GERB uzyskała w wyborach 25,4 proc. głosów. Niedzielne wybory były czwartymi wyborami parlamentarnymi w Bułgarii w ciągu ostatnich dwóch lat.

Centrowa partia Kontynuujemy Zmiany obecnego premiera Kiriła Petkowa, którego koalicyjny rząd upadł w czerwcu, uzyskała w wyborach 20,2 proc. głosów.

Czytaj więcej

Wybory w Bułgarii: z Rosją czy z Zachodem

Ruch na rzecz Praw i Wolności, partia reprezentująca głównie mniejszość turecką, uzyskała 14 proc. głosów.

Partia Odrodzenie, prorosyjskie, ultranacjonalistyczne ugrupowanie, które chce wyjścia Bułgarii z NATO i sprzeciwia się przyjęciu euro, zdobyła 10 proc. głosów.

Jeśli nowy parlament nie będzie w stanie wyłonić rządu, wówczas władze w kraju przejmie rząd tymczasowy powołany przez prorosyjskiego prezydenta kraju, Rumena Radewa.

Analitycy uważają, ze jest mała szansa, by Borysow był w stanie znaleźć koalicjantów, ponieważ liderzy innych dużych partii oskarżają go o to, że pod jego rządami Bułgaria stała się krajem przeżartym korupcją.

Analitycy nie wykluczają jednak, że w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej kraju i perspektyw trudnej zimy bułgarskie partie mogą odłożyć na bok to, co je dzieli i stworzą technokratyczny rząd, który przeprowadzi Bułgarię przez trudne, zimowe miesiące.