W odpowiedzi, pod którą podpisał się podsekretarz stanu w KPRM, Jarosław Wenderlich czytamy, że "obowiązek opłacania składki do budżetu Unii Europejskiej (...) przez państwa członkowskie jest zobowiązaniem traktatowym".

"Wynika wprost z artykułu 311 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. To obowiązek państw członkowskich Unii Europejskiej" - pisze urzędnik.

"Obecnie w ramach rządu nie toczą się prace nad zawieszeniem opłacania składki do budżetu Unii Europejskiej" - podsumowuje Wenderlich.

Tymczasem 21 kwietnia, na konferencji prasowej w Sejmie Wójcik, wraz z Jackiem Ozdobą, sekretarzem stanu w resorcie klimatu mówił, że "polskie społeczeństwo pomaga uchodźcom z Ukrainy, wspiera ich, pomaga także państwo, które stanęło na wysokości zadania, pomagają samorządy". - To wielki ciężar, który państwa wzięły na siebie, w tym przede wszystkim Polska, ponieważ przez te dwa miesiące do Polski wjechało już prawie 3 mln uchodźców. Wszyscy stanęli na wysokości zadania poza UE i KE. Przez dwa miesiące, pomimo tego, że tyle milionów ludzi uciekło przed wojną do krajów UE, przede wszystkim do Polski. Unia Europejska nie była w stanie wygenerować żadnego instrumentu, wspierającego tych ludzi. Przez dwa miesiące przekazała do Polski zero euro, tak samo jak do innych państw członkowskich, które wzięły na swoje barki przyjęcie milionów ludzi - podkreślał.

- Ponieważ sytuacja jest nadzwyczajna Solidarna Polska w czasie najbliższego posiedzenia Rady Ministrów złoży do dyskusji propozycję wstrzymania składki członkowskiej do UE płaconej przez nasz kraj - oświadczył wówczas Wójcik.

Czytaj więcej

Sondaż: Solidarna Polska proponuje zawieszenie składki do UE. Polacy podzieleni

Jak pisaliśmy w "Rzeczpospolitej" 14 kwietnia weszło w życie unijne rozporządzenie, które upraszcza korzystanie z funduszy na sfinansowanie pobytu uchodźców z Ukrainy. To odpowiedź na postulaty Polski, która twierdziła, że zbyt skomplikowane są procedury przekazywania środków z budżetu UE na ten cel. Nowe przepisy zakładają, że 40 euro tygodniowo na uchodźcę (niezależnie od tego, czy przebywa w kraju pełen tydzień czy tylko kilka dni) może być wypłacane jako zaliczka. Te pieniądze mogą być wypłacane przez okres maksimum 13 tygodni. Jeśliby założyć, że w Polsce przez te 13 tygodni będzie milion ukraińskich uchodźców, to w łatwy sposób rząd może sięgnąć do 520 mln euro, jeśli byłyby to 2 miliony – kwota uległaby podwojeniu do 1 mld 40 mln euro.

Uproszczone zasady dotyczą niewykorzystanych środków z polityki spójności z budżetu UE na lata 2014–2020. Polska jest jej największym beneficjentem. We wspomnianym okresie dostała ponad 80 mld euro. Jakaś niewielka kwota jest niewykorzystana, ale ile dokładnie, nie wiadomo, bo Polska nie przekazała takich danych do Komisji Europejskiej. Gdyby była to większa kwota niż zsumowane zaliczkowe płatności w wysokości 40 euro na tydzień, to resztę także można przeznaczyć na uchodźców.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM