„Niskie podatki – wyższa pensja”. Pod taką nazwą w poniedziałek politycy PO zaprezentowali nową stronę internetową, która ma pokazywać wyborcom, ile zyskają na jednej z flagowych propozycji PO, czyli podniesieniu kwoty wolnej do 60 tysięcy złotych. Propozycja została zaprezentowana pierwotnie w połowie maja – jako część odpowiedzi PO na „programowy ul” PiS i zaprezentowaną wtedy zmianę 500+ na 800+.
Teraz pomysł powraca opowiedziany w nowy sposób – za pomocą przesłania o obniżaniu podatków – do wyborców wolnorynkowych, którzy w tej chwili albo wybierają, albo mogą wybrać Konfederację.
Czytaj więcej
PO wraca do swojej propozycji dotyczącej kwoty wolnej i chce tym przyciągnąć wolnorynkowców, którzy dziś często wybierają Konfederację.
Jak przekonują nieoficjalnie politycy ze sztabu wyborczego KO, rozmowa o gospodarce to jeden z priorytetów w tej kampanii. – Wolnorynkowy wyborca to fundament poparcia dla PO. Nie zapominamy o nich, pomimo tego, że przez lata PO musiało też reagować na kolejne świadczenia społeczne wprowadzane przez PiS – zastrzega jeden z naszych rozmówców ze sztabu PO, gdy pytamy o ostatnią akcję dotyczącą podatków i kwoty wolnej, której dotyczy wspomniany wcześniej internetowy kalkulator.
Drugim mocnym akcentem w komunikatach PO jest to, że „praca musi się opłacać” – wszystkim pracującym. O tym wielokrotnie w prekampanii mówił też Donald Tusk.
Swoją odpowiedź na akcję PO ma już PiS. – Jak widzę, w Platformie dopisują humory, bo przecież to Donald Tusk przez lata mroził kwotę wolną od podatku na poziomie nieco powyżej 3 tysięcy złotych – powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak stwierdził, PO głosowała przeciw podwyższeniu kwoty wolnej do 30 tysięcy złotych.
Jak Koalicja Obywatelska chce zatrzymać Konfederację
Ostatnie miesiące w prekampanii wyborczej to sondażowe zwyżki Konfederacji, która obecnie zdobywa poparcie w przedziale 12–14 proc. To zmusza wszystkie siły polityczne do reakcji. Np. w najnowszym sondażu IBRiS na zlecenie „Wydarzeń” opublikowanym w poniedziałek Konfederacja jest trzecią siłą i może liczyć aż na 15,2 proc.
Czytaj więcej
Najmocniej w ciągu ostatniego miesiąca wzrosło poparcie Konfederacji, a najbardziej spadło Lewicy - wynika z sondażu, przeprowadzonego przez IBRiS...
KO z jednej strony – jak mówiła w poniedziałek w programie #RZECZoPOLITYCE Barbara Nowacka – zamierza mówić o skrajnych poglądach i zachowaniach polityków Konfederacji, zwłaszcza takich jak Grzegorz Braun.
Z drugiej strony Platforma akcentuje wspominane przesłanie o obniżce podatków, nazywanej wręcz historyczną i „radykalną”. Tak, aby utrzymać wolnorynkowych wyborców lub zdobyć ponownie tych, którzy rozważają albo rozważali przejście do obozu Konfederacji, właśnie z przyczyn gospodarczych.
Czy takie podejście może się sprawdzić? – Sądzę, że Konfederacja jest na fali. To bierze się m.in. z tego, że jej liderzy potrafią budować zachęcającą dla wyborców opowieść o tym, że będą mieli pełne kieszenie pieniędzy – zauważa prof. Ewa Marciniak z UW, dyrektorka CBOS. – Jej liderzy potrafią o tym mówić w mediach społecznościowych. Wyborcy widzą zyski, ale Konfederacja pomija kwestie dotyczące usług publicznych. Co do Platformy, to niskie podatki i liberalizm to kiedyś było pole właśnie PO. Ale partia Donalda Tuska to pole oddała. I teraz Konfederacje wykorzystuje socjalno-lewicowy skręt PO, który ma miejsce od dłuższego czasu. Dziś PO mówiąca o podatkach i ich obniżaniu próbuje wrócić do korzeni, ale pole jest już zajęte przez Mentzena i jego ludzi – mówi nam prof. Ewa Marciniak.
Lewica kontra Konfederacja. Zderzenie na wizje
Inną strategię wobec Konfederacji przyjmują pozostałe partie opozycyjne w Sejmie. Lewica zderza podejście Mentzena ze swoimi propozycjami dotyczącymi kluczowych usług publicznych, takich jak szkolnictwo, ochrona zdrowia czy transport. Liderzy i liderki Lewicy – którzy odwiedzają w ramach swojej wakacyjnej trasy m.in. miejscowości turystyczne i wypoczynkowe – podkreślają, że wizja Mentzena i jego partii prowadzi w praktyce do katastrofy usług publicznych i państwa jako takiego.
Czytaj więcej
Za milutko uśmiechniętym Sławomirem Mentzenem kryje się nasiąknięty rosyjską propagandą Grzegorz Braun i szowinistyczny Janusz Korwin-Mikke – mówi...
Lewica liczy, że eksponując swoje argumenty dotyczące roli nowoczesnego państwa opiekuńczego, uda się powstrzymać Mentzena przed zdobywaniem poparcia w kolejnych grupach elektoratu, zwłaszcza poza ultraliberalnym rdzeniem i wśród najmłodszych wyborców.