Jelcyn, jeden z sygnatariuszy aktu o rozwiązaniu ZSRR (8 grudnia 1991 roku - pozostali sygnatariusze to Łeonid Krawczuk i Stanisłau Szuszkiewicz, przywódcy Ukrainy i Białorusi), tzw. układu białowieskiego, był nie tylko prezydentem Rosji, ale też tym, który wyniósł na szczyty władzy Władimira Putina (Putin został powołany przez Jelcyna na stanowisko premiera).
Rosja: Kim są "zagraniczni agenci"
Na stronie Centrum można przeczytać, że w skład jego komitetu sterującego wchodzą minister obrony, Siergiej Szojgu, a także przedstawiciele Kremla - Anton Wajno i Aleksiej Gromow.
Czytaj więcej
Przedstawianie grabarza imperium sowieckiego jako jakiegoś wielkiego przyjaciela Polski wydaje się nieporozumieniem. Warto zachować o nim dobrą pam...
Za "zagranicznego agenta" uważa się w Rosji organizacje oskarżane o to, że prowadzą działalność antypaństwową i są powiązane z zagranicznymi podmiotami. Moskwa używa przepisów o "zagranicznych agentach" do zwalczania opozycjonistów, organizacji pozarządowych i niezależnych mediów.
Jeśli Centrum Jelcyna zostanie uznane za "zagranicznego agenta" położy się to cieniem na pamięci o Jelcynie, który zmarł w 2007 roku w wieku 76 lat.
Działalność organizacji uznanych za "zagranicznych agentów" jest w Rosji zakazana.
Centrum w wydanym oświadczeniu zapewniło, że jego działalność, w tym finansowa, jest transparentna i zgodna z prawem
Borys Jelcyn: Jak wspominają go Rosjanie
Jelcyn jest wspominany przez wielu Rosjan nie tylko jako ten, który doprowadził do końca represyjnego reżimu komunistycznego, ale także jako osoba odpowiedzialna za smutę w latach 90-tych XX wieku, gdy poziom życia wielu Rosjan, w związku z przemianami gospodarczymi i politycznymi, znacznie się obniżył. Gwałtownie wzrosły zaś majątki grupki oligarchów.
Sam Władimir Putin uważa rozpad ZSRR za jedną z "największych katastrof XX wieku".
Teraz agencja RIA informuje, że wiceminister sprawiedliwości, Oleg Swirydenko, poinformował członków komisji izby niższej rosyjskiego parlamentu, że rozpoczęło się "głębokie" sprawdzanie Centrum Jelcyna i że "nic nie uda się ukryć".
Swirydenko odpowiadał na pytanie parlamentarzysty, który domagał się śledztwa, które ustaliłoby "raz na zawsze" czy prawdziwe są doniesienia o działaniu Centrum Jelcyna jako "zagranicznego agenta".
Centrum w wydanym oświadczeniu zapewniło, że jego działalność, w tym finansowa, jest transparentna i zgodna z prawem.