Francja: Władza wymyka się z rąk Macrona

Skrajna prawica głosuje razem z radykalną lewicą za wotum nieufności dla rządu. To poważne zagrożenie dla prezydenta.

Publikacja: 02.11.2022 03:00

Francja: Władza wymyka się z rąk Macrona

Foto: AFP

Demokracja nie wygląda dziś dobrze w drugim co do wielkości kraju Unii. W miniony czwartek premier Élisabeth Borne zdołała przeforsować system zabezpieczeń socjalnych na przyszły rok, kluczowy element finansów państwa, 20 minut przed północą, bez poparcia większości parlamentarnej. Skorzystała z artykułu 49.3 konstytucji, który pozwala na taki manewr, o ile nie będzie wystarczającej liczby posłów, którzy opowiedzą się za obaleniem rządu. W podobnym trybie Borne uzyskała wcześniej aprobatę dla pozostałych elementów budżetu państwa. W żadnym innym kraju Unii najważniejsza ustawa nie jest przyjmowana w taki sposób.

Już przy poprzednim takim ruchu Jean-Luc Mélenchon, który stoi na czele koalicji radykalnej i umiarkowanej lewicy, a także ugrupowań ekologicznych Nupes, zapowiedział głosowanie nad wotum nieufności dla rządu. Jego inicjatywę niespodziewanie poparła liderka Zjednoczenia Narodowego (89 deputowanych) Marine Le Pen. Ostatecznie do sukcesu wówczas zabrakło 50 głosów (większość wynosi 289 głosów w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym), przede wszystkim dlatego, że udziału we wspólnej inicjatywie ze skrajną prawicą odmówili socjaliści i ekolodzy z Nupes, a także pozostający w opozycji gaullistowscy Republikanie (62 posłów). Macron może liczyć w parlamencie na ledwie 251 deputowanych, o 48 mniej, niż wynosi większość.

Czytaj więcej

Inne wizje Francji i Niemiec

W historii V Republiki obalenie rządu po głosowaniu z artykułu 49.3 udało się tylko raz: w 1962 r. Chodziło o ustawę wprowadzającą wybór prezydenta w głosowaniu powszechnym. Do dymisji podała się wówczas ekipa Georges’a Pompidou. Prezydent, którym był wtedy Charles de Gaulle, rozwiązał jednak natychmiast parlament i po wyborach uzyskał przytłaczającą większość.

Gdyby doszło do obalenia rządu Borne, Macron także mógłby sięgnąć po taki chwyt, ale dopiero rok po czerwcowych wyborach parlamentarnych. Jednak to dla niego ryzykowne: poparcie dla prezydenta znów spadło do 35 proc., przede wszystkim z powodu niemożności poradzenia sobie przez niego z paraliżem rafinerii.

Pomijając kwestie budżetowe, artykuł 49.3 może być wykorzystywany tylko raz w czasie sesji parlamentarnej. W otoczeniu prezydenta mówi się więc o sięgnięciu po inny instrument władzy: referendum. Macron odwołuje się też do coraz bardziej radykalnej retoryki. W wywiadzie dla France 2 mówił więc o „cynizmie” Mélenchona, skoro nie waha się współdziałać z Le Pen.

– Co mają powiedzieć wyborcy, którzy poparli socjalistów albo ekologów, a teraz dowiadują się, że ich deputowani wspierają skrajną prawicę – pytał prezydent.

Statystyki parlamentarne pokazują jednak, że „makroniści” głosowali od czerwca 95 razy razem ze Zjednoczeniem Narodowym, tyle że w sprawach mniejszej wagi. Skrajna prawica, której kandydatka w drugiej turze wyborów prezydenckich w kwietniu uzyskała 41,5 proc. poparcia, jest po prostu zbyt wpływowa, aby dało się ją w pełni izolować. Éric Coquerel, przewodniczący komisji ds. finansów parlamentu z ramienia Nupes, nie bez racji wskazuje też, że to sam Macron wyhodował Zjednoczenie Narodowe, stawiając na pierwszym planie sprawy bezpieczeństwa czy imigracji, byle w wyborach znów mieć za przeciwniczkę Le Pen i wygrać drugą kadencję.

Na razie z takiego układu najwięcej korzyści czerpie skrajna prawica, która w oczach coraz liczniejszych Francuzów jest godną zaufania siłą polityczną. Sondaże pokazują, że Le Pen w pierwszej turze wyborów prezydenckich uzyskałaby 30 proc. głosów wobec 23,5 proc., jakie dostała w kwietniu.

Demokracja nie wygląda dziś dobrze w drugim co do wielkości kraju Unii. W miniony czwartek premier Élisabeth Borne zdołała przeforsować system zabezpieczeń socjalnych na przyszły rok, kluczowy element finansów państwa, 20 minut przed północą, bez poparcia większości parlamentarnej. Skorzystała z artykułu 49.3 konstytucji, który pozwala na taki manewr, o ile nie będzie wystarczającej liczby posłów, którzy opowiedzą się za obaleniem rządu. W podobnym trybie Borne uzyskała wcześniej aprobatę dla pozostałych elementów budżetu państwa. W żadnym innym kraju Unii najważniejsza ustawa nie jest przyjmowana w taki sposób.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Atom: mocarstwa się zbroją. USA i Rosja czują na plecach oddech Chin
Polityka
Europa ma twarz kobiety. Unia Europejska wybiera władze
Polityka
Izrael: Beniamin Netanjahu rozwiązał gabinet wojenny. Dlaczego to zrobił?
Polityka
Szef największej partii w europarlamencie: Donald Tusk wynegocjuje stanowiska
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Polityka
Wybory prezydenckie w USA. Kogo wybierze Donald Trump?
Polityka
Trump grozi wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy po wygraniu wyborów