Piotr Naimski stracił stanowisko Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej oraz Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Okoliczności dymisji opisał na Facebooku.

Czytaj więcej

Niespodziewana dymisja. Morawiecki wyrzucił Piotra Naimskiego

- Minister Naimski nie zrobił jednej rzeczy, którą powinien zrobić, modernizacji sieci elektroenergetycznych. Mielibyśmy dużo większe przyłącze fotowoltaiki. Nie 700 tys., a miliony instalacji - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Lider PSL uważa, że dopłata w wysokości 3000 zł do węgla nie rozwiązuje problemu. - Po pierwsze trzeba odblokować zieloną energetykę, uwolnić wiatraki, uwolnić fotowoltaikę, dać szansę na budowę biogazowni. Po drugie dopłaty powinny objąć wszystkie źródła ciepła i wszystkie substancje. Rząd oszukał tych, którzy wymienili stare piece węglowe. Teraz zostawia ich samych, chociaż gaz też idzie do góry. To jest jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość - powiedział.

Kosiniak-Kamysz uważa, że dopłaty powinny być zależne od kryterium dochodowego. - Jeżeli ktoś ma setki tysięcy złotych, to nie potrzebuje trzech tysięcy. Jak ktoś jest spokojny i bezpieczny, to nie potrzebuje tego wsparcia - stwierdził lider ludowców. 

- Gdybyśmy rządzili, to mamy plan, mamy krok A, czyli pomoc tym, którzy dzisiaj potrzebują, i krok B, czyli niezależność energetyczna - 50 proc. energii ze źródeł odnawialnych. Zupełne uwolnienie wiatraków na lądzie, decyzja gminy, gdzie może stać, a nie parlamentu. Biogazownie, które mogą wytwarzać 10 mld3 gazu, czyli tyle, ile kupowaliśmy z Rosji. Niezależność energetyczna, pierścienie energetyczne na poziomie powiatu czy gminy, przekazanie sieci elektroenergetycznych, pieniądze z KPO na ten cel. My jesteśmy gotowi, mamy plan, mamy pomysł. Dyletanci do oślej ławki. Czas profesjonalistów, a nie populistów - dodał.

Gość programu mówił, że wybory prawdopodobnie odbędą się w przyszłym roku, ale pytanie pozostaje, czy do tego czasu przetrwa rząd. 

- Jesień dla tego rządu to będzie czas bardzo trudny. Może to się skończyć zmianą układu sił w parlamencie. Więcej o tym nie będę mógł, bo im mniej słów, a więcej działań, tym lepiej. My mamy plan, jak uwolnić Polskę z tego kryzysu - powiedział Kosiniak-Kamysz.