W ubiegłym tygodniu przez stolicę Mołdawii Kiszyniów przeszły wielotysięczne protesty antyrządowe. Takie wystąpienia odbywają się w tym kraju od kilku miesięcy, jednak w ostatnich dniach nastąpiło ich nasilenie. Np. w piątek do obalenia rządu wezwał lider grupy mafijnej z Mołdawii Grigori Caramalac.
Według mołdawskich mediów mafioso jest powiązany z Rosją, a protesty są inspirowane przez Moskwę. Podobnie uważają zachodnie media, np. „Washington Post”, powołujący się na źródła w służbach wywiadowczych. Główną rolę w protestach odgrywa posiadająca kilka miejsc w parlamencie partia Sor. Zdaniem „Washington Post” jej lider, przebywający na emigracji w Izraelu Ilan Sor, jest agentem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa, a FSB przekazała dziesiątki milionów dolarów na rozwój sieci prorosyjskich polityków w Mołdawii.
Czytaj więcej
Gęstnieje atmosfera w kraju wstrząsanym opozycyjnymi manifestacjami, rosyjskimi prowokacjami i aferami szpiegowskimi.
Choć o delegalizację Sor zabiega mołdawski rząd, z tą partią współpracuje PiS w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.
Wątpliwy partner
To ostatnie jest najstarszym organem tego typu na Starym Kontynencie, posiadającym dłuższą historię niż np. Parlament Europejski. Zasiada w nim 612 członków z 46 państw, przedstawicieli parlamentów krajowych. Wchodzi w jego skład pięć grup politycznych. Ta współtworzona przez PiS nazywa się Grupa Europejskich Konserwatystów i Sojusz Demokratyczny.
Grupa liczy 112 członków, wśród których jest Mołdawianka z Sor, Reghina Apostolova, jedyna reprezentantka tej partii w ZP RE. Do grupy dołączyła we wrześniu 2021 roku, czyli w momencie, gdy dla polityków PiS powinno być już jasne, że partia ma skrajnie prorosyjski charakter. Np. w 2014 roku, nosząc wówczas nazwę Ravnopravie, partia wystartowała w wyborach pod hasłem „Za Mołdawię jako część Rosji!”.
Polityka PiS polega na tym, by wszędzie, gdzie można, budować sojusze i koalicje, podkupujące wartości zjednoczonej Europy
Jak to się stało, że ta posłanka dołączyła do grupy? Arkadiusz Mularczyk z PiS, wiceszef MSZ i jeden z liderów konserwatystów w ZP RE, mówi, że nie zwrócił dotąd uwagi na obecność Mołdawianki. – Nie znam tej osoby. W Zgromadzeniu Parlamentarnym zasiadają przedstawiciele 46 krajów i jest w niej tylko pięć grup politycznych. Nasza liczy ponad 100 osób, a tylko w tym roku dołączyło około 40 nowych parlamentarzystów. Trudno więc brać odpowiedzialność i monitorować na bieżąco aktywność wszystkich członków Rady Europy, ale zgłoszę tę sprawę przewodniczącemu naszej frakcji – dodaje.
Mołdawianka mogła pozostać posłanką niezrzeszoną, których w zgromadzeniu jest znaczny odsetek. A o tym, że raczej nie trafiła do frakcji konserwatystów przez przypadek, świadczy fakt, że w latach 2008–2022 Sor było ugrupowaniem partnerskim Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, europejskiej partii politycznej, współtworzonej przez PiS, której wiceprzewodniczącym jest poseł PiS Radosław Fogiel.
Senator KO Marek Borowski, członek delegacji do ZP RE, mówi, że grupę konserwatystów w zgromadzeniu jeszcze kilka lat temu współtworzyły głównie PiS i brytyjscy torysi i świadomie zaczęto poszerzać ją o niewielkie, skrajnie prawicowe partie z całego kontynentu. – Tacy posłowie pojawili się w zgromadzeniu po tym, gdy przez Europę zaczęła toczyć się fala populizmu – mówi.
Prawicowa menażeria?
To niejedyny kontrowersyjny sojusznik PiS. W lutym nagłośniliśmy jeden z numerów niemieckiego magazynu „COMPACT-Geschichte”, oskarżającego Polskę o przyczynienie się do wybuchu II wojny światowej. Napis na okładce brzmiał „Przemilczana wina Polski”, a w środku znalazły się artykuły zatytułowane m.in. „Niemcy za drutem kolczastym: śmierć w polskich obozach internowania” czy „Pobrzękiwanie szabelką z Warszawy: plany wojenne Polski przeciwko Niemcom”.
Magazyn jest związany z partią Alternatywa dla Niemiec, należącej w ZP RE do tej grupy, co PiS. W skład frakcji wchodzą też inne kontrowersyjne partie, m.in. francuskie prorosyjskie Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen, Bracia Włosi włoskiej premier Giorgii Meloni czy hiszpańscy populiści z partii VOX.
Zdaniem Marka Borowskiego skład frakcji to konstruowana świadomie „prawdziwa menażeria”. – Polityka PiS polega na tym, by wszędzie, gdzie można, budować sojusze i koalicje, podkupujące wartości zjednoczonej Europy, bo dla partii Jarosława Kaczyńskiego są one zagrożeniem. Coraz lepiej widać, kim w rzeczywistości są niektórzy sojusznicy PiS – mówi.