Reklama

Kontrola posłów KO w MSZ. W nocie do Niemiec nie ma słowa "reparacje"

Posłowie Koalicji Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz, Paweł Kowal oraz Dariusz Rosati przeprowadzili kontrolę poselską w MSZ, w trakcie której ustalili, że w skierowanej do Niemiec nocie w sprawie odszkodowania od Niemiec dla Polski za II wojnę światową nie pada słowo "reparacje".

Publikacja: 11.10.2022 15:03

Annalena Baerbock i Zbigniew Rau

Annalena Baerbock i Zbigniew Rau

Foto: AFP

arb

"Rząd nie wystąpił do Niemiec o reparacje" - pisze na swoim profilu na Twitterze Kowal.

"Poszła nota bez "Raportu o stratach..." (chodzi o raport zespołu Arkadiusza Mularczyka - red.) jako załącznika" - dodaje poseł KO.

"Nie było też żadnego wystąpienia do Rosji o odszkodowania (pomimo uchwały Sejmu" - podsumowuje.

Z kolei Bartłomiej Sienkiewicz dodał, że nota była "bezprawnie utajniona". "Ale i tak musieli przyznać, że nie zawiera słowa 'reparacje'" - podkreślił.

Reklama
Reklama

"Czysta polityka przedwyborcza a nie troska o sprawiedliwość. Cały PiS w pigułce" - podsumował.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau przed kilkoma dniami parafował i wysłał stronie niemieckiej notę w sprawie rekompensat dla Polski za straty i zniszczenia poniesione w czasie II wojny światowej. Treść noty nie została upubliczniona, ale z nieoficjalnych doniesień wynikało już wcześniej, że słowo "reparacje" w niej nie padło. Jak jednak mówił sam minister „nota zawiera przekonanie, iż strony powinny podjąć niezwłoczne działania zmierzające do trwałego, kompleksowego, ostatecznego, prawnego i materialnego uregulowania kwestii następstw agresji i okupacji”.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy rozmawiać z Niemcami o reparacjach w czasie wojny? Polacy podzieleni

- Polskie społeczeństwo wciąż odczuwa skutki niemieckiej napaści i okupacji. Czas się zmierzyć z tym problemem - mówił Zbigniew Rau podczas konferencji ze swoją niemiecką odpowiedniczką, Annaleną Baerbock, która 4 października przebywała z wizytą w Polsce.

- Wiem, że temat reparacji interesuje wielu Polaków. Niemcy poczuwają się do odpowiedzialności historycznej i ma świadomość strat, i krzywd, jakie spowodował w Polsce. Pamięć tego musimy przekazywać młodym ludziom w Niemczech. Wdzięczna jestem za rozmowy z ludźmi, bo obecność tego bólu jest odczuwalna do dziś. I to nie tylko wśród ludzi 90-letnich, ale i 9-letnich, bo pamięć tego bólu jest przekazywana z pokolenia na pokolenie - mówiła z kolei niemiecka minister.

Reklama
Reklama

Annalena Bearbock powiedziała jednocześnie, że kwestia reparacji z punktu widzenia rządu federalnego jest zamknięta.

Wcześniej, 1 września na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawiono raport Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Pracami zespołu kierował Arkadiusz Mularczyk. Z raportu wynika, że Polska zamierza domagać się od Niemiec 6 bilionów 220 mld zł tytułem reparacji.

Niemcy uważają, że temat reparacji wojennych został zamknięty deklaracją z 1953 roku, w której Polska zrzekła się reparacji wojennych wobec Niemiec. Rząd Marka Belki w 2004 roku potwierdził to stanowisko. Jednak w 2019 roku premier Morawiecki, w rozmowie z dziennikarzami niemieckiej grupy medialnej Funke stwierdził, że deklaracja z 1953 roku była "układem między Polską a NRD", którego obecne władze nie uznają.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama