Waldemar Buda: Jeden blok zbudowany przez trzy lata przez Krajowy Zasób Nieruchomości? Proces inwestycyjny trwa cztery lata, więc nikt by więcej nie wybudował

Państwo nie jest w stanie efektywnie budować mieszkań i być alternatywą dla rynku - ocenił Waldemar Buda, były minister rozwoju i technologii w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

Publikacja: 06.01.2024 13:55

Waldemar Buda: Jeden blok zbudowany przez trzy lata przez Krajowy Zasób Nieruchomości? Proces inwestycyjny trwa cztery lata, więc nikt by więcej nie wybudował

Foto: PAP/Marcin Obara

W związku z nieprawidłowościami w Krajowym Zasobie Nieruchomości Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej, odwołała całe kierownictwo tej instytucji, na czele z prezesem Arkadiuszem Urbanem. – Trzy lata temu został uruchomiony program społecznych inicjatyw mieszkaniowych. Przez te trzy lata KZN ukończył zaledwie jeden blok, 40 mieszkań – mówiła trzy dni temu minister.

W kontekście małej efektywności, minister krytykowała „czterokrotny wzrost wynagrodzeń” w KZN od 2018 roku. „Zamiast tysięcy mieszkań jeden ukończony blok, zarzuty o mobbing i nadużywanie władzy przez byłe już kierownictwo” - pisała na Twitterze. Dzień później, po zmianie władz KZN, Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o „odkryciu”: „na 76 pracowników 22 samochody służbowe, każdy dostaje 450zł miesięcznie na lunche. Umowy z podwykonawcami omijające zamówienia publiczne. Bizancjum zostanie ukrócone. Umowy do prokuratora. Państwo dla obywateli nie tłustych kotów!” - napisała.

Czytaj więcej

"Mieszkanie na start" zastąpi "bezpieczny kredyt 2%": kto się załapie, a kto nie

Działalności KZN i programów mieszkaniowych za rządów PiS bronił w sobotę Waldemar Buda. Były minister, odpowiedzialny w gabinecie Mateusza Morawieckiego m.in. za mieszkalnictwo, zaznaczył, że „nie miał nic wspólnego” z KZN, - Cały czas oczekiwałem, że KZN będzie w ministerstwie rozwoju, bo tam była polityka mieszkaniowa prowadzona i nie miałem kompletnie wpływu na KZN. Wtedy minister (Jacek) Żalek kontrolował KZN i prowadził tę politykę - mówił w RMF FM.

Były minister PiS: Program Mieszkanie+ to była dobra próba

- Ja też nie prowadziłem „Mieszkania Plus”, bo 18 miesięcy byłem ministrem rozwoju, za to odpowiadałem — kontynuował polityk PiS. Przyznał jednak, że „trzeba przyjąć tę odpowiedzialność” za fiasko rządowego programu budowy mieszkań.

— To była dobra próba, która się nie powiodła o tyle, że wiemy już dzisiaj, że państwo, jako rząd nie jest w stanie efektywnie budować mieszkań i być alternatywą, i benchmarkiem dla rynku — ocenił Buda, pytany o „Mieszkanie Plus”. Zaznaczył też, że Krajowy Zasób Nieruchomości „funkcjonował dosłownie trzy lata”. — Wobec tego on budował mieszkania, a proces inwestycyjny (trwa) cztery lata, więc nikt by więcej nie wybudował — stwierdził.

Czytaj więcej

Mieszkanie na start. Tani kredyt nie dla wszystkich

- Natomiast ja mówię o całej polityce mieszkaniowej, która w pewnym momencie opierała się o chęć budowania przez państwo mieszkań. I w mojej ocenie ta polityka skapitulowała, ta próba, bo ona była dobra. Cały rynek mówił, że jeżeli nie będziemy mieli benchmarku dla deweloperów, to ceny będą rosły i będzie z tym problem. I podjęliśmy tę próbę, nikt nie podjął tej próby. Proszę pamiętać, że Donald Tusk nawet nie próbował budować mieszkań. Myśmy spróbowali, wybudowaliśmy kilkanaście tysięcy — przekonywał były minister.

Waldemar Buda: Lewica chce zbudować 300 tys. mieszkań. Na razie nie ma nawet planu na budowę jednego

Dopytywany o „bizancjum” — jak określiła Pełczyńska-Nałęcz — w Krajowym Zasobie Nieruchomości Waldemar Buda podkreślał, że KZN „się rozwijał, on zatrudniał kolejne osoby”. - Nie żyjmy takimi newsami, bo możemy tutaj w redakcji RMF-u powiedzieć, że fundusz nagród miał 2 miliony zł. Sześć zer, coś niesamowitego. A jak podzielić na pracowników to się okaże, że pan redaktor dostał 300 zł - mówił do dziennikarza prowadzącego program. - Naprawdę, nie myślmy w tych kategoriach, natomiast myślmy o idei budowy mieszkań. Mamy dwie idee budowania mieszkań i pomocy temu sektorowi. Jedno to jest wsparcie nabycia — i to powinno być, i kredyt 2 proc. funkcjonował, a drugie to budowanie mieszkań. Ja postawiłem na budowanie mieszkań państwowe, publiczne, ale przez samorządy. I przeznaczyłem na ten cel 2 mld zł w 2022 roku. Uważam, że to jest jedyna droga do tego. I to się udało, w tym sensie, że rozpoczęliśmy już budowę 12 tysięcy mieszkań w samorządach. I to się dzieje, i za chwilę będą tego efekty — zapowiadał. 

- Dzisiaj Koalicja Obywatelska mówi, że wprowadza kredyt 0 proc. Proszę bardzo, tylko się okazało, że ten zapowiadany kredyt to zero procent tylko dla rodzin pięcioosobowych. Natomiast Lewica mówiła o 300 tys. mieszkań, mówiła o wielkim programie budowy mieszkań. Gdzie on jest? Nie ma go kompletnie — powiedział Buda. Na uwagę, że Koalicja 15 Października przejęły rządy przed niecałym miesiącem, zwrócił uwagę, że „nie ma w budżecie nawet środków na ten cel”.

- Lewica chce budować 300 tysięcy mieszkań w pięć lat. Kibicuję temu rozwiązaniu. Na razie nie ma nawet planu na budowę jednego. Mam nadzieję, że coś zostanie wymyślone — podsumował Waldemar Buda w RMF FM.

Polityka
Nowy sondaż partyjny. KO i PiS poprawiają wyniki. Duży spadek Trzeciej Drogi i Lewicy
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Śmierć Damiana Sobóla. Posłowie: zbrodnia wojenna, potrzebne sankcje na Izrael
Polityka
Po wyborach samorządowych: Teraz oczekiwania wobec PiS rosną
Polityka
Sejm: Głosowanie projektów ws. aborcji. Jakie były wyniki?
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Morawiecki o kompromisie aborcyjnym. Były premier "omyłkowo zagłosował"