- Za trzy lata każdy Polak będzie miał internet szerokopasmowy - mówił Cieszyński.
- To są projekty, które realizuje Ministerstwo Cyfryzacji, ale które są realizowane ze środków z UE - w ten sposób minister wyjaśnił dlaczego w tej sprawie wypowiadał się minister funduszy regionalnych, Grzegorz Puda.
Czytaj więcej
7,1 mld zł dotacji ze środków unijnych, 1,9 mld zł mniej niż pierwotnie zapowiadano, mają otrzymać operatorzy na budowę szybkich sieci szerokopasmo...
A ilu Polaków w tej chwili nie ma dostępu do szerokopasmowego internetu?
- Szacujemy, że jest to ok. 8 mln. Mowa o internecie stacjonarnym - wyjaśnił Cieszyński. Jak dodał rząd chce, aby każdy Polak miał dostęp do internetu stacjonarnego, światłowodowego o prędkości 300 Mb/s lub więcej.
- Problem w tym, że w bardzo wielu miejscach w Polsce, ok. 3 mln punktów adresowych na 8,5 mln punktów łącznie na terenie całego kraju, takiej możliwości, żeby gdzieś zadzwonić i poprosić o to aby ktoś przyjechał i zainstalował internet nie ma - mówił minister. Jak dodał rząd zamierza "dopłacać różnicę" tak, aby się opłacało zainwestować w dostarczenie internetu do każdego mieszkańca Polski.
Immunitet nie jest mi potrzebny
- Łączna kwota wartości tych inwestycji to będzie 10 mld zł. Ok. 7 mld zł to będzie dofinansowanie ze środków UE. Reszta to wkład własny operatorów - zapowiedział minister.
A kiedy do uczniów klas IV - co zapowiedział rząd - trafią laptopy?
- Kończymy postępowanie przetargowe. W momencie, gdy będzie rozstrzygnięty przetarg będziemy mogli podać terminy. Jeżeli powiedzielibyśmy to wcześniej, to narazilibyśmy się na to, że rozminą się nasze deklaracje z rzeczywistością. Cel jest taki, aby ten sprzęt dotarł do uczniów jesienią tego roku - wyjaśnił Cieszyński dodając, że rząd chciałby, aby stało się to we wrześniu, ale nie przesądzając tego.
Cieszyński był też pytany czy będzie kandydował do Sejmu.
- To jest decyzja kierownictwa politycznego PiS - odparł.
A czy chce kandydować do Sejmu?
- Ja nie wiem kto co mówi, natomiast wiem, że to, czy będę kandydował do Sejmu, zdecyduje kierownictwo PiS - odpowiedział.
- To co ja chcę jest w tym zakresie najmniej ważne - dodał.
Dopytywany czy nie stara się o start w wyborach do Sejmu w związku z chęcią uzyskania immunitetu, tak aby uchronić się przed postępowaniem ws. zakupu przez Ministerstwo Zdrowia respiratorów w 2020 roku (Cieszyński był wówczas wiceministrem zdrowia, NIK skierował w tej sprawie dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury - red.), wiceminister odparł, że "nie potrzebuje immunitetu". - Nie jest mi potrzebny - dodał.