Jarosław Kaczyński mówi o referendum. Ostrzega przed prywatyzacją portów i więzień

Oni domagają się, by prywatyzowano wszystko, porty, domagają się niekiedy, w pewnych wypowiedziach, być może bardziej prywatnych, ale upublicznianych, prywatyzacji nawet więzień. To jest obsesja - mówił Jarosław Kaczyński w oświadczeniu odnoszącym się do zaprezentowanego wcześniej pytania, jakie PiS chce zadać w referendum.

Publikacja: 11.08.2023 12:45

Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Radek Pietruszka

W piątek rano PiS ujawnił, że pierwsze z pytań, jakie PiS chce zadać w referendum, które ma odbyć się 15 października, wraz z wyborami parlamentarnymi, ma brzmieć: "Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?".

Pierwotnie PiS zapowiadał, że referendum ma dotyczyć kwestii mechanizmu relokacji uchodźców w Unii Europejskiej, przyjętego przez Radę Europejską. Potem jednak pojawiły się sugestie, że pytań mogłoby być więcej - spekulowano, że jedno z nich może dotyczyć reparacji od Niemiec.

W specjalnym oświadczeniu Kaczyński uzasadniał taką właśnie treść pierwszego z prawdopodobnie czterech (kolejne poznamy w następnych dniach) pytań, jakie PiS będzie chciał zadać w referendum.

Jarosław Kaczyński o "wyprzedaży państwowych przedsiębiorstw": Były daleko idące plany

- To jest kwestia sporna właściwie od początku nowej Polski. Do dziś budzi wielkie emocje, bo to, co słyszymy już w tej chwili, po ogłoszeniu tego pytania, te bardzo nerwowe reakcje pokazują, że trafiliśmy, że - krótko mówiąc - były różne daleko idące plany, a to referendum ma służyć temu, żeby one nie mogły być zrealizowane nawet wtedy, gdyby Koalicja Obywatelska i jej sojusznicy objęli władzę - mówił Kaczyński.

- To jest bardzo ważne referendum, bo jeśli będzie tylko referendum ważnym, czyli frekwencja powyżej 50 proc., to mamy do czynienia z decyzją społeczeństwa, a my odwołujemy się do woli Polaków. Nie do różnych interesów, nie do tego co wyrażają w swoich niekiedy zupełnie niebywałych, bezczelnych wypowiedziach niektórzy politycy, ostatnio szczególnie niemieccy, ale do tego co sądzą Polacy, co uważa nasz naród, a w każdym razie jego większość - dodał.

Czytaj więcej

Znamy pierwsze pytanie, jakie PiS zada w referendum

Jarosław Kaczyński o prywatyzacji: Mówi o Balcerowiczu i obsesji

- Sprawa toczy się już przeszło 30 lat, związane są z nią różne nazwiska, na pierwszym miejscu trzeba postawić nazwisko pana (Leszka) Balcerowicza, ale jest też wiele innych nazwisk, ostatnio eksponuje się w tej sprawie także pan Grabowski. Krótko mówiąc to jest coś co żyje i ciągle stanowi groźbę, która wisi nad naszym społeczeństwem - kontynuował prezes PiS.

- Oni domagają się, by prywatyzowano wszystko, porty, a przecież porty są ważnym źródłem naszych dochodów budżetowych. Domagają się niekiedy, w pewnych wypowiedziach, być może bardziej prywatnych, ale upublicznianych, prywatyzacji nawet więzień. To jest obsesja, ale za tą obsesją stoi niewątpliwie także interes. I to interes zewnętrzny. Kapitał ma narodowość i to jest zawsze ważne, zawsze aktualne, ale podczas kryzysów jest to szczególnie aktualne - mówił też prezes PiS.

Czytaj więcej

Miller o referendum PiS: Chodzi o alibi, by móc odpowiedzieć prokuratorowi

Kaczyński odrzucił też głosy krytyków, którzy przypominają, że PiS, by doprowadzić do fuzji Orlenu z Lotosem wyprzedał część aktywów koncernu Lotos saudyjskiemu Saudi Aramco. 

- Te zabawne twierdzenia, że myśmy wyprzedali Lotos... W ogóle nie ma sensu z tym dyskutować, to przecież wykonanie warunków zaradczych, które postawiła UE - oświadczył. Warunków tych nie trzeba byłoby jednak spełniać, gdyby nie prowadzono fuzji Orlenu i Lotosu. 

- My chcemy, by decydowało społeczeństwo, naród. Ci wszyscy, którzy się temu przeciwstawiają, wyśmiewają, zalecają co robić, by to referendum nieważne, pokazują, że nie mają nic wspólnego z demokracją - podsumował prezes PiS.

W piątek rano PiS ujawnił, że pierwsze z pytań, jakie PiS chce zadać w referendum, które ma odbyć się 15 października, wraz z wyborami parlamentarnymi, ma brzmieć: "Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?".

Pierwotnie PiS zapowiadał, że referendum ma dotyczyć kwestii mechanizmu relokacji uchodźców w Unii Europejskiej, przyjętego przez Radę Europejską. Potem jednak pojawiły się sugestie, że pytań mogłoby być więcej - spekulowano, że jedno z nich może dotyczyć reparacji od Niemiec.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż: Polacy krytycznie o decyzji Donalda Tuska i wysyłaniu ministrów do PE
Polityka
Druga rekonstrukcja rządu już na horyzoncie. Czerwiec czy jesień?
Polityka
Rewolucja w pracach Sejmu. Szymon Hołownia ma projekt nowego regulaminu
Polityka
Sondaż: Co czwarty wyborca PiS wierzy w rozpad PiS
Polityka
Awantura o LGBT. Wiceminister wyszedł ze studia, poseł kazał mu się pospieszyć