Ukraina może zostać członkiem UE wcześniej, niż się spodziewano

Ukraina będzie członkiem UE szybciej, niż ktokolwiek przewidywał. Unia musi się wcześniej zreformować.

Aktualizacja: 20.09.2023 06:25 Publikacja: 20.09.2023 03:00

Ukraina może zostać członkiem UE wcześniej, niż się spodziewano

Foto: Adobe stock

Gdy w lutym 2022 r. Ukraina składała wniosek o status kandydata do UE, mało kto wierzył, że szybko go dostanie. Nastąpiło to już cztery miesiące później, ale wtedy większość przewidywała, że to nic nieznaczący gest, za którym nie pójdzie nawet szybkie rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych.

Jak szybko Ukraina może zostać członkiem UE?

Gdy kilka miesięcy temu z Brukseli i ze stolic państw członkowskich zaczęły napływać sygnały, że jest to możliwe już na początku przyszłego roku, znów pojawiły się głosy, że proces akcesyjny zajmie wiele lat. Skoro Polska, przecież nie w stanie wykańczającej wojny w momencie składania wniosku o wejście do UE, czekała dziesięć lat, dlaczego Ukrainie miałoby się udać dokonać tego szybciej? A jednak coraz więcej wskazuje na to, że może się stać członkiem UE do 2030 r.

Czytaj więcej

Zełenski: Niektórzy z naszych przyjaciół bawią się solidarnością w teatrze politycznym

Pierwszy tę datę wspomniał trzy tygodnie temu szef Rady Europejskiej Charles Michel. Identyczny cel wyznaczyli niezależni eksperci, których rządy Francji i Niemiec poprosiły o przygotowanie raportu na temat rozszerzenia UE i koniecznych reform w samej Unii. Raport przedstawiono we wtorek w Brukseli.

– Ukraińcy są niesamowici, mogą wypełnić kryteria w ciągu kilku lat – przewiduje w nieoficjalnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” ambasador jednego z państw Europy Zachodniej. Inny wysoki rangą dyplomata z grona państw najbardziej sprzyjających Ukrainie przekonuje, że nie ma już odwrotu, bo zapadła polityczna decyzja w ważnych stolicach. – Paryż i Berlin zmieniły zdanie – mówi. I przekonuje, że z punktu widzenia Ukrainy 2030 to realistyczna data. – Negocjacje mogą potrwać cztery lata, czyli do 2028 r. Potem zostanie rok, półtora na przygotowanie akcesji – wyjaśnia.

Istnieje więc duża szansa na to, że niezwykle zdeterminowana Ukraina, przy nadzwyczajnej pomocy UE, będzie w stanie w ekspresowym tempie wypełnić kryteria członkostwa w UE.

Czytaj więcej

Ursula von der Leyen mówi, że przyszłość Ukrainy jest w UE. PE reaguje owacją

Kolejne rozszerzenia UE wiążą się z jej reformami

– Każde poprzednie rozszerzenie wiązało się z reformą instytucji i polityk UE – przypomina Lukas Malek, ekspert Instytutu Jacques’a Delorsa. I choć obecnie obowiązujący traktat lizboński miał uczynić UE bardziej elastyczną w sytuacji kolejnych rozszerzeń, to jednak część koniecznych zmian wymaga przynajmniej jednomyślności.

Jedną z bardziej kontrowersyjnych może być kwestia zniesienia weta w polityce zagranicznej i obrony, a także w polityce podatkowej. W polityce zagranicznej mogłoby to się odbyć bez zmiany traktatu, przy wykorzystaniu zawartej w traktacie lizbońskim tzw. klauzuli przejścia. Wymagałoby to jednak jednomyślności, co obecnie wydaje się trudne do osiągnięcia. Polska, Węgry, kilka innych państw naszego regionu zdecydowanie się temu sprzeciwia. – Sytuacja jest dynamiczna, decyzja na ten temat nie zapada przecież dziś – zauważa jeden z naszych rozmówców. Inny wskazuje, że reforma instytucjonalna, w tym kwestia zniesienia weta, to cena, którą część państw bardziej przychylnych przyjęciu Ukrainy będzie musiała zapłacić za zgodę tych mniej entuzjastycznych wobec rozszerzenia.

Czytaj więcej

Ostatni moment na uratowanie ONZ

Ale to nie prosty szantaż. Eksperci podkreślają, że już obecnie UE trudno się zarządza, a co będzie, jak dołączy kolejnych kilka państw? Bo przecież mowa też o: Mołdawii, Serbii, Albanii, Bośni i Hercegowinie, Macedonii Północnej, a może w przyszłości Gruzji i Kosowie.

– Rozszerzenie musi być poprzedzone reformami, i to zarówno przeglądem kluczowych polityk, w tym rolnej i regionalnej, co już zapowiedziała KE, jak i zmianami w systemie zarządzania – podkreśla Janis Emmanouilidis z brukselskiego think tanku EPC. Te zmiany to pozostawienie liczby deputowanych PE na obecnym poziomie czy zmniejszenie liczby komisarzy. To drugie jest możliwe w obecnych traktatach, ale znów: wymaga jednomyślności. Eksperci oczekują, że będzie to trudne do osiągnięcia, alternatywnie proponują więc zmianę struktury KE i podział na komisarzy wiodących i pomocniczych, z zasadą rotacji np. w połowie kadencji. Pojawiają się też pomysły zróżnicowanej integracji. Jak podkreślają eksperci w raporcie, jedna rzecz musiałaby pozostać nienaruszona we wszystkich kręgach integracji: praworządność i poszanowanie podstawowych wartości UE.

Gdy w lutym 2022 r. Ukraina składała wniosek o status kandydata do UE, mało kto wierzył, że szybko go dostanie. Nastąpiło to już cztery miesiące później, ale wtedy większość przewidywała, że to nic nieznaczący gest, za którym nie pójdzie nawet szybkie rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych.

Jak szybko Ukraina może zostać członkiem UE?

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Biden zapowiada powrót na szlak kampanii. "Wiemy, dokąd prowadzi nas Trump"
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Nieoficjalnie. Obywatel Niemiec skazany na śmierć na Białorusi
Polityka
Ursula von der Leyen zapowiada korekty. "Wszyscy mamy poczucie, że UE potrzebuje zmian"
Polityka
Przemysław Wipler o zatrzymaniu Romanowskiego: Nie zostawia się kolegów
Polityka
Joe Biden coraz poważniej myśli o wycofaniu się. Demokraci: To kwestia czasu