Platforma idzie dalej

Po 4 czerwca KO chce utrzymać zaangażowanie społeczne i mobilizować młodych wyborców. Jednym z pomysłów jest Campus Rafała Trzaskowskiego.

Publikacja: 07.06.2023 03:00

Rafał Trzaskowski, Donald Tusk i Lech Wałęsa podczas marszu opozycji 4 czerwca

Rafał Trzaskowski, Donald Tusk i Lech Wałęsa podczas marszu opozycji 4 czerwca

Foto: Jacek Dominski/REPORTER

Mobilizacja i zaangażowanie to dwa najczęściej powtarzane słowa przez polityków Platformy Obywatelskiej po niedzielnej manifestacji. Marsz dał partii nową energię i nawet jego organizatorzy są zaskoczeni frekwencją, dobrym odbiorem marszu i brakiem odpowiedzi na niego ze strony PiS. Platforma chce iść za ciosem i mimo że w partii są przygotowani na to, że latem dojdzie do rozluźnienia politycznego, to w tym roku w partii nikt nie planuje dłuższych wakacji.

Campus dla młodych

Na 25–31 sierpnia zaplanowano kolejną edycję Campusu Polska Przyszłości, który odbędzie się na terenie miasteczka uniwersyteckiego w Kortowie w Olsztynie. Rafał Trzaskowski przekonuje, że to, iż Campus trwa, jest dużym sukcesem. Politycy PO podczas spotkania z mediami przekonywali we wtorek, że zależy im na tym, żeby impreza zachowała niepartyjny charakter.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: To będzie ostatni taki Campus

– Campus ma angażować młodych, niekoniecznie z wielkich miast, i nie jest imprezą elitarną – mówił Sławomir Nitras z PO, który stoi na czele projektu Obywatelskiej Kontroli Wyborów. Jedynie 20 proc. uczestników Campusu stanowią młodzieżówki partyjne, reszta to osoby niezaangażowane politycznie. Ostatni Campus miał 1700 relacji i 90 mln zasięgu. Program spotkania wynikać będzie z ankiet od uczestników. Głownymi tematami mają być bezpieczeństwo, kryzysy przyszłości, rewolucje technologiczne, równość i różnorodność, komfort życia czy jakość państwa.

Gościem Campusu będzie pisarka i noblistka Olga Tokarczuk. Kolejni zaproszeni będą ujawniani sukcesywnie. Podczas Campusu będzie zakaz agitacji i zachęcania do głosowania na jakąkolwiek partię. Debaty mają być różnorodne, od środowisk Klubu Jagiellońskiego po Krytykę Polityczną.

W PO jest tak duża energia po marszu 4 czerwca, że w partii wierzą, że mogą samodzielnie wygrać z PiS.

Campus to niejedyny pomysł na aktywność PO. Są też przewidziane wydarzenia stricte polityczne, które mają angażować partyjnie. Przyspiesza Obywatelska Kontrola Wyborów. Ruszają rekrutacje do komisji i na mężów zaufania. Donald Tusk rusza w trasę z nową formułą spotkań otwartych. Lider PO będzie spotykał się teraz plenerowo – nie w halach, będą to bardziej wiece. Nie tylko Tusk przyspiesza, ale również wszyscy parlamentarzyści KO będą brać udział w wojewódzkich klubowych posiedzeniach jeszcze w czterech województwach: świętokrzyskim, mazowieckim, zachodniopomorskim oraz na Dolnym Śląsku.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Marsz 4 czerwca. Donald Tusk wygrał dwie bitwy

Politycy PO nie planują w te wakacje urlopów, najwyżej kilkudniowe wyjazdy. Mimo że nie ma odgórnego zakazu, to każdy ma maksymalnie angażować się w kampanię wyborczą. W PO jest tak duża energia po marszu 4 czerwca, że w partii wierzą, że mogą samodzielnie wygrać z PiS.

Partyjne podziały

Jednak są też podziały. Podczas wtorkowego spotkania Rafała Trzaskowskiego, Sławomira Nitrasa, Barbary Nowackiej i Katarzyny Lubnauer z dziennikarzami w warszawskiej kawiarni Czytelnik nieoczekiwanie pojawił się Michał Dworczyk. Polityk PiS i minister w Kancelarii Premiera został poinformowany przez Nitrasa, że to spotkanie jest zamknięte. Ten moment uchwycili jednak dziennikarze, a zdjęcia z „serdecznego wyproszenia” Dworczyka z Czytelnika opublikowali w mediach społecznościowych, co wywołało gorące reakcje polityczne.

Sytuację próbowała wykorzystać Konfederacja. Bartłomiej Pejo, wiceprezes Nowej Nadziei, napisał na Twitterze: „Minister Dworczyk przypadkiem trafił na śniadanie prasowe »Campus Polska«. Śmiechom nie było końca. Były objęcia, były żarty. Zrozumcie – oni się kłócą przed kamerami, na pokaz, ale to ta sama banda, którą należy odsunąć. My to zrobimy!”.

Jednak sprawa wywołała poruszenie nie tylko na Twitterze, gdzie przeciwnicy PiS byli oburzeni uśmiechającymi się do siebie politykami z przeciwnych partii.

Z naszych informacji wynika, że przeciwnicy Nitrasa w PO mogą wykorzystać sytuację do osłabienia jego pozycji w partii oraz podczas kampanii wyborczej. A to oznacza też uderzenie w Rafała Trzaskowskiego, który miał bardzo dobry odbiór społeczny podczas marszu i który chce mocniej zaangażować się w kampanię przed wyborami parlamentarnymi.

Mobilizacja i zaangażowanie to dwa najczęściej powtarzane słowa przez polityków Platformy Obywatelskiej po niedzielnej manifestacji. Marsz dał partii nową energię i nawet jego organizatorzy są zaskoczeni frekwencją, dobrym odbiorem marszu i brakiem odpowiedzi na niego ze strony PiS. Platforma chce iść za ciosem i mimo że w partii są przygotowani na to, że latem dojdzie do rozluźnienia politycznego, to w tym roku w partii nikt nie planuje dłuższych wakacji.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Taśmy ludzi Zbigniewa Ziobry w prokuraturze. "Z tego już się nie wywiną"
Polityka
Donald Tusk podjął decyzję ws. startu w wyborach prezydenckich. "Może liczyć na moje poparcie"
Polityka
Poseł Konfederacji: PiS próbował mnie kupić. Proponowano środki z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Paweł Śliz: Państwo PiS działało jak mafia
Polityka
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości miał nagrywać ludzi Ziobry. 50 godzin materiałów