PiS zamyka listy. Gorąco wewnątrz partii Jarosława Kaczyńskiego

Start Jarosława Kaczyńskiego z Kielc, a nie z Warszawy, i liczne roszady znanych polityków znacznie podgrzały atmosferę wewnątrz partii. Ale ten serial ma wkrótce się skończyć.

Aktualizacja: 31.08.2023 06:20 Publikacja: 31.08.2023 03:00

PiS zamyka listy. Gorąco wewnątrz partii Jarosława Kaczyńskiego

Foto: PAP/Rafał Guz

Koniec wakacji i początek roku szkolnego to moment, w którym kampania wyborcza wkracza w nową fazę. PiS ma w najbliższych dniach zakończyć sprawę list wyborczych. Partia Jarosława Kaczyńskiego jako ostatnia z dużych formacji politycznych zaprezentuje listy wyborcze. Termin ich rejestracji minie co prawda dopiero 6 września, ale zgodnie z naszymi informacjami całość ma być znana opinii publicznej wcześniej. Po planowanym na środę wieczorem posiedzeniu Sejmu – późnym wieczorem lub w nocy – ma się rozpocząć posiedzenie Komitetu Politycznego, który ma zatwierdzić listy. Jeśli obrady przebiegną bez większych komplikacji, to jeszcze w czwartek – zgodnie z wcześniejszymi informacjami „Rzeczpospolitej” – PiS ujawni co najmniej „jedynki” we wszystkich okręgach wyborczych. W najbliższych dniach za to – najpewniej w sobotę – listy mają być zaprezentowane we wszystkich okręgach.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: PiS na ostatnią chwilę wraca do lex Tusk i ścigania lidera PO. Kto na tym straci?

Celem PiS jest samodzielne rządzenie po wyborach

O ile wszystko przebiegnie zgodnie z planem, bo nasi rozmówcy z różnych środowisk w PiS, jak i poza nim, przyznają, że ostatnie dni to eskalacja napięć i podjazdowych starć dotyczących miejsc na listach. Atmosferę podgrzała informacja – którą ostatecznie potwierdził sam prezes Kaczyński – że po raz pierwszy w swojej sejmowej karierze od 1991 roku nie będzie kandydował z Warszawy (w latach 1989–1991 senator z Elbląga), tylko z Kielc. Wszystko po to, by zmaksymalizować wynik PiS w tym okręgu nawet kosztem wyniku w Warszawie. PiS przeliczyło, że w mandatach będzie to potencjalny zysk w ostatecznym bilansie. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego podkreślają, że celem w październiku jest ponowne samodzielne rządzenie. Bez tego typu „optymalizacji” jak w przypadku startu Kaczyńskiego z innego okręgu może nie być możliwe nawet samo zawalczenie o to. Całość oparta jest na modelu podziału mandatów zbudowanym na podstawie wewnętrznych sondaży dla partii Kaczyńskiego. Politycy PiS przekonują, że ta optymalizacja wyniku jest warta nawet wystawienia się na argumenty opozycji – przede wszystkim Koalicji Obywatelskiej – że Kaczyński nie będzie kandydował w Warszawie, bo obawia się porażki z kandydującym w tym okręgu z pierwszego miejsca Donaldem Tuskiem.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Kampania coraz bardziej solo

Nasi rozmówcy podkreślają, że inne planowane roszady personalne również mają pomóc w tego typu optymalizacji wyniku. Bo start Kaczyńskiego z Kielc oznacza pewnego rodzaju reakcję łańcuchową. Zbigniew Ziobro, który w 2019 roku startował z tego okręgu, wystartuje teraz najpewniej z jednego z okręgów na ścianie wschodniej. – Nie ma jeszcze nic pewnego – zastrzega jeden z naszych informatorów.

9 września PiS ma przedstawić program wyborczy

Wiadomo natomiast jedno: wszystkie roszady personalne wywołały i wywołują coraz większe zamieszanie w partii. „Jedynki” mają mieć też pozostali koalicjanci. Np. minister sportu Kamil Bortniczuk przymierzany jest jako lider listy w Płocku (wcześniej startował z Opola).

PiS szykuje się za to do ostatniego, finałowego etapu kampanii wyborczej. Zamknięcie list wyborczych to jeden z kroków. Kolejny to prezentacja programu wyborczego, która ma nastąpić 9 września. Równolegle ma być prowadzona kampania wokół tematów związanych z pytaniami referendalnymi. To ma być jedno z narzędzi mobilizacji wyborców PiS przed wyborami 15 października. Stąd też taki, a nie inny dobór pytań.

Czytaj więcej

PiS przed kolejną rundą rozmów w sprawie list. Napięcie rośnie

Dla opozycji wewnętrzne roszady w PiS i potencjalne zmiany miejsc tak wielu znanych polityków będą okazją do wykorzystania w lokalnych kampaniach wyborczych.

Partie szykują się też do składania podpisów – co również ma być sygnałem wewnętrznej mobilizacji i siły struktur.

Koniec wakacji i początek roku szkolnego to moment, w którym kampania wyborcza wkracza w nową fazę. PiS ma w najbliższych dniach zakończyć sprawę list wyborczych. Partia Jarosława Kaczyńskiego jako ostatnia z dużych formacji politycznych zaprezentuje listy wyborcze. Termin ich rejestracji minie co prawda dopiero 6 września, ale zgodnie z naszymi informacjami całość ma być znana opinii publicznej wcześniej. Po planowanym na środę wieczorem posiedzeniu Sejmu – późnym wieczorem lub w nocy – ma się rozpocząć posiedzenie Komitetu Politycznego, który ma zatwierdzić listy. Jeśli obrady przebiegną bez większych komplikacji, to jeszcze w czwartek – zgodnie z wcześniejszymi informacjami „Rzeczpospolitej” – PiS ujawni co najmniej „jedynki” we wszystkich okręgach wyborczych. W najbliższych dniach za to – najpewniej w sobotę – listy mają być zaprezentowane we wszystkich okręgach.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Jacek Nizinkiewicz: Roman Giertych, wróg numer jeden PiS i największy ból głowy Jarosława Kaczyńskiego
Polityka
Morawiecki pytany o Fundusz Sprawiedliwości. Brudziński nawiązuje do serialu "Ranczo"
Polityka
Zbigniew Ziobro przechodzi do ataku. Pisze o polskiej "rodzinie Soprano" i uderza w Donalda Tuska
Polityka
Taśmy Tomasza Mraza. Wicemarszałek Sejmu: Kaczyński przyzwolił, by się tuczyli
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Karolina Ziolo-Pużuk: Wiele osób nie będzie czuło potrzeby, aby zagłosować
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?