Czytaj więcej

PiS chce reparacji od Niemiec. „Złe i cyniczne będzie, jeśli to tylko gra pod wybory”

Rząd rozpoczyna kampanię społeczną związaną z żądaniem reparacji od Niemców. Spoty pojawią się m.in. na głównych dworcach kolejowych. W wybranych zagranicznych gazetach (ale nie niemieckich) ukażą się artykuły sygnowane m.in. przez Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, Piotra Glińskiego i być może też prezydenta Andrzeja Dudę. Kampanię #bezprzedawNIEnia organizuje ministerstwo kultury, a wspiera m.in. Polska Fundacja Narodowa. Mają w niej też uczestniczyć placówki kulturalne, np. muzea. Potrwa do 17 września.

„Celem kampanii jest dotarcie do możliwie szerokiego grona odbiorców w kraju i za granicą z przekazem o losach, tragedii i stratach państwa polskiego poniesionych w wyniku II wojny światowej oraz brakiem zadośćuczynienia, które uniemożliwia osiągnięcie prawdziwego pojednania i który do dziś kładzie się cieniem na relacjach ze sprawcami” – podaje resort kultury.

Zespołem kierował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. W pracach uczestniczyło 33 naukowców

W ten sposób wzmacnia przekaz po opublikowaniu raportu przygotowywanego przez Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej.

Biliony strat

Prezes PiS Jarosław Kaczyński na Zamku Królewskim w Warszawie ogłosił, że zapadła decyzja, „aby uzyskać odszkodowanie od Niemców za to, co uczynili Polsce w latach 1939–45”. I zastrzega, że proces ten będzie trwał wiele lat.

Elżbieta Witek, marszałek Sejmu, dodaje, że być może „nie nasze, ale przyszłe pokolenie to uzyska”.

Zespołem kierował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. W pracach uczestniczyło 33 naukowców – historyków, ekonomistów, rzeczoznawców majątkowych. Z ich wyliczeń wynika, że w trakcie wojny Polska straciła w sumie 6 bln 220 mld 609 mln złotych (stan na 2021 r.), czyli 1,532 bln dol. Wyliczenia obejmują straty ludzkie (oszacowano, że każdy zmarły w trakcie wojny mógłby otrzymać ok. 800 tys. zł pensji), materialne, bankowe, dzieła sztuki.

Czytaj więcej

"Die Welt": Test warunków skrajnych dla stosunków Polska-Niemcy

– W wyniku zbrodniczych działań Niemiec Polska potrzebowała 33 lat, aby odbudować potencjał ludzki, jaki Rzeczpospolita miała przed wojną – 35 mln 100 tys. obywateli – podkreślił Mularczyk.

Z raportu wynika, że w czasie wojny na roboty przymusowe zostało wywiezionych 2,1 mln Polaków do niemieckich gospodarstw rolnych, ale też fabryk takich marek jak Opel, Porsche czy Hugo Boss. Naukowcy oszacowali, że w trakcie wojny życie straciło 5 mln 200 tys. obywateli, w tym 21 proc. dzieci poniżej 10 roku życia, wywieziono z kraju kolejnych prawie 200 tys. dzieci, aż 590 tys. osób zostało inwalidami, 100 tys. osób zginęło w akcji AB – przeciwko inteligencji.

Straty materialne wynikające ze zniszczenia budynków, obiektów sakralnych, infrastruktury energetycznej, przemysłowej i rolnictwie wycenili na 797 mld 398 mln zł.

Mularczyk przypomniał, że do dziś Niemcy nie zawarły z Polską traktatu pokojowego. A prawodawstwo niemieckie nastawione jest na to, by nie regulować zobowiązań po II wojnie. Jego zdaniem sprawa odszkodowań powinna być uregulowana w polsko-niemieckiej umowie bilateralnej.

Autorzy raportu wywodzą, że Polska ma prawo domagać się odszkodowania, a oświadczenie prawne złożone w 1953 r. w tym zakresie jest wadliwe.

Opozycja: to gra PiS

Sprawa uzyskania reparacji od Niemiec za zniszczenia dokonane w czasie wojny jest w ocenie części historyków i prawników niejednoznaczna. Warto jednak dodać też, że Polska do tej pory nie złożyła żadnej noty domagającej się reparacji od Niemiec. Jarosław Kaczyński podczas wizyty w Warszawie lidera CSU Friedricha Merza usłyszał, że roszczenia reparacyjne rządu PiS pozbawione są jakichkolwiek podstaw prawnych i nie zgodzi się na ich wypłacenie żaden rząd niemiecki.

Czytaj więcej

Rzecznik MSZ Niemiec: Polska zrzekła się reparacji

„Kwestia reparacji została zamknięta. Stanowisko niemieckiego rządu się nie zmieniło” – napisał rzecznik MSZ Niemiec w e-mailu, którego cytuje Reuters.

Opozycja odrzuca argumentację PiS. – Inicjatywa o reparacjach wojennych pojawia się od kilku lat zawsze wtedy, kiedy PiS ma potrzebę zbudowania narracji politycznej – powiedział w czwartek w Rumii lider PO Donald Tusk. W jego ocenie partia rządząca wykorzystuje temat do celów politycznych.

Z kolei poseł PO Grzegorz Schetyna w radiu RMF FM stwierdził: – Potrzebujemy odbudowy relacji z Niemcami i wspólnej walki o to, żeby Niemcy były dla Polski partnerem, a nie wrogiem czy przeciwnikiem, tak, jak chce tego PiS. Kwestia reparacji jest zamknięta.

Z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla „Rz” wynika, że za wystąpieniem o reparację od Niemców opowiada się 51 proc. badanych. To głównie zwolennicy prawicy, przeważnie PiS i Konfederacji.