Posłowie nowej koalicji chcą zerwać z pushbackami

Sejmowy zespół opowiada się za zaprzestaniem siłowego odstawiania migrantów za granicę. Teraz ruch jest po stronie nowego ministra.

Publikacja: 20.11.2023 03:00

Początek budowy ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej (fot. ilustracyjna)

Początek budowy ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej (fot. ilustracyjna)

Foto: Stefan Maszewski/REPORTER

– Granica musi być bezpieczna i chroniona przed niekontrolowanymi przekroczeniami. Jednak jeśli ktoś dokona takiego przekroczenia, powinien podlegać karze administracyjnej, a nie karze średniowiecznej, skutkującej narażeniem życia i zdrowia – mówi poseł KO Franciszek Sterczewski.

Jest on szefem Parlamentarnego Zespołu ds. Pomocy Humanitarnej, jednego z pierwszych, które ukonstytuowały się w tej kadencji, w skład którego wchodzi 11 parlamentarzystów z KO, Lewicy i Trzeciej Drogi. Odbył już pierwsze posiedzenie z udziałem m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Fundacji Ocalenie, Grupy Granica, Homo Faber i Polskiej Akcji Humanitarnej. Tematyka spotkania była szeroka, jednak co do jednego uczestnicy byli zgodni: pushbacki powinny zniknąć z polskiego prawa.

Czytaj więcej

Niemcy wyrywkowo kontrolują granicę z Polską. Migranci to wykorzystują

Co to są pushbacki?

Pushbacki oznaczają zmuszenie migrantów do powrotu na terytorium państwa, z którego chcieli przekroczyć granicę. O stosowaniu tej praktyki przez służby jest głośno od wybuchu kryzysu na granicy z Białorusią, a dyskusja wróciła wskutek filmu „Zielona granica” Agnieszki Holland.

Zdaniem organizacji pozarządowych cudzoziemcy są zawracani niezależnie od wieku, stanu zdrowia czy próśb o ochronę międzynarodową. „Cudzoziemcy ci spotykają się z przemocą, nieludzkim i poniżającym traktowaniem ze strony zarówno przedstawicieli władz polskich jak i białoruskich. Ich telefony są niszczone, a rzeczy osobiste, w tym jedzenie, są zabierane” – alarmowała w maju w swym raporcie koalicja organizacji pozarządowych PRAB.

Odchodzący rząd nie zgadza się z taką oceną. MSWiA w niedawnym piśmie do RPO podkreślało, że zawrócenie na granicy odbywa się w przypadku, gdy pozwala na to stan zdrowia i cudzoziemiec nie wyraził woli złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Zdaniem MSWiA twierdzeniom o rzekomym nieprzyjmowaniu przez Straż Graniczną wniosków o ochronę międzynarodową przeczą dane statystyczne. Podobnie ma być z zarzutami o nieudzielanie pomocy medycznej.

Czytaj więcej

Sąd: niesienie pomocy przez mur na granicy z Białorusią jest legalne

Problem w tym, że oprócz kontrowersji natury humanitarnej z pushbackami wiążą się też wątpliwości prawne. Zdaniem wielu ekspertów, w tym RPO, rozporządzenie MSWiA mówiące o „zawracaniu do granicy państwowej” zostało wydane bez odpowiedniej delegacji ustawowej, jest sprzeczne z prawem unijnym i międzynarodowym. Potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, badający sprawę migrantów wypychanych siłą za granicę z Białorusią.

Koniec pushbacków nie w umowie koalicyjnej

Zdaniem zespołu nowy szef MSWiA powinien usunąć pushbacki z rozporządzenia. Co w zamian? – Osoby mające tytuł do wniosku o ochronę międzynarodową powinny mieć możliwość złożenia go w humanitarny sposób. Jeśli Straż Graniczna twierdzi, że dana osoba nie powinna przekroczyć granicy, istnieją cywilizowane metody deportacji. Koszt powinna współponosić UE – mówi poseł Sterczewski.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Wojsko nie powinno strzelać do migrantów

Jakie są szanse na zmianę prawa? Nowelizacja rozporządzenia, w odróżnieniu od zmiany ustawy, nie wymaga zgody prezydenta. Zaś głos zespołu Sterczewskiego nie jest odosobniony. O wstrzymanie pushbacków apelowało wielu polityków nowej koalicji, w tym nowy wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z TD.

Jednak końca pushbacków nie przewidziano w umowie koalicyjnej, a pytany o tę sprawę Donald Tusk odpowiedział wymijająco. – Stworzyliśmy zespół, by zastanowić się nad ucywilizowaniem polityki migracyjnej. Będziemy w tej sprawie współpracować z ekspertami z organizacji humanitarnych, żeby bezpieczna granica oznaczała też bezpieczeństwo osób ją przekraczających. Czekamy na powołanie nowego ministra, od którego wiele będzie zależało – mówi poseł Sterczewski.

– Granica musi być bezpieczna i chroniona przed niekontrolowanymi przekroczeniami. Jednak jeśli ktoś dokona takiego przekroczenia, powinien podlegać karze administracyjnej, a nie karze średniowiecznej, skutkującej narażeniem życia i zdrowia – mówi poseł KO Franciszek Sterczewski.

Jest on szefem Parlamentarnego Zespołu ds. Pomocy Humanitarnej, jednego z pierwszych, które ukonstytuowały się w tej kadencji, w skład którego wchodzi 11 parlamentarzystów z KO, Lewicy i Trzeciej Drogi. Odbył już pierwsze posiedzenie z udziałem m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Fundacji Ocalenie, Grupy Granica, Homo Faber i Polskiej Akcji Humanitarnej. Tematyka spotkania była szeroka, jednak co do jednego uczestnicy byli zgodni: pushbacki powinny zniknąć z polskiego prawa.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
„Rzecz w tym”: Areszt dla Romanowskiego. „Gdyby chciał mataczyć, to mógł to zrobić już sto razy”
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Prokuratura wróciła do sprawy fikcyjnych asystentów europosłów PiS
Polityka
Mirosław Oczkoś: Warto pamiętać, kto rozkręcił przemysł nienawiści
Polityka
Nie tylko Konfederacja współpracuje z AfD. Niemcy podpisali się pod projektami PiS
Polityka
Najnowszy sondaż "Rzeczpospolitej": Polacy nie chcą płacić więcej ministrom