Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz: 3000 zł dopłaty do węgla? Dopłaty powinny objąć wszystkich

- Dopłaty powinny objąć wszystkie źródła ciepła i wszystkie substancje. Rząd oszukał tych, którzy wymienili stare piece węglowe. Teraz zostawia ich samych, chociaż gaz też idzie do góry. To jest jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL w rozmowie z Michałem Kolanko.
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL

Foto: Jakub Czermiński

Piotr Naimski stracił stanowisko Pełnomocnika Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej oraz Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Okoliczności dymisji opisał na Facebooku.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Niespodziewana dymisja. Morawiecki wyrzucił Piotra Naimskiego

- Minister Naimski nie zrobił jednej rzeczy, którą powinien zrobić, modernizacji sieci elektroenergetycznych. Mielibyśmy dużo większe przyłącze fotowoltaiki. Nie 700 tys., a miliony instalacji - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Lider PSL uważa, że dopłata w wysokości 3000 zł do węgla nie rozwiązuje problemu. - Po pierwsze trzeba odblokować zieloną energetykę, uwolnić wiatraki, uwolnić fotowoltaikę, dać szansę na budowę biogazowni. Po drugie dopłaty powinny objąć wszystkie źródła ciepła i wszystkie substancje. Rząd oszukał tych, którzy wymienili stare piece węglowe. Teraz zostawia ich samych, chociaż gaz też idzie do góry. To jest jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość - powiedział.

Reklama
Reklama

Kosiniak-Kamysz uważa, że dopłaty powinny być zależne od kryterium dochodowego. - Jeżeli ktoś ma setki tysięcy złotych, to nie potrzebuje trzech tysięcy. Jak ktoś jest spokojny i bezpieczny, to nie potrzebuje tego wsparcia - stwierdził lider ludowców. 

- Gdybyśmy rządzili, to mamy plan, mamy krok A, czyli pomoc tym, którzy dzisiaj potrzebują, i krok B, czyli niezależność energetyczna - 50 proc. energii ze źródeł odnawialnych. Zupełne uwolnienie wiatraków na lądzie, decyzja gminy, gdzie może stać, a nie parlamentu. Biogazownie, które mogą wytwarzać 10 mld3 gazu, czyli tyle, ile kupowaliśmy z Rosji. Niezależność energetyczna, pierścienie energetyczne na poziomie powiatu czy gminy, przekazanie sieci elektroenergetycznych, pieniądze z KPO na ten cel. My jesteśmy gotowi, mamy plan, mamy pomysł. Dyletanci do oślej ławki. Czas profesjonalistów, a nie populistów - dodał.

Gość programu mówił, że wybory prawdopodobnie odbędą się w przyszłym roku, ale pytanie pozostaje, czy do tego czasu przetrwa rząd. 

- Jesień dla tego rządu to będzie czas bardzo trudny. Może to się skończyć zmianą układu sił w parlamencie. Więcej o tym nie będę mógł, bo im mniej słów, a więcej działań, tym lepiej. My mamy plan, jak uwolnić Polskę z tego kryzysu - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama