Słowami, które wokół tworzących się list PiS robią w ostatnich godzinach największą karierę są "optymalizacja" i "maksymalizacja" wyniku wyborczego. Chodzi o koncepcję, zgodnie z którą najważniejsi politycy PiS - w tym prezes partii Jarosław Kaczyński - będą kandydować z okręgów, które zapewnią samemu PiS maksymalny wynik niezależnie od ich okręgów macierzystych w 2019 roku.
Jarosław Kaczyński z Kielc? To nie jedyna niespodzianka
Dlatego sam Kaczyński - o ile nic się nie zmieni w ostatniej chwili - będzie kandydował z Kielc. To samo dotyczy innych znanych polityków PiS, jak Mariusz Błaszczak czy też liderów partii koalicyjnych, jak Zbigniew Ziobro. Maksymalizację wyniku na prawej stronie ma też wesprzeć potencjalnie dwóch wyrazistych europosłów: Patryk Jaki i Dominik Tarczyński.
Czytaj więcej
Opozycji do większości zabraknie dziewięciu mandatów. Konfederacja trzecią siłą w Sejmie.
Jak zauważył we wtorek na serwisie X (dawniej Twitter) Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, z dostępnych przecieków wynika, że PiS konstruując listy chce też kontrować Konfederację w niektórych okręgach wyborczych. Oficjalnie o listach politycy PiS mówią niewiele, chociaż minister Przemysław Czarnek nazwał je we wtorek w radiu Wnet "najsilniejszymi w historii". Wykluczył też między wierszami start z list PiS celebrytów i osób znanych spoza polityki.
O co walczą politycy PiS na listach wyborczych
Pojawiające się kolejne przecieki to też odbicie bardzo napiętej atmosfery w partii rządzącej i kumulacji nieraz wieloletnich wewnętrznych sporów. Ostatnie miesiące - przynajmniej od wiecu w Bogatyni - to okres względnego spokoju "na zewnątrz" między partiami wchodzącymi w skład koalicji rządzącej i między frakcjami w samym PiS. Walka jednak trwa na różnych płaszczyznach, również geograficznych. Np. w Małopolsce między frakcjami Ryszarda Terleckiego i Beaty Szydło. Każdy liczący się polityk PiS chce mieć wpływ na ostateczny kształt list wyborczych, bo od nich zależy układ sil w kolejnym klubie parlamentarnym, a w dalszej perspektywie - również kwestie dotyczące przyszłości partii jako takiej.
Przykład wewnętrznego starcia dotyczy np. Anny Moskwy, minister klimatu. Niedawno w mediach pojawiły się informacje, że straci miejsce na listach ze względu na wypowiedzi stawiające w rzekomo złym świetle prezydenta Lecha Kaczyńskiego. We wtorek jednak zgodnie z naszymi z informacjami w samym PiS zaczęły krążyć wypowiedzi Moskwy z majowego spotkania w Instytucie Lecha Kaczyńskiego, gdzie mówiła m.in. o tym, że to Lech Kaczyński był autorem koncepcji polskiego bezpieczeństwa energetycznego. "To wizja ogromnego męża stanu i wizja, którą powinna właściwie zarazić się cała Europa i tą drogą pójść. To była wizja przeciwko Nord Stream, który okazał się wielką pułapką" - mówi Moskwa na nagraniu ze spotkania, dostępnym w serwisie YouTube.
Kiedy PiS ogłosi listy wyborcze?
Z naszych rozmów wynika, że żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadały. Ale to wszystko dobrze pokazuje, jak napięta obecnie jest atmosfera w samej partii. I jak wiele może się jeszcze zdarzyć w ciągu najbliższych godzin.
Czytaj więcej
Prawo i Sprawiedliwość w kolejnym spocie przekonuje, że zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski jest Donald Tusk. Powód? Poczucie bezpieczeństwa wśró...
Jak pisała "Rzeczpospolita" wstępny termin ogłoszenia list to najbliższy czwartek. Ale wcale nie jest wykluczone, że wewnętrzne napięcia mogą przesunąć to ogłoszenie na piątek 1 września. Wcześniej listy oficjalnie musi jeszcze zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.