Kaczyński mówił we Włocławku, że celem partii rządzącej jest przywrócenie "reguły przyzwoitości, elementarnej kultury i normalnego języka".
- Musimy także doprowadzić, chociaż to może najtrudniejsze, do tego, żeby powróciła prawda - mówił prezes PiS.
Zgodził się, że "można się nie zgadzać" z rządzącymi. Jako przykład podał osobę o poglądach lewicowych.
- Uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że teraz, do tej pory, do godziny - jest w tej chwili koło wpół do szóstej - byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą - powiedział Kaczyński, wywołując śmiech zebranych.
Stwierdził, że lewica uważa, że tak powinno być i należy tego przestrzegać.
- Można mieć takie poglądy, dziwne co prawda. Ja bym to badał, ale... - dodał Kaczyński.
Słowa prezesa PiS komentowali politycy. Cezary Tomczyk z KO stwierdził, że są to słowa "naczelnego homofoba RP" i każda taka wypowiedź powinna być piętnowana.
- A Jarosławowi Kaczyńskiemu życzę, żeby kiedyś miał możliwość kogokolwiek pokochać, chociaż raz w życiu. Może wtedy byłoby mu łatwiej i nie oceniałby innych w taki sposób - dodał Tomczyk. - Bardzo żałuję, że nie da się badać nienawiści - dodał.
Andrzej Sośnierz z Polskich Spraw stwierdził natomiast, że kwestie tożsamości płciowej są "indywidualnymi i trudnymi problemami", choć czasami są to problemy, "którymi trzeba się zająć także medycznie".