Kandydaci na premiera Holandii dobrze wiedzą, co dzieje się w Polsce

Główni kandydaci na premiera w listopadowych wyborach bardzo dobrze wiedzą, co się dzieje w naszym kraju.

Aktualizacja: 28.08.2023 07:09 Publikacja: 28.08.2023 03:00

Pieter Omtzigt z prawicowej Nowej Umowy Społecznej i były wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans

Pieter Omtzigt z prawicowej Nowej Umowy Społecznej i były wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans

Foto: PAP/ EPA/PATRICK SEEGER, PAP/ EPA/JULIEN WARNAND

Korespondencja z Brukseli
Po nieoczekiwanej decyzji premiera Marka Rutte o zakończeniu kariery politycznej przed wyborami zapowiedzianymi na 22 listopada w Holandii, na scenie pojawiło się dwóch silnych kandydatów na jego miejsce: Frans Timmermans i Pieter Omtzigt. Obaj świetnie widzą, co się dzieje w naszym kraju, a wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie brakiem praworządności, który jest efektem wprowadzonej przez PiS reformy sądownictwa..

W polskim mundurze

Frans Timmermans będzie liderem wspólnej listy socjademokratów i Zielonych. Kilka dni temu oficjalnie potwierdził, że wraca do krajowej polityki i zrezygnował ze stanowiska wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej ds. Europejskiego Zielonego Ładu. Do końca drugiej kadencji w Brukseli został mu ponad rok. W sumie spędził tu dziewięć lat – najpierw jako wiceprzewodniczący KE ds. praworządności, a teraz odpowiedzialny za klimat i ochronę środowiska. W obu rolach świetnie poznał sytuację w Polsce. Bo to nasz kraj był głównym problemem, jeśli chodzi o praworządność, i my jesteśmy głównym hamulcowym, jeśli chodzi o legislację w sprawach klimatycznych.

Ale przygoda Timmermansa z Polską nie zaczęła się od sporów z rządem PiS. Sam Holender wielokrotnie wspominał o ogromnej sympatii do naszego kraju wyniesionej z domu rodzinnego. Jego dziadek mieszkał w Bredzie, którą w czasie II wojny światowej wyzwalała Dywizja Pancerna generała Maczka. Gdy polityk jeszcze jako minister spraw zagranicznych Holandii w 2014 roku towarzyszył parze królewskiej w czasie jej wizyty w Polsce, przytaczał wspomnienia swojego ojca.

Czytaj więcej

Holandią po raz pierwszy w historii rządzić może kobieta. Urodziła się w Turcji

– Miał sześć lat i do dziś pamięta walki uliczne, a potem przecinanie przez Polaków szelek niemieckich żołnierzy, którzy się poddali, tak że musieli trzymać spodnie i nie mogli uciekać. Ale przede wszystkim pamięta polskich żołnierzy zakwaterowanych u moich dziadków, którzy tak bardzo pragnęli wyzwolenia swojej ojczyzny. Jeden z nich był krawcem i uszył dla mojego ojca polski mundur. W tym mundurze pozwolono ojcu przechadzać się podczas ćwiczeń, co oczywiście było świętem dla sześcioletniego chłopca – mówił Timmermans.

Krzyż Oficerski

On sam kilka lat wcześniej jako deputowany do holenderskiego parlamentu walczył z sukcesem o upamiętnienie w Holandii polskich wyzwolicieli, za co został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W 2006 roku otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Zasługi RP (IV klasa) „za zasługi w popularyzowaniu udziału polskich żołnierzy na frontach II wojny światowej”.

W sprawach praworządności był pryncypialny i sprzeciwiał się politycznym kompromisom z rządem w Warszawie, które nie były poparte decyzjami przywracającymi praworządność. W polityce klimatycznej firmował wielką zieloną reformę, z którą Polsce nie zawsze było po drodze. Ale jako wnuk górnika z Heerlen rozumiał, że reforma klimatyczna wymaga wsparcia dla państw opartych na węglu i zaproponował fundusze dla węglowych regionów.

W przedwyborczych sondażach lista socjalistów i Zielonych sytuuje się na 1.–2. miejscu, co daje Timmermansowi duże szanse na objęcie teki premiera. Ale nieoczekiwanie wyrósł mu nowy konkurent.

Kim jest Pieter Omtzigt? Zbyt silny konkurent

Pieter Omtzigt, do 2021 roku w partii chadeckiej CDA, a potem poseł niezależny, założył teraz własne ugrupowanie Nowa Umowa Społeczna. I w pierwszym sondażu dostał poparcie o 1 punkt procentowy większe niż socjaliści i Zieloni.

– On jest teraz jak święty – mówi „Rzeczpospolitej” David Bos, politolog z Uniwersytetu w Amsterdamie. Zasłynął ujawnieniem skandalu z zasiłkami dla dzieci, gdy okazało się, że przez lata odmawiano ich wypłacania wielu rodzinom pochodzenia imigranckiego, wytykając rzekome nadużycia w procesie wnioskowania. Okazało się potem, że niesłusznie, ale polityka ta spowodowała wiele ludzkich dramatów. Omtzigt uważany jest za bezkompromisowego, w czym jeszcze pomógł mu fakt, że został wypchnięty z własnej partii w obawie przed jego zbyt silną konkurencją.

Sam jednak wydaje się nieco zaskoczony swoją popularnością i mówi, że nie idzie po władzę. – On jest maszyną do zdobywania głosów. Ale będzie musiał wziąć na listy ludzi, których nie zna, i to go trochę przeraża. W jego interesie jest pozostanie słabszym – uważa Bos.

Jeśli jednak wyborcy uznają inaczej, to Omtzigt będzie kandydatem na premiera. O jego rodzinnych związkach z naszym krajem nic nie wiadomo, ale na pewno – podobnie jak Timmermans – jest zorientowany w tym, co dzieje się w naszym kraju. Przez ostatnie lata był deputowanym do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, stojące na straży praw człowieka. Tam był autorem kilku głośnych sprawozdań, w tym o katastrofie w Smoleńsku i stanie praworządności. Przy okazji tego drugiego raportu był na wiosnę tego roku w Polsce i spotykał się m.in. z marszałkiem Senatu, przedstawicielami Kancelarii Prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz organizacji sędziowskich i pozarządowych.

W sprawach praworządności, walki z korupcją czy wolności mediów jest bardzo pryncypialny. Ujawnił nadużycia w Radzie Europy, walczył o prawa człowieka w Azerbejdżanie, domagał się sprawiedliwości dla zabójców maltańskiej dziennikarki Daphne Caruana Galizia.

Korespondencja z Brukseli
Po nieoczekiwanej decyzji premiera Marka Rutte o zakończeniu kariery politycznej przed wyborami zapowiedzianymi na 22 listopada w Holandii, na scenie pojawiło się dwóch silnych kandydatów na jego miejsce: Frans Timmermans i Pieter Omtzigt. Obaj świetnie widzą, co się dzieje w naszym kraju, a wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie brakiem praworządności, który jest efektem wprowadzonej przez PiS reformy sądownictwa..

W polskim mundurze

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Krytykujesz wojnę? Nie lubisz Putina? Gdzie trafiają rosyjscy "polityczni"
Polityka
Wybory do PE. Chadecja skręca w prawo
Polityka
Niemiecka prawicowa AfD wykluczona z grupy w Parlamencie Europejskim
Polityka
Łapówkarze na czele „ministerstwa wojny”. Czy doszło do zdrady państwa?
Polityka
Norwegia zakazuje wjazdu turystom z Rosji. Kreml zapowiada odwet