Wybory parlamentarne: Kogo KO wystawi na listach wyborczych do Sejmu i Senatu?

Koalicja Obywatelska kończy układać listy wyborcze. Pierwsze trzy miejsca list zna już szef PO. Nie wszystkim spodobają się roszady między Sejmem a Senatem.

Aktualizacja: 13.07.2023 06:01 Publikacja: 13.07.2023 03:00

Do Donalda Tuska należy ostateczny głos na temat kształtu list Koalicji Obywatelskiej.

Do Donalda Tuska należy ostateczny głos na temat kształtu list Koalicji Obywatelskiej.

Foto: Adam Burakowski/REPORTER

Bogdan Zdrojewski wraca z Senatu do Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska może kandydować do Sejmu z Wrocławia, a Roman Giertych dostał zielone światło na start do izby wyższej parlamentu, ale nie z okręgu, z którego zapowiedział. To tylko część przedwyborczych typów.

Do 24 lipca w Koalicji Obywatelskiej formalnie wciąż można zgłaszać chęć kandydowania i okręg, z którego chce się startować. Co może, ale nie musi, spotkać się z akceptacją.

Listy wyborcze PO: Wielu chętnych na lokomotywy wyborcze

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, pierwsze trójki na listach Koalicji Obywatelskiej są już wytypowane przez Donalda Tuska. Wiadomo, że on sam nie wystartuje z Gdańska, ale z Warszawy, i stoczy prestiżowy pojedynek z Jarosławem Kaczyńskim.

W Gdańsku lokomotywą wyborczą listy KO ma być Agnieszka Pomaska, we Wrocławiu Bogdan Zdrojewski, w Poznaniu Adam Szłapka – szef Nowoczesnej, w Gdyni Barbara Nowacka – liderka Inicjatywy Polskiej, a Bartłomiej Sienkiewicz z Krakowa.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Czy opozycja utopi pakt senacki? Jak nie zepsuć kampanii

Jednak poza Tuskiem, kandydującym z pierwszego miejsca, inne ustalenia mogą ulec zmianie. Tym bardziej że nie wszyscy zainteresowani zgadzają się z liderem oraz Marcinem Kierwińskim, sekretarzem generalnym PO, do których należy ostateczne zdanie. – Dyskusje wciąż trwają. Nie ma jeszcze ostatecznych uzgodnień – przekonuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Kierwiński.

Politycy Platformy będą musieli ustąpić lub zrobić miejsce na listach politykom z innych ugrupowań. Chętni na listy Koalicji są nie tylko członkowie PO, ale również Nowoczesnej, Zielonych, ruchu samorządowców Tak dla Polski i Lewicy Demokratycznej oraz niezrzeszeni, jak np. Roman Giertych czy Ryszard Petru. Być może trzeba będzie zrobić miejsce też dla PSL i Polski 2050.

Wybory parlamentarne: Bez publicznych dyskusji nad wspólną listą

Opozycja za wszelką cenę chce uniknąć dyskusji o wspólnej liście oraz publicznego dywagowania na temat kształtu list.

– Powrót do tego tematu nie służy nikomu, poza PiS – mówi nam posłanka KO, która jednak nie wyklucza, że listy Koalicji będą partyjnie bardziej eklektyczne niż obecnie. Platforma wciąż bierze pod uwagę wyborczą współpracę z PSL i Polską 2050, mimo że liderzy obu ugrupowań zarzekają się, że pójdą do wyborów jako Trzecia Droga. Sondaże nie są dla nich jednak zbyt łaskawe. Jeśli Trzecia Droga będzie chciała iść do wyborów jako koalicja, jest ryzyko, że nie przeskoczy 8 proc. Wyjściem z tej sytuacji jest start pod szyldem PSL lub właśnie razem z KO.

Czytaj więcej

Robert Biedroń: Negocjacje w sprawie paktu senackiego zostały zerwane

Politycy każdego z bloków opozycyjnych zaprzeczają twierdzeniu Roberta Biedronia, że rozmowy na temat paktu senackiego zostały zerwane. Partyjni przedstawiciele przekonują, że wypowiedź lidera Wiosny była jego samodzielną szarżą, mającą na celu wywalczenie korzystnego miejsca dla politycznego stronnika.

– Pakt senacki jest powiązany z listami do Sejmu, dlatego wciąż nie jest ogłaszany – tłumaczy „Rzeczpospolitej” poseł opozycji. Wyjaśnia, że część senatorów będzie startować do Sejmu, bo trzeba będzie zrobić miejsce dla ruchu samorządowców Tak dla Polski, którzy więcej miejsc biorących mają otrzymać właśnie do Senatu.

Kierwiński twierdzi jednak, że ogłoszenie paktu senackiego jest kwestią czasu i liderzy rozmawiają, a ustalenia idą w dobrym kierunku.

Czy Roman Giertych i Ryszard Petru wystartują w wyborach do Senatu?

Pakt senacki ma też objąć Romana Giertycha, ale nie z powiatu poznańskiego, tak jak zapowiedział. Według naszych ustaleń trwa szukanie pewnego miejsca dla byłego wicepremiera. Mniej pewny wejścia do Senatu może być Ryszard Petru, ale na jego chęć kandydowania opozycyjne ugrupowania również odpowiadają pozytywnie.

Parlamentarzyści i kandydaci na parlamentarzystów wciąż czekają na ogłoszenie list, żeby móc powoli przygotowywać się do kampanii wyborczej.

Prezydent Andrzej Duda w najbliższych dniach ogłosi datę wyborów i kampanię będzie można prowadzić już oficjalnie. Głowa państwa ma do dyspozycji cztery terminy: 15 października, 22 października, 29 października lub 5 listopada. Najbardziej prawdopodobny jest 15 października.

Bogdan Zdrojewski wraca z Senatu do Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska może kandydować do Sejmu z Wrocławia, a Roman Giertych dostał zielone światło na start do izby wyższej parlamentu, ale nie z okręgu, z którego zapowiedział. To tylko część przedwyborczych typów.

Do 24 lipca w Koalicji Obywatelskiej formalnie wciąż można zgłaszać chęć kandydowania i okręg, z którego chce się startować. Co może, ale nie musi, spotkać się z akceptacją.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Zeznania dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. „Nic się nie działo bez zgody Ziobry”
Polityka
Wybory władz w regionach. Zaskakująca sytuacja na Dolnym Śląsku, Małopolsce i na Mazowszu
Polityka
Przemysław Czarnek wykluczony z posiedzenia komisji. Nazwał jej obrady cyrkiem
Polityka
Marek Kozubal: Mobilizacja, jakby wróg był u naszych bram
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią