukasz Gibała przerwał milczenie po porażce z Aleksandrem Miszalskim w Krakowie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Minister zapowiada koniec CBA. Rząd Tuska chce inaczej walczyć z korupcją
Polityka
Mariusz Kamiński: To ja zawiadomiłem CBA o korupcji w MSZ
Polityka
Nagła dymisja wicewojewody lubuskiego. Odchodzi po zaledwie 13 tygodniach
Polityka
Sondaż: Jak ważne jest dla Polaków rozliczenie afer PiS? Dla części jest najważniejsze